fot. Intermarché - Wanty

Choć co jakiś czas do mediów trafiają informacje dotyczące zapowiadanej od dawna fuzji Lotto i Intermarché-Wanty, tak wciąż brakuje oficjalnego potwierdzenia czy szczegółów tej współpracy. W dosyć nienajlepszym świetle stawia to sytuację zawodników związanych kontraktem ze wspomnianymi drużynami, albowiem nie są w stanie decydować o swojej przyszłości w peletonie. Sprawę skomentował Adam Hansen, były kolarz Lotto, a obecnie przewodniczący związku zawodowego kolarzy.

O temacie fuzji Lotto i Intermarché-Wanty powiedziano już wiele, również na naszym portalu. Sęk w tym, że wciąż nieznana jest jednak sytuacja zawodników, którzy mieliby reprezentować barwy nowopowstałej drużyny oraz co stanie się z tymi, którzy do tego tworu nie dołączą. Z uwagi na to, że formalnie belgijskie formacje to wciąż dwa osobne byty, w przypadku wciąż wiążącej umowy kolarze nie mogą samemu podjąć decyzji odnośnie odejścia z drużyny. Właśnie ten aspekt zdaje się być najważniejszy dla Adama Hansena:

Jako drużyna World Touru możesz mieć maksymalnie 30 zakontraktowanych zawodników, jednak te dwie ekipy mają ich aż 43. To idealna sytuacja dla tego nowego tworu, ponieważ mogą sobie po prostu wybrać kogo chcą zatrzymać, a kogo nie. Z perspektywy kolarzy, to zawodnicy są zakładnikami tej sytuacji. Tak długo jak mają obowiązujący kontrakt, nie mogą odejść z drużyny. Muszą więc czekać na informacje

– opowiedział na łamach Sporzy Adam Hansen.

Kwestia informacji jest jednak równie problematyczna – według przewodniczącego CPA (Cyclistes Professionnels Associés), czyli swego rodzaju związku zawodowego profesjonalnych kolarzy, komunikacja między UCI a zawodnikami oraz drużynami, ma być na bardzo niezadowalającym poziomie:

Właśnie dlatego zorganizowałem w ostatnim czasie spotkanie między Międzynarodową Unią Kolarska i menadżerami obu ekip. Zażądaliśmy listy zawodników, którzy będą musieli opuścić nowopowstałą drużynę. Porozmawiałem następnie z zawodnikami, którzy muszą znaleźć nowego pracodawcę i było to bardzo ciężkie. Kolarze ufają swoim agentom, ale drużyny były nie do końca szczere w stosunku zarówno do sportowców, jak i ich przedstawicieli. Nawet zawodnicy, którzy miei stuprocentową pewność, że zostaną w drużynie przychodzili do mnie i pytali się czy coś się zmieniło w ich sprawie. To tylko pokazuje, jak słaba jest komunikacja między drużynami, a kolarzami

– kontynuował przewodniczący CPA.

Jak widać największym problemem w kwestii tej fuzji jest brak transparentności oraz wiele niepewności związanej z tym nowym projektem. Na dowód swojej teorii, Hansen podzielił się również ciekawą anegdotą:

Znam kolarza, który był na liście „odrzuconych” i znalazł nową drużynę. Co ciekawe, połączona ekipa nie pozwoliła mu odejść, ponieważ wciąż zastanawiali się czy chcą go dalej w swoim składzie. To tylko pokazuje, że Lotto i Intermarché nie były do końca szczere z nami i UCI, gdy przedstawili swoją listę zwolnionych zawodników. Właśnie to mam na myśli mówiąc, że zawodnicy są zakładnikami. Drużyny mogą bez skrupułów zastanawiać się czy chcą dotrzymać umowy ze swoim zawodnikiem, jednak zawodnik nie ma już takiej możliwości

– skwitował Australijczyk.

Na chwilę obecną niewielu zawodników ma pewną sytuację na przyszły sezon i każdy z nich był w zeszłym sezonie reprezentantem Intermarché-Wanty. Hugo Page znalazł zatrudnienie w Cofidisie, Alexander Kamp przechodzi do Uno-X Mobility, a Laurenz Rex zostanie nowym zawodnikiem Soudal Quick-Step. Wiele mówi się również w kwestii transferu Biniama Girmaya – według doniesień mediów zwycięzca klasyfikacji punktowej Tour de France 2024 miałby przenieść się do Israel-Premier Tech, a w ostatnim wywiadzie przy okazji Saitama Criterium potwierdził, że nie znajdzie się w składzie połączonej z Lotto i swojego aktualnego pracodawcy drużyny.

Poprzedni artykułEgan Bernal padł ofiarą kradzieży – zniknął pamiątkowy rower z Tour de France 2019
Następny artykułRemco Evenepoel wreszcie może odpocząć
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze