fot. Visma | Lease a Bike

Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG) okazał się triumfatorem tegorocznej edycji Santos Tour Down Under, a ostatni etap wyścigu padł łupem Matthew Brennana (Visma | Lease a Bike). Finałowy odcinek australijskiego touru nie obył się jednak bez mrożących krew w żyłach momentów, za sprawą kraksy na 100 kilometrów przed metą, której prowodyrem stały się… kangury.

Ostatni etap Santos Tour Down Under 2026 miał odbyć się pod znakiem obrony koszulki lidera przez Jaya Vine’a (UAE Team Emirates-XRG) i jego kolegów z drużyny. Australijczyk ostatecznie miał bardzo utrudnione zadanie, bowiem oprócz niego na metę trafiło jedynie dwóch jego pomocników – byli to Ivo Oliveira i Adam Yates.

Zadanie utrudniła groźna sytuacja na około 100 kilometrów, gdzie na drogę wparowały… kangury. Choć obraz z telewizyjnej transmisji dość chaotycznie pokazał całe zajście, według relacji zwycięzcy wyścigu, na szosie pojawiły się dwa symboliczne dla państwa zlokalizowanego na Antypodach zwierzątka. Na domiar złego, kolarze mieli zderzyć się z brawurowymi kangurami, co spowodowało wypadek i niemały chaos w peletonie. Poniżej znajduje się wideo z kraksy:

W wypadku uczestniczyła znaczna ilość kolarzy, włącznie z liderem wyścigu oraz jego pomocnikiem, Mikkelem Bjergiem (UAE Team Emirates-XRG). Duńczyk podobnie jak kilku innych kolarzy był zmuszony do wycofania się z wyścigu. Upadek okazał się również brzemienny w skutkach dla Menno Huisinga (Visma | Lease a Bike) – Holender nie ukończył rywalizacji, a drużyna potwierdziła już, że w wyniku kraksy złamał obojczyk i czeka go dłuższa przerwa.

Poprzedni artykułTony Gallopin rozstaje się z Red Bull – BORA – hansgrohe
Następny artykułMatthew Brennan: „To był tydzień nauki, pełen wzlotów i upadków”
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze