fot. Tour de Pologne Women

Chiara Consonni reprezentująca CANYON//SRAM zondacrypto zwyciężczynią trzeciego i zarazem ostatniego etapu Tour de Pologne Women 2025. Włoszka w ten sposób przypieczętowała swój triumf w klasyfikacji generalnej całego wyścigu.

Na zakończenie 3. edycji Tour de Pologne Women na zawodniczki czekał najdłuższy z dotychczasowych etapów – mierzący nieco ponad 128 kilometrów i mający niemal 900 metrów przewyższenia odcinek z Nałęczowa do Kraśnika. To tu miały rozstrzygnąć się losy klasyfikacji generalnej, a kluczowe w walce o nią miały być sekundy bonifikat z lotnych premii w Urzędowie i Węgliskach oraz częściowo brukowany podjazd do mety na ul. Kościuszki w Kraśniku.

Przy przeszło 30-stopniowym upale, przy grzejącym słońcu i bezchmurnym niebie, nieco po 12:00 zawodniczki wyruszyły z Nałęczowa na trasę ostatniego etapu Tour de Pologne Women 2025. Wśród nich zabrakło niestety Dominiki Włodarczyk (UAE Team ADQ), która najprawdopodobniej zrezygnowała z powodów zdrowotnych. Na początku za kontrolę w peletonie wzięły się zawodniczki EF Education – Oalty, które z czasem zmieniły przedstawicielki Lidl-Trek. W ten sposób dotarliśmy aż do pierwszej lotnej premii Lotto w Urzędowie, na której po 3 sekundy bonifikaty sięgnęła Kathrin Schweinberger (Human Powered Health), dwie zyskała prowadząca w klasyfikacji generalnej Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), a jedną wywalczyła Marie Le Net (FDJ-SUEZ).

Niedługo po premii do przodu samotnie ruszyła Caroline Kirk Schad (Reprezentacja Danii), a gdy ją złapano to nową ucieczkę zawiązały Anne Knijnenburg (VolkerWessels Cycling Team) i Marie Louise Krogager (Reprezentacja Danii). Gdy różnica wzrosła do 2,5 minuty na kontratak zdecydowały się Nikol Płosaj (TKK Pacific Nestle Fitness) i Romina Hinojosa Cruz (Lotto Ladies). W ten sposób to harcowniczki między sobą rozegrały drugą dziś lotną premię Lotto, gdzie Holenderka pokonała Dunkę, a trzecia zameldowała się Polka z toruńskiej formacji.

Kontratak złapano na podjeździe na 28 kilometrów przed metą, a na czele na samotną akcję zdecydowała się Anne Knijnenburg – kolarka VolkerWessels niczym na 1. etapie ponownie próbowała ubiec peleton, ale ten był bezlitosny i szybko zbliżał się do Holenderki. W głównej grupie mocno pracowały przede wszystkim przedstawicielki EF Education – Oatly.

Na ostatnich 20 kilometrach na kontratak zdecydowała się Marta Jaskulska (Reprezentacja Polski). Polkę dogoniono na około 12 kilometrów przed metą, a samotnie uciekająca Anne Knijnenburg utrzymywała wówczas około 30 sekund przewagi. To pozwoliło Holenderce wygrać premię specjalną zondacrypto, a 50-sekundowy zapas pozwalał wierzyć, że uciekinierka z VolkerWessels może wygrać etap.

Holenderkę złapano ostatecznie na ostatnim kilometrze, a tam atomowym finiszem popisała się Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), która wygrywając etap przypieczętowała swoje zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. 2. dziś była Linda Zanetti (Uno-X Mobility), a podium uzupełniła Emma Norsgaard (Lidl-Trek). 5. miejsce zajęła Karolina Kumięga (TKK Pacific Nestle Fitness).

Wyniki 3. etapu 3. Tour de Pologne Women:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com


Redakcja Naszosie.pl relacjonowała dla Państwa wszystkie najważniejsze informacje z 3. edycji Tour de Pologne Women prosto z serca zmagań. Dziękujemy, że byliście z nami podczas tego wyścigu i zachęcamy do śledzenia informacji z innych kolarskich wydarzeń!

Wszystko o 3. Tour de Pologne Women:

Poprzedni artykułClément Berthet przechodzi do Groupama – FDJ
Następny artykułCzech Tour 2025: Luke Lamperti wygrywa 1. etap, Piotr Maślak 7.
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Eddie X
Eddie X

wyścig naprawdę świetnie zorganizowany, szkoda na maxa, że tylko trzy etapy. przynajmniej 6 by się przydało bo naprawdę fajnie to się oglądało (za wczasu hejterom podziękuję)

Kris
Kris

Może za rok będzie więcej etapów 😉

ulrich
ulrich

Porównując oba polskie toury to kobiecy podobał się bardziej – brak groźnych kraks (mniej testoteronu), dziewczyny naprawdę bawią się kolarstwem i cieszą (a nie tylko tak mówią)

Arnaund
Arnaund

Eddie X, czyli męskim TdP gardzimy ale „postępowym” kobiecym już nie? Pewnie dobre i to.

Eddie X
Eddie X

@arnaund przeczytałem ze trzy razy twój komentarz i dalej nie mogę go rozkminić, widocznie albo jestem głupi albo ty jesteś idiotą i napisałeś co ci ślina na język przyniosła