Dość długo przyszło nam czekać na pierwsze polskie zwycięstwo UCI kolarza elity w sezonie 2026, ale to nastąpiło! Przed własną, polską publicznością Patryk Stosz wygrał 39. edycję Ślężańskiego Mnicha. Kolarz Voster Team uciekał przez około 60 kilometrów, a na finiszu z niewielkiego odjazdu pokonał Martina Voltra
Na zawodników rywalizujących w 39. edycji wyścigu Ślężański Mnich – Bruki & Szutry czekało dziś 148,2 kilometra ze startem i metą w Sobótce. Na dystans ten złożyła się bardzo pofałdowana trasa poprowadzona na wschód i południe od głównego miasta wyścigu, aczkolwiek główną trudnością trasy nie były wyłącznie podjazdy, ale i bardzo liczne sektory bruków oraz innych nierówności. W sumie kolarze zmierzyli się z kocimi łbami aż 19-krotnie, do tego dochodziły 2 długie odcinki poprowadzone po płytach betonowych, a także jeden szutrowy fragment. 5 gwiazdek od organizatorów otrzymały pokonywane jako 7. oraz 9. Żelowice (bruk, 700 m), czterema zaś oznakowane zostały Olbrachowice (17. i 19. sektor, 600 m bruku) oraz Świątniki (20. sektor – 1300 m szutru oraz 21. – 600 m bruku).


Od samego startu mogliśmy śledzić walkę o znalezienie się w odjeździe dnia, aczkolwiek ten pierwszy był dość skromny – na czele znaleźli się jedynie Michael Kukrle (Kasper crypto4me) i Pavlo Antonenko (Energus Cycling Team). Peleton wypuścił duet uciekinierów na zaledwie minutę, a pierwsze sektory bruku przyczyniły się nawet do dalszego zmniejszenia tej różnicy. Gdy ta spadła do 35 sekund wydawało się, że dwójka zostanie złapana, ale wówczas główna grupa mocno zwolniła, a przewaga harcowników zaczęła na powrót rosnąć i na 90 kilometrów przed metą wynosiła 2,5 minuty.
Z czasem na czele peletonu pojawiły się całe pociągi najmocniejszych ekip – pracowali przede wszystkim przedstawiciele ATT Investments, aczkolwiek wysoko było także widać koszulki Voster Team czy Wibatech Lubelskie Perła Polski. Nie był to przypadek – trudniejsze fragmenty trasy w połączeniu z bocznym wiatrem zaczęły dzielić peleton, a wyścig na dość wczesnym etapie zaczął wchodzić w kluczową fazę. Przewaga dość szybko spadła do niespełna minuty, ale na 70 kilometrów przed metą nastąpił kolejny przestój.
Gdy różnica spadła, do odjazdu udało się przeskoczyć grupie zawodników. Na czele znaleźli się także Konrad Czabok i Patryk Stosz (Voster Team), Martin Voltr (ATT Investments) oraz Rokas Kmieliauskas (Energus Cycling Team). Tym samym mieliśmy na czele szóstkę kolarzy, która w miarę zgodnie współpracowała i powiększała przewagę na kolejnych kilometrach. Choć skoków próbował m.in. wymieniony na końcu Litwin, to finalnie grupa ta wspólnie zbliżała się do Sobótki i zanosiło się na to, że o losach zwycięstwa może zadecydować finisz pomiędzy harcownikami.
Na ulicach Sobótki faktycznie przyszło nam zobaczyć pojedynek ramię w ramię, z którego zwycięsko wyszedł Patryk Stosz (Voster Team). Dla polskiej ekipy kontynentalnej to powrót na tron w Ślężańskim Mnichu – przed dwoma laty po wygraną sięgnął tu Piotr Maślak. Dla polskiego kolarstwa zaś jest to pierwsza wygrana w kategorii elity mężczyzn w wyścigu UCI w sezonie 2026! Choć dość długo przyszło nam poczekać na ten premierowy triumf, to może cieszyć, że doczekaliśmy się go, a ten został odniesiony właśnie w tak ikonicznym dla polskiego kolarstwa wyścigu. Podium rywalizacji na Dolnym Śląsku uzupełnili dwaj Czesi – Michael Kukrle (Kasper crypto4me) i Martin Voltr (ATT Investments).
Wyniki 39. edycji Ślężańskiego Mnicha:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com










Brawo. Teraz Patryk ostro za ciosem!
Najlepszy wyścig w Polsce. Najważniejszy dla polskiego peletonu. Brawo Stosz
Świetna była transmisja na YT. Oby wszystkie polskie wyścigi men UCI miały transmisje!