Tim Merlier nie weźmie udziału w Omloop Het Nieuwsblad i Kuurne-Bruksela-Kuurne. Belgijski sprinter ponownie zmaga się z problemami z kolanem. Jorgen Foré, menadżer zespołu w Soudal Quick-Step, poinformował o tym w wywiadzie dla Het Laatste Nieuws.
Z pewnością nie tak początek tego roku wyobrażał sobie Tim Merlier. Belgijski sprinter z Soudal Quick-Step planowo miał zainaugurować ściganie w tym sezonie podczas styczniowego AlUla Tour, ale finalnie zniknął z listy startowej z powodu problemów z kolanem. Następnie jego tegorocznym debiutem miało być UAE Tour, ale i to trzeba było usunąć z jego programu z dokładnie tej samej przyczyny. Wówczas mówiono, że Tim Merlier będzie w stanie przygotować się na tzw. „opening weekend”, czyli Omloop Het Nieuwsblad (28.02) i Kuurne-Bruksela-Kuurne (1.03), ale teraz dowiedzieliśmy się, że i to trzeba było zrewidować – 33-letni sprinter cały czas walczy z kontuzją kolana.
Start w weekend otwarcia jest dla Tima niewykonalny. Tim nie może trenować bez bólu od dwóch tygodni. Będzie mógł ścigać się najwcześniej w połowie marca, a być może nawet pod koniec tamtego miesiąca – nie chcemy zobowiązywać się do konkretnego terminu ani wyścigu. Zdrowie jest najważniejsze
— mówił Jorgen Foré, menadżer zespołu w Soudal Quick-Step, który następnie wyjaśnił co dokładnie dzieje się z jego podopiecznym.
W grudniu Tim najpierw odczuwał ból w lewym kolanie, a potem w prawym. Po odpoczynku, podczas obozu treningowego w styczniu, problem zdawał się zniknąć, ale pod koniec obozu treningowego ponownie powrócił. Natychmiast interweniowaliśmy, ponownie opatrzyliśmy kolano i zaleciliśmy 10dni odpoczynku. Zobaczymy w przyszły poniedziałek, czy problem ustąpił
— dodał Jorgen Foré.
Tim Merlier nie jest jedynym pauzującym kolarzem Soudal Quick-Step. Laurenz Rex miał w zeszłym tygodniu poważny wypadek podczas AlUla Tour, na skutek którego złamał 3 dyski międzykręgowe. Louis Vervaeke potrzebuje przerwy po wypadku z GP Castellón, na skutek którego doznał urazu kolana, zaś Paul Magnier ma przeziębienie.









