fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Na stronie internetowej Międzynarodowej Unii Kolarskiej pojawił się wstępny zarys kalendarza imprez szosowych na sezon 2026. Choć ten jeszcze nie jest pełen, to już teraz wiadomo, że pojawi się sporo nowych wyścigów bądź powrotów do ich organizacji po latach przerwy, doszło także do zmian w kategoriach czy długości niektórych imprez. Oto przegląd tego co wiemy już dzisiaj.

UCI opublikowało kalendarz wyścigów kolarskich na sezon 2026. Tuż po tym wydarzeniu informowaliśmy Państwa o polskich imprezach, które stały się jego częścią – warto tu jednak mieć na uwagę, że niektóre zawody będą jeszcze dopisywane i np. nieobecny na ten moment na stronie internetowej Międzynarodowej Unii Kolarskiej jest Wyścig Solidarności i Olimpijczyków (2.2), który planowo odbędzie się w dniach 1-4.07.2026. Najważniejszymi zmianami, z punktu widzenia polskiego kibica, jest awans Tour de Pologne Women do kategorii ProSeries, powrót po rocznej przerwie Princess Anna Vasa Tour, a także pojawienie się nowej imprezy dla juniorów – zaplanowanego na 11.06 Tour of Ślęża.

Omówiliśmy sytuację w Polsce, co tymczasem słychać poza naszymi granicami? W kalendarzu UCI pojawiło się około 30 nowych wyścigów, a kolejnych 20 powraca po przerwie. Z najciekawszych nowości warto wspomnieć o portugalskim Aveiro Region Champions Classic (8.02, 1.1), które będzie zapewne dobrze obsadzone z racji na bliskość Volta ao Algarve, greckich Visit South Aegean GP (28.02, 1.1) i Region on Dodecanese GP (1.03, 1.1), które uzupełnią i tak dość bogaty kalendarz imprez w tamtym kraju otwierając przed kolarzami dodatkowe szanse na zawodowe zwycięstwa, a także włoskich Giro della Magna Grecia (12-16.04, 2.1), Lyon – Turyn (1-3.07, 2.1) i Gran Premio del Lazio (19.09, 1.1), które jeszcze bardziej poszerzą ofertę ścigania w Italii.

Jeśli chodzi o powroty, tymi najciekawszymi jest ponowne pojawienie się po 15-letniej przerwie Giro di Sardegna (25.02-01.03, 2.1), australijskiego Jayco Herald Sun Tour (4-8.02, 2.1, ostatnia edycja w 2020 roku) czy Philadelphia Cycling Class (30.08, 1.1, ost. edycja w 2016 roku). Ostatnia z propozycji jest zresztą powiązana z kolejnym ciekawym tematem, jakim jest wydłużenie bądź skrócenie się niektórych z wyścigów. Jeśli chodzi o USA to Maryland Cycling Classic, dotychczas jednodniowa impreza, staje się etapówką kategorii ProSeries zaplanowaną na 5-7.09. Istnieje zatem szansa, że niektórzy kolarze ruszą za ocean już na Philadelphia Cycling Class, by poprzez Maryland Cycling Classic i kanadyjskie klasyki pozostać tam aż do Mistrzostw Świata, które w 2026 roku odbędą się w Montrealu.

Z innych istotnych zmian w długości wyścigów warto wspomnieć, że Tour de Suisse będzie w przyszłym roku zaledwie 5-dniową imprezą (17-21.06), we Francji skrócone zostały Tour des Alpes-Maritimes (z 2 do 1 dnia) i La Route d’Occitanie – CIC (z 4 do 2 dni), po 1 dniu wydłużono z kolei bliskie nam geograficznie Baltic Chain Tour (20-23.08, 2.2) i Tour of Estonia (4-6.06, 2.1).

Ponadto kilka wyścigów dość mocno zmieniło swoje terminy – dotychczas rozgrywane w lutym O Gran Camiño odbędzie się teraz w połowie kwietnia (14-18.04), Giro dell’Appennino przeniosło się z czerwca na 3 maja, a Il Giro d’Abruzzo zamiast w kwietniu rozegrane zostanie dopiero we wrześniu (15-18.09).

Pełny kalendarz UCI na sezon 2026 można znaleźć pod tym linkiem.

Poprzedni artykułFuzja Lotto z Intermarché – Wanty: Pojawiają się problemy
Następny artykułRunda Spadających Liści na zakończenie VeloBank VIA Dolny Śląsk
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
rama
rama

Największy kwas to Tour de Suisse. Optymistyczne że USA wejdą ponownie do kalendarza UCI – jest potrzeba tygodniówki przed kanadyjskimi klasykami. Oby Grody Piastowskie i Bałtyk-Karkonosze się odbywały jako 2.2