Fot.: Team Cofidis / Getty Images

Ion Izagirre (Cofidis) okazał się triumfatorem włoskiego wyścigu klasycznego Memorial Marco Pantani 2026 (1.1). O zwycięstwo walczyła 4-osobowa grupka. 

Na sobotę zaplanowano tegoroczną edycję włoskiego wyścigu klasycznego Memorial Marco Pantani. Panowie mieli do pokonania 191,5 kilometra, a kluczowe znaczenie miały mieć podjazdy Passo delle Siepi (4,2 km ; 5%), Gorolo (4,2 km ; 6,1%) oraz San Lorenzo in Scanno (1,7 km ; 7,9%). Na liście startowej mieliśmy dwóch reprezentantów Polski: Filipa Gruszczyńskiego (MBH Bank CSB Telecom Fort) oraz Kamila Gradka (Bahrain-Victorious).

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:00. W ucieczce dnia znalazło się 6 zawodników: Joshua Golliker (EF Education-EasyPost), Rémi Cavagna (Groupama-FDJ United), Clément Izquierdo (Cofidis), Iker Mintegi (Euskaltel-Euskadi), Mattia Bais (Team Polti VisitMalta) oraz Kevin Pezzo Rosola (General Store – Essegibi – F.Lli Curia). Ta szóstka szybko wyrobiła sobie minutę przewagi nad peletonem.

Na szczycie Passo delle Siepi (4,2 km ; 5%) jako pierwszy pojawił się Mattia Bais. 134 kilometry przed metą ucieczka miała 3 minuty i 20 sekund zapasu nad główną grupą. Na Gorolo (4,2 km ; 6,1%) jako pierwszy wjechał z kolei Joshua Golliker. W pewnym momencie z czołówki odpadł Kevin Pezzo Rosola. Następną trudnością na mapie włoskiego wyścigu była wspinaczka na San Lorenzo in Scanno (1,7 km ; 7,9%). W sobotę kolarze musieli pokonać ten podjazd kilka razy. Peleton odrabiał, a na szczycie San Lorenzo in Scanno jako pierwszy zameldował się Iker Mintegi. Z czołówki odpadli Izquierdo i Cavagna.

Po paru chwilach kolarze po raz kolejny wspinali się na San Lorenzo in ScannoCo prawda na szczycie pierwszy był Mattia Bais, ale wkrótce ucieczka została złapana. 78 kilometrów przed metą w peletonie zaczęły się skoki. W jedną z akcji zaangażował się m.in. Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team). Na czele uformowała nam się ponad 10-osobowa grupka, w której jechali m.in.: Jai Hindley i Giulio Pellizzari (Red Bull-BORA-hansgrohe), Johannes Kulset (Uno-X Mobility), Christian Scaroni (XDS Astana Team), Ion Izagirre (Cofidis), Mikkel Frølich Honoré (EF Education-EasyPost), Mikel Bizkarra (Euskaltel-Euskadi) i Michael Storer. Ta grupa wyrobiła sobie 30 sekund przewagi nad peletonem, prowadzonym przez Bahrain-Victorious.

Problemy w czołówce miał Kulset, a panowie po raz kolejny zbliżali się do wspinaczki na San Lorenzo in ScannoZ przodu utworzyła się nam 4-osobowa grupka, w której jechali Giulio PellizzariIon IzagirreMichael Storer i Mikkel Frølich Honoré. Prawie 30 sekund za nimi jechali Mathys Rondel, Hindley, Scaroni, Alex Aranburu, Ludovico Crescioli, Sam Maisonobe, Natnael Tesfatsion i Roger Adrià. Peleton tracił minutę. Na szczycie San Lorenzo in Scanno jako pierwszy pojawił się Pellizzari.

Po pewnym czasie peleton dogonił grupkę pościgową. Tempo dyktowali tam zawodnicy Uno-X Mobility. Panowie wjechali na finałowe 25 kilometrów. W pogoń włączyli się też zawodnicy Team Jayco AlUla. Na 18 kilometrów do mety czołowa czwórka miała około 45 sekund zapasu nad główną grupą. Kolarze znaleźli się na płaskim fragmencie trasy i zaczęło się tzw. przeciąganie liny. Peleton nieco odrabiał, zmniejszając stratę do 40 sekund na 12 kilometrów do mety. Pracował tam Ben O’Connor (Team Jayco AlUla). W głównej grupie jechało około 60 zawodników.

Przewaga czołówki utrzymywała się na poziomie 45 sekund. Panowie pojawili się na ostatnich pięciu kilometrach. Główna grupa nieco odrabiała, ale stało się jasne, że po zwycięstwo sięgnie ktoś z czołówki.

W końcowej fazie wyścigu w czołowej grupie było bardzo dynamicznie, mieliśmy sporo przyspieszeń. Ostatecznie po zwycięstwo we włoskiej imprezie sięgnął Ion Izagirre. Na drugim miejscu finiszował Giulio Pellizzari, a podium uzupełnił Mikkel Frølich Honoré.

Wyniki włoskiego wyścigu Memorial Marco Pantani 2026:

Poprzedni artykułLouis Barré złamał nadgarstek. Start w mistrzostwach świata wykluczony
Następny artykułVuelta a España 2026: Wielki triumf Mikela Landy na Collado del Alguacil
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze