W czwartek w toruńskim Hotelu Filmar odbyła się gala podsumowująca sezon 2025 w wykonaniu Toruńskiego Klubu Kolarskiego Pacific Nestlé Fitness. Była to świetna okazja do omówienia sukcesów, wręczenia nagród i wyróżnień, a także deklaracji związanych z przyszłością tej jakże zasłużonej dla polskiego kolarstwa drużyny.
Listopad to czas podsumowań, a zatem to właśnie teraz odbyła się gala, podczas której w obecności przedstawicieli władz różnego szczebla, sponsorów, innych partnerów i mediów Toruński Klub Kolarski Pacific Nestlé Fitness omówił to, co za nami w sezonie 2025. Po części oficjalnej miałem okazję porozmawiać z trenerem ekipy, panem Leszkiem Szyszkowskim, którego na początek zapytałem o to jak podsumowałby ten rok.
Dla Toruńskiego Klubu Kolarskiego Pacific Nestlé Fitness był to kolejny wspaniały sezon. Wspaniały dlatego, że są efekty w postaci ponad 30 medali mistrzostw Polski, że są dobre wyniki w zagranicznych startach, a także w naszym narodowym tourze – Tour de Pologne organizowanym przez Czesława Langa. Ja zawsze się utożsamiam z tą wielką rodziną Lang Teamu i cieszę się, że mamy nie tylko kontynuację zmagań panów, ale i że powrócił wyścig kobiecy. Nasze zawodniczki starannie przygotowywały się do tego startu, zaprezentowaliśmy się na równi z ekipami worldtourowymi, co napawa optymizmem i daje taki, nazwijmy to drogowskaz, dla firmy Toruń Pacific, że warto kontynuować naszą współpracę, że warto w nas inwestować
— powiedział trener Leszek Szyszkowski, czego potwierdzenie otrzymaliśmy zresztą podczas gali w toruńskim Hotelu Filmar – Pacific ogłosił, że pozostanie partnerem zespołu na sezon 2026, który będzie już 32. wspólnym tej ekipy i producenta m.in. płatków śniadaniowych oraz batoników. Pacific to kluczowy partner tej ekipy, choć oczywiście nie jedyny.
Cieszę się też, że jesteśmy postrzegani jako solidny zespół przez władze samorządu województwa kujawsko-pomorskiego, że są tu tworzone projekty skierowane do świata sportu, w których możemy partycypować z powodzeniem. To pozwala na starty zagraniczne, szerszą działalność. Ponadto, co dzisiaj zresztą wiele razy wybrzmiało, i z czego jestem bardzo dumny, to fakt, że nasze zawodniczki mają szansę na karierę dwutorową na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. To daje podwaliny pod przygotowanie naszych młodych zawodniczek do życia, bo sport uprawia się tylko w określonym czasie, a ważne jest to co dalej. Oczywiście mamy przykład np. Michała Gołasia [jednego z licznych wychowanków TKK Pacific – przyp. red.], który po skończeniu kariery świetnie sobie radzi pozostając w tym środowisku, ale niezwykle ważne jest, by po owocnym czasie spędzonym w sporcie mieć przed sobą dalsze perspektywy na to co dalej, na tę prozę życia
— kontynuował mój rozmówca.
Rozwój zawodniczek nie tylko sportowy, ale i naukowy jest bez wątpienia niezwykle ważny, ale dziś przyjrzyjmy się temu pierwszemu aspektowi, czyli wynikom. Oprócz wspomnianych przeszło 30 medali mistrzostw Polski zdobywanych na szosie, torze czy w kolarstwie przełajowym, w dorobku Toruńskiego Klubu Kolarskiego Pacific Nestlé Fitness znalazły się także liczne triumfy w imprezach zaliczanych do Pucharu Polski, a także sukcesy zagraniczne – 5. miejsce na etapie i 16. w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne Women wywalczone przez Karolinę Kumięgę, 8. lokata Natalii Krześlak we włoskim Giro Mediterraneo in Rosa, 10. pozycja Nikol Płosaj w czeskim Gracia Orlova czy będące wielką dumą ekipy 3. miejsce w drużynowej jeździe na czas w ramach włoskiego Premondiale Giro Toscana Int. Femminile, gdzie wśród pokonanych ekip znalazły się m.in. tak duże marki jak Fenix-Deceuninck i VolkerWessels Cycling Team. Wszystkiego tego rzecz jasna nie byłoby bez partnerów.
To wsparcie od samorządu wojewódzkiego, od Miasta Torunia, z którym współdziałamy na co dzień, to motywuje, daje powera do dalszych wysiłków. Postrzegani jesteśmy jako twórcy pięknego dzieła, jest tu stworzona fajna, rodzinna atmosfera, którą było podczas tej gali słychać i czuć. Chciałbym też podkreślić rolę naszych sponsorów z sektora prywatnego – Auto Frelik i pani Anna Frelik, która jest z nami praktycznie od początku naszej działalności pojazdami Mercedesa, zarówno większymi, jak i osobowymi. Jest z nami też druga marka, która pokazuje, że jako TKK Pacific potrafimy łączyć, czyli Skoda Bieranowski. Wiadomo, że dla kolarzy najważniejsze są rowery, ale ci partnerzy od naszej floty zapewniają nam komfort i bezpieczeństwo działania – to jedna wielka piramida, którą tworzą sponsorzy, partnerzy, darczyńcy i za to chciałbym bardzo wszystkim podziękować
— kontynuował trener Leszek Szyszkowski.
Niezwykle ważnym aspektem działalności każdego zespołu jest nie tylko praca nad formą i wynikami, ale i utrzymanie atmosfery w zespole, wspólne pokonywanie problemów i starania, by drużyna nie była tylko zlepkiem indywidualności, ale prawdziwym kolektywem. Podkreślały to w swoich przemówieniach same zawodniczki ekipy, które nie kryły dumy ze swojej ambitnej i drużynowej jazdy pomiędzy wieloma Women’s World Teamami podczas Tour de Pologne Women, nie krył tego także mój rozmówca.
Cieszy mnie, że w naszym klubie cały czas odczuwalna jest ta wspaniała, rodzinna atmosfera. Wiadomo, że jak to w sporcie bywa, w ciągu roku zdarzają się trudniejsze, napięte sytuacje. Nie da się by zawsze było pięknie, by wszystko było poukładane – trzeba reagować na niespodzianki i problemy, ale jako zespół potrafimy z nimi walczyć, realizować cele szkoleniowe i startowe, a z tego jestem dumny
— powiedział niezwykle doświadczony szkoleniowiec.
Toruński Klub Kolarski Pacific Nestlé Fitness ma za sobą owocne 31 lat w peletonie, podczas którego przez zespół przewinęło się wiele gwiazd polskiego kolarstwa – mieliśmy wraz z trenerem okazję przejrzeć album ze zdjęciami, w którym znaleźć można m.in. tęczową koszulkę z logotypami ekipy stworzoną dla Michała Kwiatkowskiego, który właśnie jako kolarz tej ekipy wywalczył złoty medal Mistrzostw Świata juniorów w jeździe indywidualnej na czas w 2008 roku. Były tam też zdjęcia Katarzyny Niewiadomej, Agnieszki Skalniak-Sójki, Anny Plichty, Pauliny Brzeźnej-Bentkowskiej, Michała Gołasia, Tomasza Marczyńskiego, Łukasza Wiśniowskiego i wielu, wielu więcej wielkich sportowców, którzy na pewnym etapie swojej kariery byli częścią tego projektu. Czego zatem można życzyć TKK Pacificowi na kolejny rok?
Na pewno chcielibyśmy w najbliższym czasie, co jest takim moim osobistym wyzwaniem, zarejestrować nasz zespół na poziomie kontynentalnym. Jest na to potencjał, są możliwości, choć troszeczkę brakuje jeszcze budżetu by to dźwignąć, by więcej ścigać się za granicą. Wówczas będziemy mogli być tam gdzie powinniśmy, gdzie pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie rywalizować
— zakończył trener Leszek Szyszkowski.
Nam tymczasem pozostaje mocno trzymać kciuki, by to marzenie się spełniło, a Toruński Klub Kolarski Pacific Nestlé Fitness przez kolejne lata, a nawet dekady był istną trampoliną do wielkiego kolarstwa dla najbardziej utalentowanych polskich zawodniczek.
W Toruniu rozmawiał Jakub Jarosz.









