mapka vuelta 2013Już w sobotę kolarze staną na starcie ostatniego tegorocznego Wielkiego Touru. 68. edycja wyścigu Vuelta a Espańa wystartuje w Vilanova de Arousa, a po 3358,9 km zakończy się w Madrycie. Na starcie zobaczymy aż pięciu Polaków! Życzymy Państwu i sobie wielu sportowych emocji.

Trasa

Tradycyjnie już wyścig rozpocznie drużynowa czasówka, która wyłoni nam pierwszego lidera. Jednak już kolejny etap kończący się na Alto Do Monte Da Groba (11 km długości; średnie nachylenie 5,6 %) może przewrócić klasyfikację generalną. Kolejne etapy powinny dać okazję do pokazania się sprinterom i harcownikom. W ostatnim dniu sierpnia kolarze rozpoczną trzydniową “wycieczkę” po Andaluzji. Podjazd pod Alto Peñas Blancas (14,5 km długości; 6,6 % średniego nachylenia) zapewne oddzieli ziarno od plew. Tuż przed pierwszym dniem przerwy kolarzom przyjdzie się zmagać z dwoma podjazdami: Alto de Monachil  i Alto de Hazallanas. Pierwszy z nich 8,5 km długości, a jego średnie nachylenie wynosi 7,7 %. Metę w Alto de Hazallanas zawodnicy osiągną prawie 16. kilometrowej wspinaczce, ze ściankami o nachyleniu dochodzącym do 18 %.

Po dniu odpoczynku na kolarzy czeka ciężka czasówka ze startem i metą w Tarazona. Znajduje się na niej 9. kilometrowy podjazd z ponad 4. procentowym nachyleniem. Kolejne dwa dni to moment na rozluźnienie dla kolarzy walczących o generalkę i szansa dla mocniejszych sprinterów. W sobotę 7. września zawodnicy wjadą w Pireneje, gdzie przez trzy dni będą się zmagać z bardzo ciężkimi podjazdami. Wspinaczki pod Collada de la Gallina, Col du Port de Balés, Peyragudes czy Aramón Formigal ukształtują nam już czołówkę generalki.

Po drugim dniu przerwy znowu do głosu dojdą sprinterzy i harcownicy, ale nie potrwa to długo. We czwartek 12 wrześnie na kolarzy czeka meta w Peña Cabarga (5,9 km długości o średnim nachyleniu 9,2%), gdzie można będzie zobaczyć ich walkę ze ściankami o maksymalnym nachyleniu 20%. W przedostatnim dniu wyścigu organizatorzy przygotowali (zwłaszcza dla kibiców) istną wisienkę na torcie. Krótki, ale widowiskowy etap z metą na Alto de L’Angliru rozstrzygnie nam losy 68. edycji Vuelta a Espańa. Mityczny już podjazd (12,2 km długości; średnie nachylenie 10,2%; maksymalne 23,2%) to męka dla kolarzy, ale wspaniałe widowisko dla kibiców. Wyścig zakończy się tradycyjnie w Madrycie.

Profile poszczególnych etapów dostępne są >tutaj.

Zawodnicy:

Niestety na starcie nie obejrzymy ubiegłorocznego zwycięzcy, Alberto Contadora (Saxo – Tinkoff). Nie możemy jednak narzekać na obsadę, gdyż zapowiada się kolejny, wspaniały wyścig. Wśród murowanych faworytów wymienia się Alejandro Valverde (Movistar). Dzięki niemu Nairo Quintana osiągnął wielki sukces na TdF, teraz Valverde liczy na powtórkę z 2009 roku. Hiszpan jest wypoczęty, akumulatory naładowane, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by wygrał Vueltę. Szyki pokrzyżować może mu Vincenzo Nibali (Astana), który podczas Vuelta a Burgos pokazał, że forma idzie w górę. Zwycięzca tegorocznego Giro, wygrywał także hiszpański Tour, a zrobił to w 2010 roku. Apetyt na zwycięstwo ma także Joaquim Rodriguez (Katusha). Purito upodobał sobie zwycięstwa etapowe na Vuelcie (zwyciężał siedem razy), ale może w tym roku wreszcie osiągnie upragniony triumf?

Bardzo mocno na zwycięstwo nastawiony jest Samuel Sanchez (Euskaltel – Euskadi), który jechał Vueltę po raz ostatni w 2009 roku. Czy mając do pomocy takich zawodników jak Igor Anton czy Mikel Nieve, złoty medalista olimpijski spełni swoje marzenia i wygra najważniejszy wyścig dla każdego Hiszpana? Mamy w kolarstwie rok kolumbijski, więc nie można zapominać o przedstawicielach tej nacji. Mocny będzie zapewne Sergio Henao (Sky Procycling), który pomógł Rigoberto Uranowi walczyć o najwyższe laury na Giro. Teraz koledzy ze Sky zamienią się rolami i to Henao zamierza powalczyć o wysoką lokatę. Na Vuelcie zadebiutuje Carlos Alberto Betancur (AG2R La Mondiale), czyli najlepszy młodzieżowiec tegorocznego Giro. Od włoskiego Touru zawodnik Ag2r się nie ścigał, co może mieć spore znaczenie na początku imprezy.

Swoje trzy grosze do tej kolarskiej śmietanki będą chcieli wrzucić: Daniel Martin (Garmin – Sharp), Thibaut Pinot (FDJ.fr), Bauke Mollema (Belkin Pro Cycling), Ivan Basso (Cannondale), Domenico Pozzovivo (AG2R La Mondiale), Chris Horner (RadioShack – Leopard), Michele Scarponi (Lampre – Merida), Roman Kreuziger (Saxo-Tinkoff), Wout Poels (Vacansoleil – DCM) czy Jérome Coppel (Cofidis).

Ku uciesze polskich fanów, na starcie Vuelty mamy pięciu swoich przedstawicieli. Najwyżej stoją akcje Rafała Majki (Saxo – Tinkoff), który chce poprawić swój występ sprzed roku (32 miejsce). Rafał po wspaniałym Giro d’Italia trochę odpoczął, a podczas Tour de Pologne pokazał się z bardzo dobrej strony. Sam zawodnik mówi, że jest w lepszej dyspozycji niż w 2012 roku. Nie można jednak zapominać, że to młody zawodnik, mający już w nogach jeden Wielki Tour w tym roku. Na dobry tor powoli wraca Tomasz Marczyński (Vacansoleil – DCM). “Maniek” zadziwił nas w ubiegłorocznej Vuelcie, kiedy zajął 13. miejsce w klasyfikacji generalnej. Liczymy na powtórkę w wykonaniu najbardziej uśmiechniętego polskiego kolarza. Sporo do udowodnienia (sobie, drużynie i kibicom) ma Sylwester Szmyd (Movistar). Pominięto go w nominacjach na Tour de France, dość blado wypadł na Tour de Pologne. Miejmy nadzieję, że Sylwas pokaże jak “tańczy z gwiazdami” na tych najtrudniejszych podjazdach. Dla Bartosza Huzarskiego (NetApp Endura) będzie to debiut w hiszpańskiej Vuelcie. Ambitnego “Huzara” zapewne zobaczymy w spektakularnych akcjach i życzymy, by były tak udane jak ta w Asyżu. Listę zamyka Maciej Paterski (Cannondale). Kolarz ekipy Ivana Basso zapewne będzie pomagał swojemu liderowi, ale udana ucieczka na Eneco Tour (3. miejsce na etapie) wyostrzyła nasze apetyty.

Lista startowa dostępna jest > tutaj.

Relacje ze wszystkich etapów przeprowadzi Eurosport, a komentować będą Tomasz Jaroński i Adam Probosz. Plan relacji dostępny > tutaj.

 

Arek Waluga