fot. Giro d'Italia / LaPresse

Paul Magnier wygrał 18. etap Giro d’Italia! Młody Francuz z Soudal Quick-Step zdołał niespodziewanie przetrwać wszystkie trudności, powrócić do peletonu po ostatniej górskiej premii i za sprawą pięknego rozprowadzenia Jaspera Stuyvena sięgnąć po swoje 3. zwycięstwo w tegorocznej edycji La Corsa Rosa. Tym samym Paul Magnier jest już bardzo blisko triumfu w klasyfikacji punktowej.

Na kolarzy rywalizujących w 109. edycji Giro d’Italia czekało dziś 171 kilometrów pomiędzy Fai della Paganella a Pieve di Soligo. Zawodnicy mieli do pokonania nieco ponad 2 tysiące metrów przewyższenia, na które składały się ulokowane w 1. części dystansu, niekategoryzowane podjazdy pokroju Civezzano (4,9 km; 6,2%) i Madrano (2,6 km; 5,1%), znajdująca się na półmetku górska premia Fastro (3,2 km; 3,9%), pomniejsze hopki pokroju Combai (1,9 km; 6,2%) i wreszcie kluczowa dla przebiegu zmagań, mająca swój szczyt zaledwie 9300 metrów przed metą premia na Muro di Ca’ del Poggio (1,1 km; 12,3%). Organizatorzy uznali, że to prosty etap, a zatem na mecie do zdobycia było aż 50 oczek do klasyfikacji punktowej.

Od samego startu, zgodnie z przewidywaniami, trwała walka o znalezienie się w odjeździe dnia, ale długo nikomu nie udawało się odjechać na dobre. Próbowali m.in. Filippo Magli (Bardiani CSF 7 Saber) i Johan Jacobs (Groupama – FDJ United), nieskutecznie przeskakiwał do nich Matyáš Kopecký (Unibet Rose Rockets). Po 26 kilometrach na czele nie było już jednak nikogo, a następne ataki sprawiły, że peleton porwał się na 2 części.

Jako kolejni od głównej grupy odskoczyli Mattia Bais i Andrea Mifsud (Team Polti VisitMalta), którzy długo utrzymywali zaledwie około 20 sekund przewagi. Wypracować sobie więcej pomogli im dopiero przeskakujący z peletonu James Shaw (EF Education – EasyPost) i Jonas Geens (Alpecin-Premier Tech). Czwórka dość sprawnie zyskała 2 minuty zapasu nad peletonem, w którym pracowali m.in. przedstawiciele Lidl-Trek i NSN Cycling Team. Z czasem pomogli im także zawodnicy UAE Team Emirates-XRG, którzy wyraźnie chcieli skasować odjazd jeszcze przed lotną premią w Guia.

Choć przewaga ucieczki dość szybko spadła do minuty, to z czasem zaczęła się utrzymywać. Niestety w międzyczasie uwaga wszystkich przeniosła się z rywalizacji na Afonso Eulálio (Bahrain – Victorious), który podczas przejazdu przez stacjonarny bufet zahaczył o torbę podawaną przez pracownika Bardiani CSF 7 Saber i uderzył o asfalt. Lider klasyfikacji młodzieżowej miał duże problemy z powrotem na rower, ale finalnie po około 10 kilometrach pogoni udało mu się wrócić do peletonu.

Na lotnej premii za plecami uciekinierów po punkt zafiniszował Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG). Kilkanaście kilometrów dalej 3 z 4 harcowników zostało złapanych, a peleton mógł się przygotowywać do walki o bonifikaty na RedBullKM oraz do walki na Muro di Ca’ del Poggio (1,1 km; 12,3%). Na pierwszej wyżej wymienionych premii po 6 sekund sięgnął uciekający Jonas Geens, a za jego plecami wydarzyło się coś dziwnego – nikt nie powalczył o zyski do klasyfikacji generalnej. 4 sekundy zyskał w ten sposób Oliver Naesen (Decathlon CMA CGM Team), zaś 2 zdobył Connor Swift (Netcompany INEOS), tuż za plecami którego linię premii przeciął wyraźnie skonfundowany Thymen Arensman.

Muro di Ca’ del Poggio rozpoczęło się tymczasem zaskakująco spokojnie – po 200 metrach na czele cały czas kręcił Jonathan Milan (Lidl-Trek), który był dziś wyraźnie zainteresowany walką o etap. Impas przerwał dopiero bardzo niespodziewanym atakiem Afonso Eulálio (Bahrain – Victorious) – Portugalczyk pokazał w ten sposób, że kraksa nie odbiła się jednak na jego dyspozycji. Za liderem klasyfikacji młodzieżowej w pogoń ruszyli zawodnicy Team Visma | Lease a Bike, którzy pracowali na rzecz Davide Piganzoliego.

Na szczycie wspinaczki zameldowała się kilkunastoosobowa czołówka, z której momentalnie na atak zdecydował się Guillermo Thomas Silva (XDS Astana Team). Na pracę zdecydowali się jednak zawodnicy NSN Cycling Team, którzy szybko skasowali Urugwajczyka i zaczęli walkę o to, aby do peletonu nie powrócili sprinterzy. 6 kilometrów przed metą zobaczyliśmy jednak kolejne przyspieszenie – tym razem ruszył Johannes Kulset (Uno-X Mobility), do którego błyskawicznie dołączył Afonso Eulálio (Bahrain – Victorious).

4 kilometry przed metą do grupy faworytów dołączyła pierwsza większa część peletonu, a w walce o etapowy triumf znalazł się m.in. Jonathan Milan (Lidl-Trek). Trzeba było jednak cały czas skasować dwójkę uciekinierów, którzy wypracowali sobie około 10 sekund przewagi. To było jednak za mało i 1200 metrów przed metą napędzony peleton dopadł duet harcowników, a Soudal Quick-Step zaczęło rozprowadzać Paula Magniera, który również zdołał przetrwać dzisiejsze trudności.

Ostatni zakręt jako 1. pokonał Jasper Stuyven, z którego koła wystrzelił Paul Magnier. Młody Francuz miał autostradę do zwycięstwa i faktycznie udało mu się po nie sięgnąć. Tym samym sprinter Soudal Quick-Step wygrał swój trzeci etap tegorocznego Giro d’Italia, a także powrócił na prowadzenie w klasyfikacji punktowej, która najprawdopodobniej padnie właśnie jego łupem. Co za dzień dla Paula Magniera i całej jego ekipy! Etapowe podium uzupełnili Edoardo Zambanini (Bahrain-Victorious) i Jonathan Milan (Lidl-Trek). Liderem wyścigu pozostał Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).

Wyniki 18. etapu 109. Giro d’Italia:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułAlpes Isère Tour 2026: Dawid Lewandowski 10. i 5. na dwóch pierwszych etapach
Następny artykułTatrzańskie podjazdy czekają na uczestników ORLEN Tour de Pologne Amatorów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Jak ja dzięki obecnemu giro polubiłem Eulálio. Niech ten chłop utrzyma jakimś cudem tą dyszkę generalki bo koszulka młodzieżowca bez szans raczej.

Łukasz
Łukasz

Jaka eksplozja radości. Brawo młody 👏👏👏

Grzegorz
Grzegorz

Jak nasi?