Jeśli chodzi o obecne kolarstwo, uczciwie trzeba przyznać, że Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) jest prawdziwym dominatorem. Słoweniec jest ceniony przez wielu zawodników, którzy ścigają się z nim na kolarskich trasach na co dzień, ale też przez wielu byłych kolarzy. Tym razem to reprezentant Słowenii został poproszony o wskazanie zawodnika, którego podziwia najbardziej.
Podczas wirtualnej przejażdżki na MyWhoosh zawodnik UAE Team Emirates-XRG opowiedział nie tylko o swoim kalendarzu startów na sezon 2027 (oficjalny program powinniśmy poznać dopiero w grudniu), ale też o swoich ulubionych kolarzach, których bardzo szanuje i z którymi chętnie rywalizuje na kolarskich trasach. Słoweniec został poproszony o wskazanie jednego zawodnika, ale miał z tym problem, ponieważ ciężko było mu wskazać jedno nazwisko. Zamiast tego wskazał trzech kolarzy.
Nie wiem. Naprawdę podziwiam wielu kolarzy, którzy obecnie ścigają się w peletonie. Mam wielu silnych rywali, ale szczególnie podziwiam Mathieu van der Poela, Remco Evenepoela oraz Jonasa Vingegaarda – imponuje mi ich determinacja w dążeniu do wielkich osiągnięć, dzięki której zawsze stają na wysokości zadania
– powiedział Tadej Pogačar.
Jak widać Słoweniec docenia klasę swoich rywali, z którymi bardzo często rywalizuje w najważniejszych wyścigach na świecie – niezależnie od tego, czy są to wyścigi klasyczne, czy też wielkie toury. Da się zauważyć to, że między największymi gwiazdami w męskim peletonie istnieje coś takiego jak wzajemny szacunek.
Reprezentant Słowenii odniósł się również do swojego drużynowego kolegi, który ostatnio zdobył mistrzostwo świata w wyścigu ze startu wspólnego i w sezonie 2027 będzie występował w tęczowej koszulce. Oczywiście jest to Brandon McNulty, którego Tadej również bardzo szanuje i opowiedział nieco szerzej, jak w kontekście ostatnich wydarzeń może wyglądać współpraca między nimi.
Brandon naprawdę zasłużył na to zwycięstwo. Bardzo ciężko pracował na swoją karierę, a w przeszłości wkładał też wiele wysiłku w realizację moich celów. Istnieje szansa, że role się odwrócą i to ja będę pomagał Brandonowi w niektórych wyścigach, aby jego koszulka mogła błyszczeć
– zakończył Słoweniec.
Wychodzi na to, że Tadej docenia osiągnięcie swojego kolegi i z chęcią będzie mu pomagał, jeśli tylko nadarzy się taka okazja. Szacunek do mistrzowskiej koszulki to w peletonie bardzo ważna sprawa i jak widać Słoweniec podchodzi do tego na poważnie. W końcu 28-latek zdobył ją w 2024 i 2025 roku (również w wyścigu ze startu wspólnego), lecz w tym roku nie mógł bronić tytułu z powodu kontuzji. Przypomnijmy, że niedawno na ten temat wypowiadał się Joxean Fernández Matxín, a więc jeden z włodarzy UAE Team Emirates-XRG, który podkreślił, iż zespół musi okazać szacunek mistrzowi świata, ale musi również pamiętać o tym, że w składzie znajduje się właśnie Słoweniec.









