Nadal nie wiadomo, kiedy dokładnie do peletonu powróci Tim Merlier (Soudal Quick-Step) – jeden z najlepszych sprinterów w stawce. Belg wraca do siebie po kontuzji, ale na pierwszy start w sezonie 2026 musi jeszcze trochę poczekać.
Belgijski sprinter narzekał w ostatnim czasie na problemy z kolanami, które wyeliminowały go ze startów w AlUla Tour oraz Omloop Nieuwsblad i Kuurne-Bruksela-Kuurne. Wygląda na to, że Merlier nadal nie doszedł do stuprocentowej sprawności oraz zadowalającej formy, ponieważ tym razem musiał odpuścić starty w Danilith Nokere Koerse i Bredene Koksijde Classic. Całą sytuację skomentował dla WielerFlits dyrektor sportowy zespołu Soudal Quick – Step, Wilfried Peeters.
Sprawdzamy, kiedy będzie mógł się pojawić na starcie. Ostateczną decyzję, co do jego powrotu podejmiemy w ciągu kilku najbliższych dni. Będzie się ścigać tej wiosny. Tim trenuje i nie odczuwa bólu [w kolanach – przyp. red.]. Oczywiście od dawna był nieobecny. To tworzy deficyt, którego nie da się tak szybko nadrobić. Musimy być ostrożni. Wraz z trenerami i personelem medycznym musimy dokładnie rozważać wszystkie decyzje. Tim chciałby się znowu ścigać […]
– powiedział Wilfried Peeters.
W którym wyścigu finalnie pojawi się belgijski zawodnik? Tego oczywiście jeszcze nie wiemy, ale mówi się o tym, ze mógłby stanąć na starcie Ronde Van Brugge (25 marca), choć bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest występ w In Flanders Fields (29 marca). Trzymamy kciuki, aby Tim wrócił do peletonu w pełnym zdrowiu i jak najszybciej walczył o najwyższe trofea!









