W nocy z 4 na 5 lipca Rob Goris z drużyny Accent Jobs-Willems Veranda dostał śmiertelnego ataku serca, miał 30 lat. Belg przebywał na wyścigu Tour de France w mieście Rouen.
Goris pojawił się w środę na wyścigu Tour de France, aby ze swoją partnerką, Katrien Van Looy, wnuczką byłego kolarza Rika van Looya, wziąć w udział w programie „Vive le Velo”.
Na łamach dziennika Het Laatste Nieuws napisano, że Belg „wydawał się być zupełnie zdrowy i opowiadał o swoim długim treningu wytrzymałościowym w ostatnim tygodniu.”
Goris rozpoczynał karierę sportową jako hokeista na lodzie, następnie trenował kolarstwo, w 2010 roku podpisał kontrakt z belgijską drużyną zawodową Palmans-Cras, w 2011 roku dołączył do zespołu Accent Jobs.
Magda
Foto: www.bettiniphoto.net


