Ruch na Rzecz Wiarygodnego Kolarstwa (MPCC) opublikował doroczny raport dotyczący przypadków dopingu w sporcie. Organizacja ta zauważa, że kolejny rok z rzędu spadła liczba przypadków w kolarstwie, choć jednocześnie zwraca uwagę na to, że rośnie „szara strefa” wykorzystująca metody, które jeszcze nie są zabronione.
20 zawodników bądź zawodniczek zostało złapanych na przestrzeni sezonu 2025 na stosowaniu niedozwolonych substancji. To najniższy wynik od lat, który tym samym wpisuje się w pozytywny trend w kolarstwie. Dyscyplina ta, patrząc na raport Ruchu na Rzecz Wiarygodnego Kolarstwa (MPCC), znajduje się obecnie na 10. miejscu na świecie pod względem liczby złapanych sportowców, znacząco ustępując takim sportom jak m.in. lekkoatletyka, podnoszenie ciężarów czy tenis.

Jeśli chodzi o to na jakim poziomie łapano sportowców, to mamy zaledwie 1 zawodnika reprezentującego UCI World Teamy, 1 przedstawiciela 2. dywizji oraz 9 sportowców z ekip kontynentalnych. Z podziałem na płcie widzimy 16 mężczyzn i 4 kobiety, zaś jeśli chodzi o dyscypliny, to 13 z 20 zawieszonych kolarzy wywodziło się z szosy. Patrząc na sumaryczne liczby, widać zaś stały trend spadkowy począwszy od 2022 roku.
Mimo dość pozytywnych wniosków, MPCC ostrzega jednak przed wpadaniem w zachwyt. Organizacja zwraca bowiem uwagę, że w ostatnich latach drużyny eksplorowały tzw. „szarą strefę”, m.in. nadmiernie często stosując środki przeciwbólowe, substancje rozpatrywane pod kątem wpisania na listę środków zakazanych czy wykorzystując kontrowersyjną metodę z tlenkiem węgla.










Coraz mniej bo coraz trudniej wykryć.Technologia poszła bardzo do przodu….