Czy w polskim kolarstwie jest idealnie? Wszyscy wiemy, że nie. Czy jednak podczas imprez mistrzowskich mamy powody, by się wstydzić? Zdecydowanie nie! Oglądając otoczkę związaną z naszymi występami czy to podczas Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, czy też w ramach Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026 doszedłem do wniosku, że warto to głośno powiedzieć – polscy sportowcy są pod naprawdę dobrą opieką!
Przechadzając się po parkingu ekip podczas Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026 z daleka można było zauważyć, jak wielka jest różnica między tym, z czego mogą korzystać czołowe reprezentacje, a tym, co mają do dyspozycji mniejsze federacje. Podczas gdy niektórzy przyjechali tu osobówką z wypożyczalni i przebierają się na świeżym powietrzu, inni dysponują wielkimi autokarami wypożyczonymi z worldtourowych drużyn. Z daleka widać było pojazdy Lidl-Trek, Movistar Team oraz Red Bull – BORA – hansgrohe, a gdy postanowiłem zajrzeć kto przyjechał ostatnim z wymienionych, moim oczom ukazała się… Reprezentacja Polski.
Tak, biało-czerwoni są w Słowenii otoczeni naprawdę solidną opieką. Mają do dyspozycji autokar, kampera, przyjechały busy i osobówki, do tego wynajęty został hotel, którego mogę tylko pozazdrościć naszym reprezentantom. Wokół naszych kadrowiczów kręci się grupa trenerów, mechaników, fizjoterapeutów czy lekarzy, którzy dbają o to, by sportowcy w pełni mogli się skupić wyłącznie na ściganiu. Nie jest to zresztą niczym nowym – podobną troskę mogliśmy obserwować też podczas poprzednich imprez mistrzowskich, a nasza kadra miała też chociażby zgrupowania wysokogórskie.
Dodam, że na Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026 wykorzystaliśmy niemalże komplet przysługujących nam miejsc, podobnie było podczas Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026. Zauważają i chwalą to nawet zagraniczne media, które są pod podziwem takiego stanu rzeczy. Dodatkowo warto podkreślić, że na miejscu głośny doping tak licznej kadrze prowadzi masa biało-czerwonych kibiców – w Słowenii jesteśmy chyba drugą najliczniejszą nacją wśród fanów po gospodarzach, a polskie flagi powiewają m.in. dzięki świetnej ekipie kibiców z LKS Bryksjusz Gościęcin, która towarzyszy naszym na kolejnych imprezach mistrzowskich. Budujemy pozytywny wizerunek i potrafimy się jednoczyć oraz bawić nawet wtedy, gdy nie zawsze bywa kolorowo.
Czy to znaczy, że będę teraz ocieplał wizerunek Polskiego Związku Kolarskiego i udawał, że jest idealnie? Też nie. Nawet przy takiej opiece zdarzają się bowiem pomyłki i problemy, w pamięci cały czas mam także jak szukano do ostatniej chwili środków, byśmy mogli w ostatnich latach jeździć szerokim składem na najważniejsze wyścigi. Tylko czy to na pewno powód do wstydu? Jeśli ktoś uważa, że tak, to jak nazwać to, że Mads Pedersen opłacał duńskim orlikom wyjazd do Kanady, bo ich federacji nie było na to stać? Jak opisać, że na Mistrzostwach Europy brakuje m.in. Brytyjczyków czy Irlandczyków, którzy oficjalnie „mają inny program szkoleniowy”, tj. po prostu tną koszty? Kolarskie związki na całym świecie mają swoje problemy i czasem warto spojrzeć na to szerzej.
Oczywiście zupełnie inną, niejako pozasportową sprawą pozostaje to, że Polski Związek Kolarski jest bankrutem z zaległymi sprawozdaniami finansowymi i koniecznością rozliczania wszystkiego na około, bo na koncie związku mamy komornika. To dramat, który od lat nie potrafi zostać wyprostowany i obok którego nie można przejść obojętnie. Na szczęście mimo tego wszystkiego cały czas udaje się, że finalnie nie cierpią na tym polscy kolarze szosowi i to jedno chciałbym tym tekstem pochwalić dziękując każdemu, kto przyczynia się do takiego stanu rzeczy.
Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:
- Ogólna zapowiedź Mistrzostw Europy
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików (srebro Jana Jackowiaka)
- Wywiad z Janem Jackowiakiem
- Skład reprezentacji Polski
- Najnowsze artykuły




![Justyna Czapla – wschodząca gwiazda z polskimi korzeniami [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/10/Justyna-Czapla-218x150.jpeg)





A Kwiato wycofany przez INEOS z wyścigu ze startu wspólnego i startuje w Giro del’Emilia dziś. Absolutnie nic nie tracimy (patrząc na szanse medalowe), ale jednak słaba akcja…