Fot.: UAE Team Emirates - XRG

Jednym z kolarzy, których zabraknie na trasach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 jest Tim Wellens. Belg zrezygnował z wyjazdu na czempionat już jakiś czas temu, choć bliski namówienia go na zmianę tej decyzji był Remco Evenepoel. Finalnie jednak 35-latek nie pojedzie do Kanady, gdyż kolidowało to z planami UAE Team Emirates-XRG.

Na kilka tygodni przed startem Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, jednym z głośniejszych tematów jest ten dotyczący składu reprezentacji Belgii. Jej liderami będą Remco Evenepoel i Wout van Aert, ale cały czas waży się to, kto poleci do Kanady by wspierać swoich rodaków w walce o złoty medal. Początkowo wydawało się, że selekcjoner tamtejszej kadry, czyli Serge Pauwels, będzie miał wręcz kłopot pod kątem nadmiaru kandydatów, ale kontuzje i inne zdarzenia zupełnie to zmieniły. Dość wcześnie brak wyjazdu na światowy czempionat zadeklarował m.in. Tim Wellens, do którego osobiście pisał Remco Evenepoel, by ten jednak zmienił decyzję. Mimo to 35-latek z UAE Team Emirates-XRG pozostał nieugięty.

Dość dawno zapadła decyzja, że nie pojadę w tym roku na Mistrzostwa Świata. Ostatnio jednak zacząłem dostawać wiadomości od Remco Evenepoela, bym przemyślał swoją decyzję. Muszę być szczery – wahałem się przez chwilę. Nie z powodu Serge’a Pauwelsa, który oczywiście też o mnie zabiegał, ale właśnie z powodu wiadomości, które otrzymałem od Remco. Wiadomości te pokazywały, że Remco chciałby mnie mieć w drużynie. To połechtało moje ego, ale trzymam się swojej decyzji. Zdaję sobie sprawę, że ściganie się dla reprezentacji narodowej to zaszczyt i przywilej. Jednak już dałem słowo swojej drużynie. Mam w kalendarzu wyścigi, które zbiegają się z Mistrzostwami Świata. Zespół zmaga się w tym sezonie z wieloma kontuzjami i brakuje mu dostępnych zawodników, dlatego będę miał inny program

— jasno zadeklarował Tim Wellens w rozmowie dla Het Nieuwsblad.

Belg w momencie rezygnacji z wyjazdu na Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 był w zupełnie innym miejscu z formą niż jest obecnie. Wówczas jasno poinformował swojego selekcjonera, że po prostu nie jest w stanie przygotować się na taki wyjazd. 35-latek ostatni tydzień Tour de France przejechał chory, a następnie przeżywał ogromny kryzys. Na jego skutek m.in. zrezygnował ze startu w bardzo lubianym przez siebie Renewi Tour. Ostatnio jednak Belgowi udało się przełamać swoje problemy, a ten uczynił to nawet w imponującym stylu wygrywając klasyfikację generalną Lloyds Tour of Britain (2.Pro).

Przez 2 tygodnie po Tour de France nie mogłem zrobić zupełnie nic, moje treningi nie przypominały tego, co robię zazwyczaj. Nie byłem w stanie pedałować z mocą 150 watów. Badania lekarskie nie wykazały żadnych problemów, a najprawdopodobniej źródłem wszystkiego było po prostu wyczerpanie. Potrzebowałem czasu i nie mogłem przez to dawać żadnych deklaracji co do tego, jak będzie wyglądał mój wrzesień czy październik

— opowiadał Tim Wellens.

Tym samym Belg nie pojedzie do Kanady, a będzie ścigał się w wyścigach równoległych do czempionatu. W programie jego zespołu znajduje się w tym okresie m.in. Lotto Grand Prix de Wallonie (16.09, 1.Pro), Flandrien 0.0 Classic (19.09, 1.Pro) czy CRO Race (22-27.09, 2.Pro). Przy obecnej formie 35-latek będzie wyrastał na jednego z faworytów imprez, w których zdecyduje się wziąć udział.

Poprzedni artykułPolski raport z weekendu: Zwycięstwa Mateusza Gajdulewicza i Piotra Pękali
Następny artykułEthan Hayter nadal bez kontraktu na 2027 rok
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze