Fot.: Tour de France™

Jeszcze w tym miesiącu zespół UAE Team Emirates-XRG ma ustalić konkretny program wyścigowy dla Tadeja Pogačara na sezon 2027. Słoweniec z powodu kontuzji musiał wycofać się z rywalizacji na trasie hiszpańskiej Vuelty, przez co ominął również mistrzostwa świata w Montrealu oraz mistrzostwa Europy w Lublanie. 

Co prawda Tadej Pogačar trenuje już na świeżym powietrzu i niektóre doniesienia medialne wskazywały na to, że Słoweniec może się pojawić na starcie wyścigu ze startu wspólnego podczas tegorocznych mistrzostw Europy w Lublanie, ale ostatecznie postawiono na spokój, odpoczynek i cierpliwy powrót do pełni formy.

Przypomnijmy, że reprezentant Słowenii upadł na trasie 8. etapu hiszpańskiej Vuelty (będąc liderem tej imprezy), na skutek czego musiał opuścić wyścig. Przełożyło się to też na jego nieobecność w mistrzostwach świata oraz mistrzostwach Europy, gdzie miał bronić tytułów w wyścigach ze startu wspólnego. Tym samym Słoweniec musiał przedwcześnie zakończyć swój sezon, ale jeden z menedżerów UAE Team Emirates-XRG, Joxean Fernández Matxin, przyznał, że już niedługo cała ekipa siądzie nad ustaleniem programu wyścigowego dla Słoweńca na 2027 rok. Matxin opowiedział o tym w rozmowie z QuiBiciSport.

Z Tadejem wszystko idzie w dobrym kierunku. Wrócił na rower i czuje się dobrze, ale obecnie nie trenuje z dużą intensywnością. Już rozmawialiśmy o możliwych nowych celach, ale szczegóły omówimy podczas naszego pierwszego obozu przygotowawczego do nowego sezonu, jeszcze w tym miesiącu. Kalendarz na 2027 rok znamy od czwartku, więc dopiero teraz jest to bardziej klarowne

– powiedział Joxean Fernández Matxin.

Jedno jest pewne – Słoweniec powróci na kolarskie trasy „głodny” kolejnych sukcesów. Trudno jednak prognozować, w których konkretnie wyścigach będziemy mogli go zobaczyć na starcie w sezonie 2027, ponieważ końcówka sezonu 2026 sprawiła, iż w głowie Słoweńca mogą się pojawić rozmaite pomysły. Na całe szczęście już niedługo powinniśmy poznać konkretny harmonogram startów najlepszego kolarza w peletonie.

Poprzedni artykułLublana 2026: „Czasówki” bez Katarzyny Niewiadomej-Phinney
Następny artykułCoppa Bernocchi 2026: Noa Isidore wygrywa w Legnano
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
love_velo
love_velo

Nieco niezręczna tajemnica, cele Pogacara na sezon 2027 są znane — lista „globalnego”, który udaje, że jest zmęczony wygrywaniem:

  1. „Uszanować” tęczową koszulkę, żeby McNulty nie zrobił z niej piżamy. Będzie mówił, że „to zaszczyt”, „to odpowiedzialność” wspierać tęczową koszulkę.
  1. Być jak starszy brat dla del Toro,pomagać mu, bo to najbardziej wzrusza dyrektora, ale nie za bardzo, żeby nie pomyślał, że może go zastąpić.
  1. Udawać, że nie myśli o kolejnej wygranej w Tourze. W tym roku bez presji”. „Chcę się po prostu dobrze bawić”.
  1. Zmienić narracje wywiadów „Było ciężko” „To był naprawdę trudny dzień.” już przebrzmiały i czas je zastąpić. I na właśnie to czekam z największym zainteresowaniem.