Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG) nie przestaje zadziwiać formą. W miniony piątek Słoweniec poprawił swój własny rekord (KOM) na słynnym podjeździe Coll de Rates. 27-latek pokonał wzniesienie w czasie 11 minut i 57 sekund, co oznacza, że urwał aż 24 sekundy z wyniku, który ustanowił w ubiegłym roku.
Coll de Rates, położone niedaleko Calpe, to prawdopodobnie najpopularniejszy podjazd treningowy na świecie. To właśnie tam wiele zawodowych drużyn organizuje swoje zimowe zgrupowania. Wzniesienie liczy 6,4 kilometra przy średnim nachyleniu 5,5%.
Już w zeszłym roku Pogačar trafił na czołówki sportowych mediów, gdy odebrał rekord Peterowi Øxenbergowi (12:38), wyprzedzając go o ponad 17 sekund. Tegoroczny wyczyn stawia poprzeczkę jeszcze wyżej, Słoweniec został pierwszym kolarzem w historii, który pokonał tę trasę w czasie poniżej dwunastu minut. Średnia prędkość, z jaką wjechał na szczyt, wyniosła ponad 32 km/h.
Mimo kosmicznego wyniku, lider zespołu UAE Team Emirates – XRG zachował dystans do swojego osiągnięcia. W serwisie Strava, pod zapisem treningu liczącego aż 226 kilometrów, zamieścił jedynie krótkie życzenia: „Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku”.










Trochę bez sensu, że on robi te komy korzystając z całego pociągu ekipy, trochę nie na tym to polega
Z tego co pamiętam to ten Norweg też jechał w pociągu ekipy, specjalnie się zresztą do tego przygotowywali. Niestety komy nie są sprawiedliwe. Ty się spinasz a ktoś pojedzie na kozie, za tirem albo przejedzie wyścig i pozamiatane dlatego trzeba to brać na luzie 😊
Ciekawe czy będzie chciał odebrać KOMa na Vall d’Ebo, którego stracił na początku tego roku.
Publikuje już na Stravie moc czy nadal brak danych?
Kom na Coll de Rates to jak kolejny tytuł mistrza świata w świecie kolarstwa apkowego
Żeby się kiedyś nie okazało, że Tadej jest „zmodyfikowany”. On jedzie a reszta jakby stała.
@Marek
On może nie, ale jego rower? Tutaj już mam spore wątpliwości.