Joaquim RodriguezW poniedziałek rozpocznie się kolejny wyścig etapowy zaliczany do World Touru. Przed startem Volta a Catalunya zapraszamy na subiektywną ocenę możliwości faworytów i  nasze typy do końcowego zwycięstwa.

Wśród najgłośniejszych nazwisk jakie pojawią się na starcie trzeba wymienić: Michele Scarponiego, Alejandro Valverde, Cadela Evansa, Joaquima Rodrigueza, Rydera Hesjedala, czy Bradleya Wigginsa.

Co do tego, że Purito jest solidnie “podmurowany”, mieliśmy okazję przekonać się już w czasie Tirreno-Adriatico, kiedy był w stanie utrzymać się w czołówce na najtrudniejszych górskich etapach oraz wygrać na podjeździe do Chieti. W VaC organizatorzy nie przewidzieli czasówki, więc nie ma etapu gdzie Rodriguez byłby skazany na porażkę. Nasz typ: Główny faworyt do zwycięstwa.

Alejandro Valverde w tym sezonie jeszcze nie pokazał się w najważniejszych startach, wygrał jednak całkiem mocno obsadzony wyścig w Andaluzji (Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol kat 2.1), więc widać, że jest w dobrej formie. Dodatkowo solidne wsparcie w postaci Nairo Quintany czy Sylwestra Szmyda pozwoli mu na walkę o czołowe lokaty. Nasz typ: top 3.

Niewiadomą jest forma Wigginsa, który w tym sezonie wystartował w Tour of Oman, ale raczej treningowo. Bradley zapowiadał przed sezonem, że w tym roku jego głównym celem jest wygranie na Giro, więc można zakładać, że VaC potraktuje treningowo. Z drugiej strony w zeszłym roku nastawiał się na Tour De France, co nie przeszkodziło mu wygrać wcześniej rozgrywanych Paris – Nice czy Tour de Romandie. Nasz typ: Wiggo zmobilizuje się i będzie walczył z najlepszymi. Top 5.

Jest mało prawdopodobne, aby po niezbyt obiecującym starcie w T-A Cadel Evans był w stanie przyszykować swoją formę na równie ciężki tygodniowy wyścig. Nasz typ: pierwsza 20.

Aktualna forma Rydera Hesjedala jest wielkim znakiem zapytania. Co prawda Giro, gdzie ma walczyć o obronę tytułu już za miesiąc, więc wypadało by sprawdzić w jakiej jest formie. W zeszłym roku początek sezonu był dla Rydera okresem treningowym. Nasz typ: wyścig potraktuje jako mocny trening i nie będzie się liczył w GC.

Ostatni wyniki (30 miejsce w Paryż-Nicea) Scarponiego nie pozwalają na to, żeby myśleć o nim jako najmocniejszym ogniwem włoskiego Lampre. Wydaje się, że to raczej góral z Włoch będzie pracować na górala z Polski i nie będzie się liczył wśród najlepszych. Dla polskich kibiców taka sytuacja nie byłaby złym rozwiązaniem. Przemek Niemiec pokzał już w tym roku, że noga podaje, a on całkiem nieźle radzi sobie z presją bycia liderem. Lampre może spróbować grać na Scarponiego i Niemca. Gdyby któryś z nich okazał się słabszy, to zawsze będzie mógł pracować na lidera. Nasz typ: Scarponi jako pomocnik Niemca, który będzie walczył o czołową 10.

Mamy jeszcze grupę czarnych koni, do której zaliczam: Nicolasa Rocha, Igora Antóna, Mikela Nieve Janeza Brajkovica i oczywiście Jurgena van den Broecka. Piszę o nich jako czarnych koniach, bo są to kolarskie gwiazdy mniejszego kalibru, co jednak nie znaczy, że nie mają szans na dobry wynik, jak czołowa 10, czy nawet 5 (tu stawiałbym na Jurgena van den Broecka).

Tomek