Nairo Quintana w swoim ostatnim sezonie w karierze nie wystartuje w Vuelta a España. Kolumbijczyk ostatecznie nie znalazł się w składzie Movistaru, chociaż bardzo liczyć na występ w jednym ze swoich ulubionych wyścigów.
Do składu Movistaru wybrani zostali: Enric Mas, Orluis Arlas, Ivan Romeo, Jorge Arcas, Pablo Castrillo, Cian Uijtdebroeks, Carlos Canal i Raul Garcia Pierna. We wstępnych zestawieniach pojawiało się także nazwisko Nairo Quintany. Jednak ostatecznie 36-latek nie został powołany. Oznacza to, że w swoim ostatnim sezonie w karierze nie pojedzie żadnego Wielkiego Touru. Kolumbijczyk skomentował sytuację w wywiadzie na Caracol Radio.
Jest wiele kontekstów, niektóre z nich szczególne. Jest to mój ostatni sezon w karierze. Dziesięć lat temu wygrałem Vueltę i chciałbym tutaj znów przyjechać. Ostatecznie to biznes i liczę się najlepszy wynik poszczególnych kolarzy. Obecny system punktacji zmusza do podejmowania takich decyzji i tak trzeba to zrozumieć. Jestem w dobrej formie, trenowałem z drużyną w Europie. Czekaliśmy na wybór składu. Ostatecznie wybrali taki, aby jak najlepiej walczyć z innymi drużynami
– przyznał Quintana.
W 2016 roku Kolumbijczyk okazał się najlepszym kolarzem Vuelty. Sięgnął wówczas po swój drugi triumf w Wielkim Tourze. Wcześniej, w 2014 roku zwyciężył Giro d’Italia. W 2015 i 2019 roku uplasował się na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej hiszpańskiego wyścigu. Łącznie ukończył 6 edycji, ostatnią w 2024 roku. W wyniku braku powołania na Vueltę, ostatnim Wielkim Tourem w karierze Quintany będzie ubiegłoroczne Giro d’Italia. Ostateczna liczba jego startów będzie wynosić równe w wyścigach trwających trzy tygodnie będzie wynosić równo 20. We wspomnianym wywiadzie kolumbijski wspinacz podkreśla, że pozostaje w dobrych relacjach z zespołem Movistaru, w którym ścigał się od 2012 do 2019 roku oraz od 2024 roku do teraz.
Moje relacje z Movistarem nadal będą dobre. To moja drużyna, z którą jestem związany przez całe życie. Dużo się ścigałem i musimy zrozumieć te decyzje. Kolarstwo przez te lata sporo się zmieniło. To zmusza do podejmowania takich decyzji. Jestem po prostu wdzięczny za to, że wspólnie mogliśmy tworzyć historię kolarstwa
– skomentował kolumbijski kolarz.
Ostatnio Nairo Quintana ścigał się w Vuelta a Burgos, gdzie zajął 18. miejsce w klasyfikacji generalnej. Wyścig ten jest dla wielu kolarzy próbą generalną przed Vueltą i wydawało się, że tak się wydarzy również w przypadku doświadczonego Kolumbijczyka. Quintana nie zna jeszcze swoich planów startowych. Podkreślił, że chciałby na koniec kariery wystartować na mistrzostwach świata. Swoje pożegnanie zaplanował na swój wyścig Gran Fondo w Cartagenie w Kolumbii.









