Tim Merlier (Soudal Quick – Step) ma bardzo ambitne cele na końcową część sezonu 2025. Otóż belgijski sprinter dołoży wszelkich starań, aby wyprzedzić Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG) w liczbie zwycięstw.
Aktualnie to właśnie Tadej Pogačar jest liderem tej klasyfikacji i ma na swoim koncie 16 triumfów, ale Merlier może się pochwalić aż 14 zwycięstwami (tyczy się to sezonu 2025). Rywalizacja między Słoweńcem i Belgiem zapowiada się bardzo fascynująco, a sprinterskie umiejętności Tima Merliera mogą przyczynić się do tego, że belgijski kolarz wyprzedzi finalnie Pogačara. Nie zapominajmy jednak, że na straconej pozycji nie są Mads Pedersen (Lidl – Trek), Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) czy też Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG). Jak informuje WielerFlits, głos w tej sprawie zabrał dyrektor sportowy Soudal Quick – Step, Kevin Hulsmans.
Zostanie „królem” zwycięstw to fajny cel dla Tima, który może go motywować aż do końca roku. Wygląda to dobrze, ale sprinty trzeba jeszcze wygrać. Dobrą rzeczą dla Tima jest to, że wciąż ma przed sobą około 7 szans. Nie musi osiągnąć 100-procentowego wyniku, aby zostać „królem” zwycięstw. W przypadku Pogačara jest inaczej, jego dorobek powinien się powiększyć maksymalnie o 2-3 zwycięstwa i na tym kończy się jego sezon. Oczywiście poziom wyścigów, w których ściga się Pogačar jest najwyższy – z całym szacunkiem dla Tima, ale mistrzostwa świata i Europy czy też Il Lombardia, to coś zupełnie innego od wyścigów jednodniowych, m.in. tych na terenie Belgii. Dla Pogačara zostało po prostu mniej okazji w tym roku, ponieważ jest innym typem zawodnika. Tim może to wykorzystać, aby zrealizować swój cel i umieścić wisienkę na torcie, na koniec swojego wspaniałego sezonu. Wygrywanie to wygrywanie i dla Tima wciąż jest to największą motywacją
– powiedział Kevin Hulsmans.
Jeśli chodzi o pozostałe starty obu zawodników do końca sezonu 2025, to na podstawie ogłoszonych programów przedstawia się to następująco: Tadej Pogačar weźmie udział w mistrzostwach świata (start wspólny i jazda indywidualna na czas), mistrzostwach Europy (start wspólny) oraz wyścigu Il Lombardia, natomiast Tim Merlier ma przed sobą nieco więcej wyścigów, a są to Kampioenschap van Vlaanderen, Gooikse Pijl, Omloop van het Houtland, Sparkassen Münsterland Giro oraz Tour of Holland. Kto wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko? Przekonamy się już niebawem.










Czy ten śmietnik reklamowy naprawdę jest niezbędny?
Na poziomie WT jest 16-8 dla Tadeja i Merlier już tego nie zmieni, bo wszystkie jego przewidziane starty w 2025 to co najmniej poziom niżej.
Soudal Quick – Step zdaje sobie z tego sprawę (Merlier też), ale taka dodatkowa rywalizacja chyba nikomu nie zaszkodzi? 🙂
@ Mateusz – pewnie nikomu nie zaszkodzi, ale w takim razie niech również pamiętają o np. Dusanie Rajovicu, który ma w tej chwili 15 zwycięstw i też będzie się liczył w takiej statystyce 🙂
Pog chyba ma to w naboju CO2 🙂 jedyne co się liczy to tęcza i Milan San Remo.