Rozpoczynamy 5. edycję Tour de France Femmes avec Zwift! Na inaugurację organizatorzy przygotowali etap wokół szwajcarskiej Lozanny, którego finał bardzo przypomina ten, jaki oglądaliśmy podczas zeszłorocznego 1. odcinka. Finałowa hopka nie jest co prawda specjalnie selektywna w skali całego wyścigu, ale historia pokazywała, że nawet w takim miejscu potrafią powstać pierwsze różnice w klasyfikacji generalnej. Czy i tym razem któraś z faworytek zagapi się i poniesie premierowe straty?
Oto nadszedł moment prawdopodobnie najważniejszego kobiecego wieloetapowego wyścigu kolarskiego w sezonie 2026. Jeszcze jakiś czas temu miano takiej imprezy nosiło Giro d’Italia Femminile, ale dzięki staraniom organizatorów Tour de France Femmes avec Zwift, dziś to właśnie francuska etapówka przyciąga najwięcej spojrzeń i ma zdecydowanie najgłośniejszy marketingowy zasięg spośród wszystkich kobiecych wyścigów wielodniowych. To sprawia, że do rywalizacji na francuskich szosach przystępują największe gwiazdy światowego peletonu i nie inaczej będzie także i w tym roku.
Grand Depart 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift organizatorzy ulokowali jednak nie na swoich drogach, a w szwajcarskiej Lozannie, która będzie zarówno miastem startu, jak i mety premierowego odcinka. Ten bardzo przypomina zeszłoroczne otwarcie, którego finał miał miejsce w Plumelec – wówczas na hopkach po wygraną sięgnęła Marianne Vos, a równy czas z Holenderką otrzymały tylko 3 inne kolarki, w tym nasza Katarzyna Niewiadoma. Różnice nie były być może wielkie – w minucie zmieściły się w sumie aż 42 panie, ale jednak jak na początek wyścigu było to całkiem sporo i ustalało pewną hierarchę na długo przed dojechaniem w wysokie góry. Istnieje niezerowa szansa, że i w tym roku będziemy świadkami podobnych rozstrzygnięć, albowiem finałowe Côte Saint-François (2,6 km; 4,6%) ma potencjał, by porwać nieco stawkę. Z punktu widzenia polskich kibiców ten etap może naprawdę rozbudzać nasze apetyty, albowiem tego typu końcówki odpowiadają zarówno mistrzyni Polski Dominice Włodarczyk, jak i Katarzynie Niewiadomej.
Oto, co na temat 1. etapu Tour de France Femmes avec Zwift 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 1. (1.08, sobota): Lozanna – Lozanna (138 km)
Na oficjalnej stronie wyścigu znajdziemy informację, że będzie to etap płaski. Z tym stwierdzeniem można polemizować. Otwarcie wyścigu na odcinku dookoła Lozanny nie będzie należało do najłatwiejszych. Do pokonania będą 3 premie górskie 3. kategorii – Cote de Chables (1,6 km, 7,7%), Cote de Villars-le-Comte (4 km, 5,8%) i Cote de Vuliens (3 km, 5,3%). Na koniec również znajdzie się podjazd na Cote Saint-Francois (2,6 km, 4,6%). Zwyciężczynią zapewne zostanie najmocniejsza zawodniczka na tym wzniesieniu, bo już na pierwszym etapie trudno będzie odjechać daleko od mety. Jednak ucieczka wcale nie jest wykluczonym scenariuszem.

Pogoda
Aura podczas premierowego etapu 5. edycji Tour de France avec Zwift powinna sprzyjać dobremu ściganiu – będzie słonecznie, praktycznie bezwietrznie, a temperatura ma osiągnąć maksymalnie 28 stopni Celsjusza. W skali tego, że w kolejnych dniach może być dużo cieplej, takie otwarcie powinno być dla zawodniczek całkiem przyjemne.
Faworytki
Etap z metą w Lozannie jest bez wątpienia jednym z tych, podczas którego najtrudniej przewidzieć zwyciężczynię. O triumf powalczyć może bowiem niemal cały przekrój zawodniczek – od tych specjalizujących się w walce na finiszach, które spróbują przetrwać finałową hopkę, po takie, które spróbują wcześniej podkręcić tempo i urwać się co bardziej dynamiczniejszym rywalkom. 8-procentowy fragment wydaje się jednak wykluczać zawodniczki pokroju Loreny Wiebes (Team SD Worx-Protime), bardziej płaska końcówka zaś może wyraźnie zmniejszyć szanse rasowych góralek. Nie oznacza to jednak, że w rolach głównych nie zobaczymy koleżanek Holenderki, w tym przede wszystkim Lotte Kopecky, dla której tego typu etap powinien być świetną okazją do złapania bonifikaty i nadrobienia nieco nad głównymi konkurentkami.
Przed rokiem bardzo podobny finisz wygrała Marianne Vos, ale 39-letnia kolarka Team Visma | Lease a Bike ściga się już coraz rzadziej i widać, że z wiekiem coraz trudniej jej o sukcesy. Jestem ciekaw czy jej rodzima grupa jeszcze raz postawi na legendę kobiecego kolarstwa, czy też jednak zostanie od samego początku próba grania kartą broniącej tytułu Pauline Ferrand-Prévot, która 1. dnia jest w stanie włączyć się do walki o najwyższe cele i zgarnąć jakąś bonifikatę. Przed rokiem w Plumelec Francuzka była 3. i wydaje się, że teraz może jej pójść co najmniej tak samo dobrze.
Niejedną opcję na rozegranie tego finiszu mają też zawodniczki FDJ United-SUEZ. Tu również można się zastanawiać, czy od początku będzie to walka na rzecz liderki na klasyfikację generalną, czyli Demi Vollering, czy też jednak okazję do walki o etapowy triumf na początku dostaną dynamiczniejsze kolarki pokroju Franziski Koch bądź może nawet Célii Gery. Kwestie taktyczne będą 1. dnia bez wątpienia bardzo istotne, a my jako polscy kibice możemy czekać przede wszystkim na to, co przygotuje nam UAE Team L’IMAD. Z jednej strony nominalną liderką tej grupy jest 4. przed rokiem w klasyfikacji generalnej Dominika Włodarczyk, z drugiej jednak u jej boku zobaczymy słynną Elisę Longo Borghini czy świetną w tym roku Paulę Blasi. 1. finisz jeszcze nic nie rozstrzygnie, ale może dać nam pewien sygnał na temat planów bliskowschodniej formacji.
Wydaje się, że dużo bardziej oczywisty układ mamy w CANYON//SRAM, gdzie niekwestionowaną liderką powinna być Katarzyna Niewiadoma. Cel na premierowy odcinek dla Polski powinien być jasny – próba zyskania bonifikaty, a najlepiej oczywiście wygranie etapu. Nie ma co jednak pompować przesadnie balonika, albowiem wypłaszczenie w końcówce sprawia, że wydaje się być to nieco za prosty finał dla 31-latki.
O czołowe lokaty w takim finale powinny powalczyć także takie zawodniczki jak Kim Le Court-Pienaar (AG Insurance – Soudal Team), Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech), Marlen Reusser i Liane Lippert (Movistar Team), Noemi Rüegg i Magdeleine Vallieres (EF Education-Oatly), Niamh Fisher-Black (Lidl-Trek) czy Eline Jansen (VolkerWessels Cycling Team). Warto jednak mieć w pamięci, że ta końcówka jest naprawdę nieprzewidywalna, a w razie wcześniejszego etapu bądź spokojniejszego tempa rozstrzygnięcia mogą być zupełnie inne, niż te najbardziej prawdopodobne.
Harmonogram
Start honorowy: 14:15
Kilometr 0: 14:40
Prognozowany finisz: 17:45-18:00
Transmisja TV: 15:45-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 oraz 13:45-18:30 w platformach HBO Max / Player










Przepraszam, ale „rozgrzewać apetyt” nie jest prawidłowym związkiem frazeologicznym w języku polskim:
— apetyt można zaostrzać, ewentualnie: pobudzać, czy rozbudzać,
— rozgrzewać, w znaczeniu: podsycać, można atmosferę wokół jakiegoś zjawiska czy fenomenu.