Niedawno w przestrzeni medialnej pojawił się dokument Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), w którym jednym z pomysłów było wprowadzenie dwutygodniowych wielkich tourów. Teraz do tego pomysłu odniósł się Christian Prudhomme, dyrektor Tour de France, który uważa, że ta idea nie dotyczy francuskiego wyścigu.
Ostatnimi czasy Christian Prudhomme często udziela się w mediach, m.in. odrzucając możliwość przeniesienia Tour de France z lipca. Głośno zrobiło się też o pomyśle Międzynarodowej Unii Kolarskiej, który mówił o tym, że wielkie toury mogłyby być skrócone do dwóch tygodni. Jak donosi RMC Sport, Christian Prudhomme nie zareagował na to zbyt dobrze, trzymając się tego, iż Tour trwa trzy tygodnie i jest to jak najbardziej optymalne rozwiązanie.
Ta kwestia dotyczy niektórych wielkich tourów [zatem ma się to odnosić do Giro i Vuelty – przyp. red.]. Tour de France trwa trzy tygodnie i to jest w porządku
– mówi Christian Prudhomme.
WielerFlits przypomina nam, że opublikowany dokument UCI (o którym wspominamy w tym artykule) powstał na skutek zaawansowanych konsultacji interesariuszy, nad czym czuwała właśnie Międzynarodowa Unia Kolarska. UCI poprosiła zawodników, zespoły oraz organizatorów wyścigów o podzielenie się rozmaitymi pomysłami z dziedziny kolarstwa. Później okazało się, że jednym z najgłośniejszych pomysłów jest możliwość wprowadzenia dwutygodniowych wielkich tourów, które miałyby trwać np. piętnaście lub szesnaście etapów. Wielki tour miałby się rozpoczynać w piątek lub sobotę, co minimalnie wydłużałoby wspomniany wcześniej okres dwóch tygodni.
Dlaczego w ogóle brane są pod uwagę tego typu zmiany? Zdaniem zainteresowanych stron miałoby to doprowadzić do łatwiejszego udziału w kilku wielkich tourach w ciągu jednego sezonu. Dodatkowo skorzystałyby na tym inne wyścigi, ponieważ kalendarz nie byłby już tak napięty i poszczególne imprezy nie nakładałyby się na siebie.
Na razie jest to tylko pomysł, ale kto wie, co przyniesie nam przyszłość. W przestrzeni medialnej pojawiały się już głosy mówiące o tym, iż można byłoby pomyśleć nad skróceniem wielkich tourów. Czy ta zmiana wejdzie jednak w życie? Jak widać dyrektor Tour de France nie jest nią zainteresowany, ale warto śledzić temat, bo w tym wątku może się jeszcze pojawić wiele ciekawych informacji.










Cóż, jakoś trzeba wcisnąć kolejny „wielki tour” w Indiach…
Ale pomysł fatalny i mam nadzieję, że nie dojdzie do skutku.