Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) okazał się triumfatorem 4. odcinka szwajcarskiej etapówki Tour de Romandie 2026. Słoweniec umocnił się oczywiście na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.
W sobotę na kolarzy czekał górski etap o długości blisko 150 kilometrów (Broc – Charmey). Największą trudnością będzie podjazd Jaunpass, który trzeba będzie pokonać kilka razy. Za ostatnim razem będzie to wspinaczka 1. kategorii (8,1 km ; 8,3%), a ze szczytu do mety pozostanie zaledwie 17 kilometrów.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:10. Na starcie nie pojawił się Floris Van Tricht (NSN Cycling Team). Już na samym początku mieliśmy liczne ataki, a swojej szansy szukał m.in. Roland Thalmann (Tudor Pro Cycling Team). Finalnie ucieczkę utworzyli Maxime Decomble (Groupama-FDJ United), Bauke Mollema (Lidl-Trek), Marco Schrettl (XDS Astana Team), Andrew August (INEOS Grenadiers), Michael Leonard (EF Education-EasyPost), Louis Vervaeke (Soudal Quick-Step), Alexy Faure Prost (Team Picnic PostNL) oraz Roland Thalmann. Uciekający zawodnicy szybko wyrobili sobie minutę przewagi nad peletonem. Goniła ekipa Red Bull-BORA-hansgrohe.
Dużo zmieniło się podczas pierwszej wspinaczki na Jaunpass. Z czołówki odpadli Mollema, Faure Prost, Schrettl i August, a dojechali do niej Primož Roglič (Red Bull-BORA-hansgrohe), Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step) i Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team). Peleton podążał z niewielką stratą. Doszło tam do podziału. Czujnie jechała ekipa UAE Team Emirates-XRG. Na 127 kilometrów do mety sytuacja prezentowała się następująco: na czele mieliśmy 7 zawodników (Roglič, Paret-Peintre, Decomble, Leonard, Thalmann, Brenner i Vervaeke), gonili ich August i Florian Samuel Kajamini z XDS Astana Team (strata 15 sekund), a następnie mieliśmy peleton (strata 45 sekund). Jako pierwszy na szczycie zameldował się Roland Thalmann – lider klasyfikacji górskiej.
🏔RÉSULTAT DU PREMIER GPM CAT.2 JAUNPASS
🥇THALMANN TudorProCycling(10pts)
🥈BRENNER TudorProCycling(6pts)
🥉PARET-PEINTRE @ @agsoudal(4pts)
4°DECOMBLE @GroupamaFDJ(2pts)
5°ROGLIC @RBH_ProCycling(1pts)#TDR #TDRNONSTOP #ROMANDIE #TDR2026— Tour de Romandie (@TourDeRomandie) May 2, 2026
Nie było miejsca na odpoczynek, ponieważ na kolarzy czekała kolejna wspinaczka na Jaunpass. August osłabł, a Kajamini zdołał dołączyć do czołówki. Na 110 kilometrów do mety na czele mieliśmy zatem 8 zawodników, a peleton tracił 2 minuty. Na górskiej premii triumfował Roland Thalmann, który dopisał do swojego dorobku kolejne 15 punktów. Z czołówki odpadli Brenner i Kajamini. Wielkimi krokami zbliżał się lotny finisz Broc. Na własną korzyść rozstrzygnął go Louis Vervaeke.
RESULTATS DU PREMIER SPRINT INTERMÉDIAIRE DE BROC
🥇VERVAEKE @agsoudal (15pts)
🥈PARET-PEINTRE @agsoudal (10pts)
🥉DECOMBLE @GroupamaFDJ(6pts)#TDR #TDRNONSTOP #ROMANDIE #TDR2026— Tour de Romandie (@TourDeRomandie) May 2, 2026
Cały czas mocno pracowała ekipa UAE Team Emirates-XRG. Do mety pozostało 70 kilometrów. W pewnym momencie otrzymaliśmy informację na temat tego, iż wyścig opuścili Davide De Pretto (Team Jayco AlUla) i Marco Brenner. Następnym przystankiem na mapie sobotniego etapu był lotny finisz Les Moulins. Jako pierwszy pojawił się tam Louis Vervaeke.
RÉSULTATS DU SPRINT LES MOULINS
🥇VERVAEKE @agsoudal (15pts)
🥈ROGLIC @RBH_ProCycling (10pts)
🥉PARET-PEINTRE @agsoudal (6pts)#TDR #ROMANDIE #TDR2026 #TDRNONSTOP— Tour de Romandie (@TourDeRomandie) May 2, 2026
Z dalszej rywalizacji zrezygnował również Bob Jungels (INEOS Grenadiers). Jakiś czas później panowie zameldowali się na podjeździe 2. kategorii – Saanenmöser Pass (5,9 km ; 4,2%). Tempa w głównej grupie nie wytrzymał m.in. Georg Steinhauser (EF Education-EasyPost). Z czołówki odpadli natomiast Decomble i Thalmann. Po 10 punktów do klasyfikacji górskiej na szczycie sięgnął Louis Vervaeke.
Mocno dla swojego lidera pracował Domen Novak. W peletonie jechało około 70 zawodników. Na 30 kilometrów do mety z przodu pozostało 4 kolarzy (Roglič, Leonard, Paret-Peintre i Vervaeke). Główna grupa traciła 1 minutę i 20 sekund. Przed nami były jeszcze dwie lotne premie i kolejna wspinaczka na Jaunpass.
Dobrnęliśmy do kluczowego momentu, a więc do ostatniej wspinaczki na Jaunpass – 1. kategoria (8,1 km ; 8,3%). Na czele jechali już tylko Roglič i Paret-Peintre. Przewaga nad peletonem topniała. Do czołówki zdołał powrócić Leonard. Dla Tadeja Pogačara pracował Pavel Sivakov. Z głównej grupy odpadł Albert Withen Philipsen (Lidl-Trek), natomiast mocno zmęczony Leonard ponownie stracił kontakt z czołówką. Grupa faworytów liczyła sobie już tylko około 25 zawodników. Nie było tam Laurensa De Plusa (INEOS Grenadiers) i Clémenta Bertheta (Groupama-FDJ United). Strata do liderów wynosiła mniej niż 20 sekund. W końcu na atak zdecydował się Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG).
Accélération de POGACAR
— Tour de Romandie (@TourDeRomandie) May 2, 2026
Wszystko się zmieniło, ponieważ Roglič i Paret-Peintre zakończyli swoją akcję. Za Pogačarem podążył jednak Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe) i to ta dwójka jechała teraz z przodu. Dzielnie walczyli też Jørgen Nordhagen (Team Visma | Lease a Bike) i Lenny Martinez (Bahrain-Victorious). Po kolejnym przyspieszeniu na czele pozostał samotny Słoweniec. To właśnie Pogačar zameldował się jako pierwszy na szczycie i pewnie zmierzał po kolejne etapowe zwycięstwo.
Tadej Pogačar s’est isolé dans la dernière ascension et semble enfin se diriger vers sa première victoire en solitaire sur ce Tour de Romandie ! 🇨🇭 pic.twitter.com/fkWKop2FhC
— Cycling Legend (@CyclingLegend_) May 2, 2026
15,5 kilometra przed metą Słoweniec miał około 20 sekund zapasu nad Lipowitzem oraz ponad minutę przewagi nad grupą pościgową (m.in. z Martinezem, Nordhagenem, Plappem, Higuitą, Voisardem i Rodríguezem). Niestety później kraksę zanotował Carlos Rodríguez z INEOS Grenadiers. Panowie wjechali na ostatnie 8 kilometrów. Nikt nie był w stanie zagrozić prowadzącemu Słoweńcowi.
Wkrótce rozpoczął się finałowy kilometr. Ostatecznie po etapowe zwycięstwo sięgnął Tadej Pogačar (to jego trzeci etapowy triumf na tej imprezie). Drugie miejsce zajął Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe), a trzeci był Pablo Castrillo (Movistar Team). Castrillo i Lorenzo Fortunato (XDS Astana Team) nadrobili kilka sekund nad pozostałymi zawodnikami z grupki pościgowej. Słoweniec umocnił się na prowadzeniu w generalce. Szwajcarskie zmagania zakończą się w niedzielę.
L’arrivée de @TamauPogi à Charmey. Vainqueur en solitaire de sa 3e étape de ce #tdr pic.twitter.com/0Mf1QxrFEn
— Tour de Romandie (@TourDeRomandie) May 2, 2026
Wyniki 4. etapu Tour de Romandie 2026:
Results powered by FirstCycling.com










Tadek jakoś zachowawczo jeździ. Zwycięstwa przychodzą mu niełatwo. Czyżby zmęczenie materiału?
W ogóle wyjątkowo ubogi ma kalendarz startów na ten rok.
Albo się wypalił albo UAE szykuje niespodziankę w postaci Vuelty. Jeżeli TdF ułoży się po ich myśli to czemu nie wysłać Słoweńca do Hiszpanii?
Co prawda MŚ są tydzień po zakończeniu touru i w związku z tym czasu na odpoczynek niewiele, ale może się ten scenariusz spełnić.
W takiej formie to on nie ma co szukac we Francji.. wychodzi na to ze Jonas dublet bez wiekszego zmeczenia. Lukasz Vuelty nie bedzie, bo mistrzostwa europy i swiata wazniejsze dla niego.
Absolutnie obrzydliwe patokolarstwo.
Wydaje się, że dystans pomiędzy Tadkiem a resztą świata się skrócił. Ciągle musi walczyć o każde zwycięstwo. Przeciwników ma różnych na przestrzeni sezonu i tak rok za rokiem. Pojawiają się nowi starzy nie odpuszczają. Może mistrz po prostu jest zmęczony.
Albo, co równie prawdopodobne, po 6 roku jeżdżenia na soku z gumijagód organizm wystawia rachunek?
Łukasz na soku to ty chyba od rana jedziesz… takie bełkoty pisać
No i po co ma przyjeżdżać więcej ekip, jak I tak nic nie ugra?
Łukasz, *gumiwiśni 😉
Łukaszku tak z ciekawości , jak można prazez cału sezon przejaździć na soku z 'gumijagód „? A ten gość jeździ już si,odmy sezon , nawet zimą bije jakieś rekordy , możesz mi to wyjaśnić ?
Tajfun, wiesz na co i z czym się pozamieniałeś? 😉To są fachowe wywody a nie jakiś bełkot 🙃.
I gdybyś nie zauważył gumijagody to była ironia. Gdybyś oglądał Gumisie to byś skumał.
Po kiego grzyba ma się szarpać jeśli wystarczy minimum żeby wygrywać. TDF będzie Tadek, Jonas i ewentualnie Sexias czy jak to się piszę. Martwi forma, może wiek Roglica, z taką formą Vulety to on nie wygra.
Minimum? Widziałeś jak wyglądał po skończonym etapie. A jak dojeżdżał do mety głowę miał co chwilę spuszczoną, niechybny znak zmęczenia. Tadek nie jest w formie.
Jeżeli Roglic coś wygra to tylko przypadkiem. On jeździ dla kasy jako gregario. PESEL swoje robi.
To Don chyba na sfermentowanym soku dziś leci. Takie błędy można robić tylko w jednym stanie umysłu.
Po prostu: mini max, ale poziom tłumaczenia to chyba żart.
Minimum Pogacara starczy na 80% peletonu. A to że widać zmęczenie to raczej było do przewidzenia po tej orce wiosennej, cała wiosna ogień na tłoki. Zobaczymy czy już się skupi na TDF czy będzie jakiś start wcześniej. Druga sprawa zobaczymy co Vini pokaże na Giro, to że wygra to pewne, jeśli oczywiście nie będzie po drodze jakiś kraks itp. Remco wiadomo wystartuje na TDF ale wygra pewnie jakiś time trial i tyle.
Pogacar bił KOM na wszystkich możliwych podjazdach gdzie miał jakąkolwiek konkurencję, ale ekspert na forum naszosie twierdzi, że jest bez formy xD
Czy całą romandie będę czytał po 6 komentarzy o dopingu?
Chłop się skończył xD 10 startów 7 zwycięstw, poza tym 6 4 2. Eksperci pełną gębą. Gumisiowe soki, a jak przychodzi dobry występ 19 letniego Seixas-a, to w majteczkach mokro. Wtedy jest wszystko prawilne.
Dopiero teraz skumałem zjawisko funboyów. Przecież sam gorąco kibicuję Tadkowi a tu wystarczy jeden nieprzychylny komentarz i już kamieniować chcą. Tadek jest wybitnym kolarzem, ale to tylko człowiek. Mówienie dziś, że wygra tegoroczne TdF jest czysto życzeniowe.
Łukasz – otóż to… Ciekawie było obserwować jak naskoczyli akurat na Ciebie, jednego z „twardszych” fanów Tadka tutaj na forum ;-).