Fot.: GreenEdge Cycling

Paul Magnier (Soudal Quick – Step) wygrał ostatni etap tegorocznego wyścigu Tour of Guangxi. Drugie miejsce zajął Stanisław Aniołkowski (Cofidis). Triumfatorem całego wyścigu został z kolei Paul Double (Team Jayco AlUla). 

Na niedzielę zaplanowano ostatni odcinek Tour of Guangxi 2025. Start i meta były zlokalizowane w Nanning. Panowie mieli do pokonania blisko 135 kilometrów.

Już na początku niedzielnego odcinka utworzyła się ucieczka dnia, w której znaleźli się Reuben Thompson (Lotto), Clément Davy (Groupama – FDJ), Nans Peters (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Ewen Costiou oraz Léandre Lozouet (Arkéa – B&B Hotels).

Pierwszą górską premię (podjazd o długości 1,3 km ; 11,5% – pokonywany tego dnia kilka razy) wygrał Reuben Thompson, który dopisał do swojego dorobku 8 punktów, natomiast przy pierwszym przejeździe przez linię mety zlokalizowany został lotny finisz, na którym najlepszy okazał się Nans Peters. W peletonie pracowały ekipy Team Visma | Lease a Bike oraz Team Jayco AlUla. Na 85 kilometrów przed metą przewaga ucieczki wynosiła nieco ponad minutę. Kolarze zbliżali się do drugiego przejazdu przez linię mety. Krótko po tym wydarzeniu panowie po raz kolejny musieli się zmierzyć z podjazdem. Na szczycie jako pierwszy zameldował się Nans Peters, a w peletonie doszło do podziału.

W grupie pościgowej jechało nieco ponad 20 zawodników, w tym m.in. Paul Double (Team Jayco AlUla). Za nimi jechała reszta peletonu, gdzie znajdował się m.in. Paul Magnier (Soudal Quick – Step), a mocną pracę wykonywała ekipa UAE Team Emirates – XRG. Na skutek tego dwie grupy połączyły się na około 68 kilometrów do mety. Ucieczka miała w tym momencie 55 sekund przewagi. Rywalizacja była bardzo dynamiczna. Panowie po raz trzeci przejechali przez linię mety, a lotny finisz wygrał Reuben Thompson. Następnie rozpoczęła się kolejna walka z wymagającym podjazdem. Z peletonu odpadli m.in. Max Walscheid (Team Jayco AlUla), Daniel Skerl (Bahrain – Victorious) i Max Walker (EF Education – EasyPost).

Niedaleko czwartego przejazdu przez linię mety doszło do kraksy, w którą zaangażowani byli Diego Pescador (Movistar Team) i Frederik Wandahl (Red Bull – BORA – hansgrohe). Do mety pozostawało 25 kilometrów, a tempo w głównej grupie dyktował Michael Valgren (EF Education – EasyPost). Ucieczka miała około 45 sekund zapasu. Na skutek kraksy Frederik Wandahl wycofał się z wyścigu. Przed kolarzami była jeszcze ostatnia wspinaczka. Jako pierwszy z ucieczki odpadł Léandre Lozouet. Na atak z peletonu zdecydował się z kolei Victor Lafay (Decathlon AG2R La Mondiale Team). Francuz wyprzedził wszystkich zawodników z ucieczki i na kilkanaście kilometrów do mety miał kilka sekund zapasu nad około 30-osobową grupą pościgową.

Lafay został dogoniony na 12 kilometrów przed metą. Na czele głównej grupy pojawiła się ekipa Arkéa – B&B Hotels, natomiast za wspomnianą wyżej grupą jechał m.in. Paul Magnier. Wszystko połączyło się trzy kilometry później i zaczęły się przygotowania do finałowego sprintu. Z tyłu został jednak Pavel Bittner (Team Picnic PostNL). Pojawiły się jeszcze ataki, ale nie były one skuteczne. Tempo w peletonie nadawały ekipy Soudal Quick – Step i Lotto.

Kolarze rozpoczęli sprinterską rozgrywkę. Ostatecznie po zwycięstwo sięgnął Paul Magnier (Soudal Quick – Step), dla którego był to piąty etapowy triumf na tegorocznym wyścigu oraz dziewiętnaste zwycięstwo w sezonie 2025. Tuż za nim finiszował Stanisław Aniołkowski (Cofidis), a trzecie miejsce zajął Paul Penhoët (Groupama – FDJ). Cały wyścig wygrał z kolei Paul Double (Team Jayco AlUla).

Wyniki 6. etapu Tour of Guangxi 2025:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułMistrzostwa Świata w parakolarstwie torowym 2025: Brązowy medal Anny Harkowskiej!
Następny artykułMistrzostwa Świata Gran Fondo 2025: Wojciech Szczepanik ze złotem, kilka medali Polaków
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Grzesiek
Grzesiek

Patrzę że po Chinach Aniolkowski jest 122 w rankingu sezonu. Przed Solerem, Landą, Vackiem i wieloma innymi kolarzami których było widać w sezonie.
Ten i poprzedni chiński wyścig nie jest dobrze punktowany skoro bycie w pierwszej 10 na 3 czy 4 etapach sprawia że obraz sezonu zasadniczo się zmienia.
A to nie był dobry sezon Aniolkowskiego.

Out
Out

@Grzesiek
Soler od czasu przejścia do UAE stał się kolarzem – memem (głupie ataki niemające szans na powodzenie to jego specjalność), a Landa był kontuzjowany przez znaczną część sezonu.