Zaplanowany na 2026 debiut Jonasa Vingegaarda (Visma – Lease a Bike) w Giro d’Italia rodzi pytania o podejście Duńczyka do rywalizacji z Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates – XRG). W dyskusji głos postanowił zabrać Tejay van Garderen w podcaście „Beyond the Podium” na łamach stacji NBC.
Dla wielu start Duńczyka w Giro d’Italia jest po prostu pragnieniem odhaczenia włoskiego wyścigu by skompletować zwycięstwa we wszystkich wyścigach trzytygodniowych i później wrócić do rywalizacji z Tadejem Pogačarem podczas Tour de France. Teejay van Garderen sądzi, że dwukrotny zwycięzca „Wielkiej Pętli” powinien całkowicie porzucić plany rywalizacji ze Słoweńcem i obrać zupełnie inną drogę. Głównym argumentem jaki podaje, to dwie ostatnie edycje francuskiego wyścigu, podczas których 27-latek nie pozostawił żadnych złudzeń co do tego, kto spośród nich był lepszy.
Jeśli spojrzymy na ostatnie dwie edycje Tour de France, to Jonas nawet nie był blisko [by powalczyć z Tadejem – przyp.]. Jeżeli chce zapisać swoje imię na kartach historii, powinien nieco unikać konfrontacji z Pogačarem i startować w innych wyścigach, troszeczkę tak jak Floyd Mayweather Jr., który budował swoją legendę na walkach z łatwiejszymi przeciwnikami.
Amerykanin podkreślił jednak, że taki krok nie byłby wyrazem braku ambicji, a zwycięstwo w Giro może Vingegaardowi przynieść więcej pożytku niż ewentualnej szkody, tym samym chwaląc decyzję o starcie we włoskim wyścigu:
Start Jonasa w Giro to wyraz ambicji i pragmatyzmu. Wygrał dwukrotnie Tour, wygrał ostatnio Vueltę – to normalne, że chce skompletować tryplet. On powinien zdecydowanie iść własną drogą nie oglądając się na Słoweńca. To ścieżka, dzięki której może zbudować własną legendę. Bardzo jestem ciekaw jak poradzi sobie w Tour de France mając Giro w nogach ale czy zwycięstwo w Giro i drugie miejsce w Tourze w jednym roku można rozpatrywać w kategoriach klęski?










„Zaplanowany na 2026 debiut Jonasa Vingegaarda (Visma – Lease a Bike) rodzi pytania o podejście Duńczyka do rywalizacji z Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates – XRG).” I gdzie ten debiut? pisać po polskiemu
Poprzez unikanie walki legendy się chyba nie zbuduje.
Weron. Jest napisane pogrubioną czcionką że chodzi o debiut w Giro d Italia. nie czytałeś?
Jeśli Tadek nie wystartuje w Giro to może będzie to ciekawy wyścig. Nie wiem czy Jonas go wygra. W sumie to jest nieważne. Ważne aby fajnie się oglądało. Jonas ze swoim duńskim DNA zdecydowanie nie jest ryzykantem, więc wszystko zależy od reszty peletonu. Jeśli natomiast w TDF pojawi się Tadek to chyba lepiej byłoby dla Jonasa aby – tak jak kiedyś Primož – polubił Vueltę i sobie tam wygrywał (o ile oczywiście nie pojawi się tam Tadek)