Włoch Matteo Malucelli wygrał 1. etap rozegrany w ramach 30. edycji Petronas Le Tour de Langkawi. To dla kolarza XDS Astana Team już 7. zwycięstwo w tym wyścigu w ciągu ostatnich 3 lat, aczkolwiek dzisiejsze może być nieco szczególne – 32-latek jeszcze wczoraj był bowiem w szpitalu na badaniach związanych z upadkiem na treningu.
Jubileuszową, 30. edycję Petronas Le Tour de Langkawi (UCI 2.Pro) zainaugurował 193-kilometrowy etap z Shah Alam do Kampar. Była to idealna okazja dla sprinterów, których do Malezji poleciało co najmniej kilku z grona tych ciekawych – w sumie w stawce tej imprezy znalazło się 20 drużyn, w tym 2 World Teamy i 8 Pro Teamów.

Ściganie rozpoczęło się dość nietypowo, bo w odjazd zabrać spróbował się m.in. Lev Gonov (XDS Astana Team), a zatem przedstawiciel faworyzowanego dziś zespołu. Próba Rosjanina zakończyła się jednak niepowodzeniem, a na jedynej dziś górskiej premii jako 1. zameldował się jego rodak Petr Rikunov (Wheeltop Rotor Chengdu Team). Ten uszczęśliwiony zdobyciem koszulki poczekał na główną grupę, a ucieczkę w dość rzęsistym deszczu zawiązała inna piątka kolarzy – byli to Javier Ibáñez (Caja Rural – Seguros RGA), Pablo Carrascosa (Equipo Kern Pharma), Muhammad Nur Aiman Bin Rosli (Terengganu Cycling Team), Andrei Stepanov (Wheeltop Rotor Chengdu Team) oraz Liam Cuthbertson (St George Continental Cycling Team). Za pracę w peletonie odpowiedzialni byli zawodnicy XDS Astana Team.
Jako pierwszy z odjazdem, stosunkowo wcześnie, pożegnał się ostatni z wymienionych kolarzy, pozostali zaś bez większych przygód kierowali się w stronę mety w Kampar utrzymując niewielką przewagę nad główną grupą. Z czasem czołówka powoli się przerzedzała, by na finałowe 45 kilometrów z przodu wjechali już tylko Andrei Stepanov i Javier Ibáñez, którzy zachowali niespełna 2 minuty zapasu.
Odjazd przeszedł z czasem do historii, a w końcówce kolarzy XDS Astana Team ubiec spróbował Zeb Kyffin (Terengganu Cycling Team). Próba Brytyjczyka wyglądała obiecująco, ale rozpędzony pociąg kazachskiej grupy okazał się być bezwzględny i nie przeszkodziła mu nawet kraksa rozprowadzającego kolegów Aarona Gate’a. Dzisiejszym zwycięzcą został Matteo Malucelli (XDS Astana Team), którego wyższość nieznanie uznać musieli Riley Pickrell (Modern Adventure Pro Cycling) i Fernando Gaviria (Caja Rural – Seguros RGA). Sukces Włocha, już 7. w tym wyścigu w ciągu ostatnich trzech edycji, jest jednak o tyle szczególny, że ten jeszcze wczoraj po kraksie na treningu został przewieziony do szpitala, gdzie sprawdzano go m.in. pod kątem złamań. 32-latek uskarżał się na ból prawej ręki i miał na ciele liczne otarcia, ale zdążył na start i jak się okazuje była to świetna decyzja – mimo kłopotów udało mu się odnieść już 6. zawodowe zwycięstwo w tym sezonie.
🚀 ¡Sexta posición para @_rodrial en la llegada a Kampar!
Buen posicionamiento y sprint final del burgalés en la primera volata de la carrera en Malasia
📺 @LTdL2026 #CicloturismoBurgos #LTDL2026 🇲🇾 pic.twitter.com/oAayQVWXmq
— Burgos Burpellet BH (@BurgosBH) September 27, 2026








