Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Niestety mamy do czynienia z najgorszym możliwym scenariuszem. Wout van Aert doznał kontuzji kostki, która sprawia, że Belg jest zmuszony zakończyć swój sezon przełajowy. Dodatkowo czeka go operacja.

Wout van Aert nawiązał w piątek równorzędną walkę z Mathieu van der Poelem podczas przełajowego wyścigu Zilvermeercross 2026. Jak Was informowaliśmy, Holender zakończył ten wyścig jako zwycięzca, a Belg nie ukończył finalnie rywalizacji, ponieważ w pewnym momencie mocno się rozbił.

Pierwszy komunikat ze strony zespołu Wouta van Aerta mówił o tym, że Belg narzeka na ból kostki i czeka na dalsze badania. Teraz wiemy już nieco więcej, ponieważ holenderska formacja opublikowała w mediach społecznościowych następny komunikat. Niestety Wout van Aert kończy sezon przełajowy i musi poddać się operacji.

Po wypadku podczas wyścigu przełajowego w Mol, Wout van Aert skręcił kostkę, doznając przy tym niewielkiego złamania. W sobotę przejdzie operację, po której skupi się na rekonwalescencji. Niestety oznacza to koniec jego sezonu przełajowego

– czytamy w komunikacie.

W tym samym miejscu znajdziemy również krótki komentarz belgijskiego kolarza, który nie ma teraz zbyt wielu powodów do radości.

Oczywiście jestem bardzo rozczarowany, że muszę w ten sposób zakończyć sezon przełajowy. Czułem się coraz lepiej, również dzisiaj w Mol. Naprawdę nie mogłem się doczekać wyścigu w Zonhoven i mistrzostw Belgii. Teraz skupię się na rekonwalescencji, a później na przygotowaniach do sezonu szosowego

– powiedział Wout van Aert.

Oby zakończyło się to dla Belga jak najkrótszą przerwą od ścigania, za co oczywiście ściskamy kciuki, gdyż w przestrzeni medialnej już pojawiły się pierwsze głosy mówiące o tym, że ta kontuzja może mieć znaczący wpływ na przesunięcie pierwszych startów Wouta na szosie. Czy tak się stanie? Przekonamy się niebawem, ale trzeba być dobrej myśli.

Poprzedni artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2026: UAE Team ADQ
Następny artykułLotto-Intermarché prezentuje stroje na sezon 2026
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Szkoda i to bardzo

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Chyba największy pechowiec wśród kolarzy. Do czasu tego upadku dobrze to wyglądało i Mathieu musiałby się mocno postarać. Swoją drogą to śnieg i lód, to chyba jedyne warunki w jakich nie jest najlepszy z całej stawki. Pamiętam ten puchar świata we Włoszech, gdzie nie radził sobie najlepiej właśnie w takich warunkach.

Bartek
Bartek

Pech nie odpuszcza Woutowi. Szkoda bo mógł to wygrac.