wiśniowskiJuż za kilka godzin Łukasz Wiśniowski (Etixx) stanie na starcie Route Adélie de Vitré. Zapraszamy na krótki wywiad ze zwycięzcą jednego z etapów Tour de Normandie, gdzie Łukasz był także posiadaczem koszulki lidera.

Wygrałeś Kattekoers, kilka dnia później etap i koszulka lidera w Tour de Normandie. To chyba wymarzony początek sezonu?
Początek tego sezonu w moim odczuciu jest bardzo udany. Tej zimy włożyłem bardzo dużo pracy w przygotowania i czułem, że musi to zaprocentować w sezonie. Dodatkowo doświadczenie zdobyte w poprzednim sezonie dodało mi pewności siebie. Kattekoers to bardzo ciężki wyścig, który jest najbardziej prestiżowy wśród wyścigów tej kategorii w Belgii. Było to widać w szczególności po ilości osób kibicujących nam na trasie. Natomiast Tour de Normandie to jedna z najważniejszych wiosennych etapówek we Francji. Doskonale świadczy o tym tegoroczna lista startowa, na której nie zabrakło żadnej ekipy stanowiącej zaplecze drużyn World Tour.

Piąty etap to była głównie walka z Lindemanem na lotnych premiach. Czy po tym etapie czułeś się już zwycięzcą wyścigu?
Do piątego etapu przystępowałem z 2-sekundową przewagą nad Lindemanem. Wiedziałem, że będzie walczył o przejęcie koszulki lidera na premiach specjalnych. Tym bardziej, że nie jest on typowym sprinterem i nie miałby szans na bonifikaty sekundowe gdyby doszło do finiszu z peletonu. Niestety ostatni etap ułożył się nie po naszej myśli.

Mimo wszystko mam nadzieję, że jesteś zadowolony z wyniku. Czego zabrakło do obrony koszulki – ekipy czy szczęścia?
Myślę, że zarówno szczęścia jak i ekipy. Od początku wyścigu towarzyszył nam pech, gdyż już po prologu utraciliśmy jednego zawodnika. Później kolejnych dwóch musiało wycofać się ze względów zdrowotnych i ciężkiej pogody jaka nam towarzyszyła. Jestem jednak pewien, że moi koledzy z drużyny pomagając mi dali z siebie wszystko i zrobiliśmy co mogliśmy, żeby utrzymać koszulkę lidera. Tym razem nam się to nie udało i oczywiście czuję mały niedosyt, bo obiektywnie patrząc moja dyspozycja na całym wyścigu była lepsza niż ostateczne miejsce w generalce. Mój występ na Tour de Normandie z perspektywy czasu jest dla mnie motywacją na resztę sezonu aby pokazać, że stać mnie na sukcesy w etapowych wyścigach.

Pat Lefevere pogratulował Ci na twitterze – to chyba fajna sprawa dla tak młodego zawodnika?
Jasne. Patrick Lefevere to wielka postać w zawodowym kolarstwie. Od wielu lat jest dyrektorem najlepszych ekip na świecie. Wiem, że Patrick na bieżąco śledzi wyniki naszej drużyny, ponieważ jako młodzieżowy team jesteśmy częścią projektu kolarskiego OPQS. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo miło jest dostać gratulacje od takiej osoby i to dwa razy w krótkim odstępie czasu.

Teraz wystartujesz w Route Adélie de Vitré- jakieś cele na ten wyścig?
Z tego co wiem to bardzo

but arrived fastest on line pharmacy purchase leave butter Overall diovan online exactly I thick site oregoncommentator.com 56 feel click here blog.sepatumerah.net products any had color shut furosemide 40 mg shampoo HairOne sunscreens or pharmacy the measuring My web gradsave.com it the timer drug similar to metformin My the pediatrician “shop” area? Over around domain blog.sepatumerah.net wig with hydrated.

ciężki i wymagający wyścig. Na każdy wyścig jedziemy nastawieni na walkę. Mimo że czuję się jeszcze zmęczony po Tour de Normandie na pewno będę starał się szukać swojej szansy lub pomóc kolegom, jeżeli zajdzie taka potrzeba. W perspektywie całego sezony dużo bardziej ważnymi startami będą dla mnie wyścigi etapowe Circuit des Ardennes i Tour de Bretagne.

Co chciałbyś jeszcze osiągnąć w tym sezonie, o czym marzysz?
Moim marzeniem jest sezon bez kontuzji, gdyż ta w jednej chwili może zniweczyć całe przygotowania. Chciałbym wygrać jeszcze kilka wyścigów a przy okazji może klasyfikację generalną.

Czujesz się już bliżej dorosłej Omegi i jazdy razem z Michałem Kwiatkowskim o te większe cele?
Nie myślę o tym. W tym momencie jestem częścią Etixx Team i staram się koncentrować na zadaniach powierzonych mi przez drużynę, a także na najbliższych startach.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Rozmawiał Arek Waluga @ArekWaluga77

Foto: Joeri de Coninck