fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne

Sprinterskim finiszem zakończył się 4. etap 82. Tour de Pologne. Najszybszy okazał się Paul Magnier (Soudal Quick – Step). Dla Francuza było to pierwsze zwycięstwo w wyścigu World Tour. Długo uciekał Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe), jednak został on doścignięty około 3 kilometry przed metą. 

Czwartek był dniem, w którym na kolarzy czekała ponad 200-kilometrowa trasa z Rybnika do Cieszyna, więc było się gdzie zmęczyć. Spoglądając na profil 4. etapu Tour de Pologne 2025 ciężko było też przewidzieć, czy o etapowe zwycięstwo powalczą typowi sprinterzy.

W ucieczce dnia znaleźli się Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe), Paweł Bernas Michał Pomorski (reprezentacja Polski), więc panowie na pewno nie mogli narzekać na brak atmosfery, choć ich głównym celem była walka o etapowy triumf.

Jeszcze przed lotną premią kraksę zaliczył jeden z faworytów do dobrego wyniku na mecie w Cieszynie – Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike). Na szczęście nie była ona na tyle poważna, aby Brytyjczyk musiał wycofać się z wyścigu. Wspomnianą wcześniej lotną premię (Jaworze) rozstrzygnął na swoją korzyść Michał Pomorski, wyprzedzając Pawła Bernasa oraz Filipa Maciejuka.

Czołówka szybko zbliżała się do pierwszej górskiej premii na trasie 4. etapu Tour de Pologne (Przełęcz Przegibek – 1. kategoria). Ostatecznie 10 punktów do swojego konta dopisał Paweł Bernas, a tuż za nim na szczycie zameldowali się Filip Maciejuk i Michał Pomorski. Z peletonu po 3 punkty ruszył Timo Kielich (Alpecin – Deceuninck), natomiast 2 punkty powędrowały do Tomasza Budzińskiego (reprezentacja Polski). Belg tym samym umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej.

Na około 95 kilometrów do mety przewaga ucieczki wynosiła nieco ponad 2 minuty, a tempo w głównej grupie nadawały ekipy Team Visma | Lease a Bike, Decathlon AG2R La Mondiale Team oraz Soudal Quick – Step. Kolarze zbliżali się do kolejnej trudności na trasie czwartkowego etapu, premii górskiej Orle Gniazdo (2. kategoria). Podczas wspinaczki peleton mocno przyspieszył, natomiast od czołówki zaczął odpadać Michał Pomorski. Finalnie 5 punktów zgarnął Filip Maciejuk, natomiast trzy punkty zapisał na swoim koncie Paweł Bernas. Kolejne miejsca zajęli Michał Pomorski i Timo Kielich. Peleton w tym momencie tracił do ucieczki jakieś 50 sekund.

Momentalnie rozpoczęła się kolejna wspinaczka (Przełęcz Salmopol – 1. kategoria). Na atak zdecydował się Timo Kielich, któremu zależało na zdobyciu jak największej liczby punktów na szczycie. Belgowi szybko udało się dogonić uciekającą dwójkę, natomiast tempo w peletonie nieco spadło. Zgodnie z przewidywaniami, jadący w koszulce najlepszego górala Kielich wygrał ostatnią premię górską dnia na Przełęczy Salmopol. Kolejne miejsca zajęli Maciejuk, Bernas, Tomasz Budziński i Gajdulewicz.

Po zrealizowaniu zaplanowanych na ten odcinek działań i zjeździe Kielich wygrał jeszcze obie premie specjalne i poczekał na peleton. Ok. 45 kilometrów od mety w Cieszynie, jako ostatni z uciekinierów na czele całej stawki pozostał już tylko Filip Maciejuk.

Na ostatnich 40 kilometrach etapu tempo w peletonie wyraźnie wzrosło, a na czele stawki pojawili się zawodnicy drużyn Bahrain-Victorious, Jayco AlUla i XDS Astana. Podczas wjazdu do Cieszyna, przewaga Maciejuka wynosiła 40 sekund.

Po ukończeniu pierwszej rundy przewaga kolarza z Puław na peletonem wynosiła 35 sekund. Na skok z grupy i doskoczenie do Maciejuka zdecydował się Lorenzo Milesi (Movistar Team). Spotkało się to z reakcją drużyny Bahrain – Victorious, która zaczęła gonić Włocha, przez co przewaga Maciejuka na resztą stawki zaczęła maleć. Milesi ostatecznie  dogonił mistrza Polski w jeździe indywidualnej na czas tuż przed rozpoczęciem trzeciej rundy w Cieszynie. Uciekinierzy rozpoczęli ją z przewagą 10 sekund nad peletonem.

Na czoło głównej grupy wyszedł Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) wspomagany przez kolarzy Alpecin – Deceuninck, który rozpoczął pracę na rzecz swojego sprintera. Mimo to na początku ostatniej rundy przewaga w dalszym ciągu wynosiła około 10 sekund, jednak po chwili zaczęła maleć. Niestety, 2.5 kilometra przed metą uciekinierzy zostali złapani.

Drużyny miały problem z uformowaniem pociągów sprinterskich.  W tym chaotycznym sprincie najlepiej odnalazł się Paul Magnier z Soudal Quick – Step, który okazał się najszybszy po długim finiszu. Najlepszy z Polaków – Stanisław Aniołkowski (Team Cofidis) zakończył etap na 6. miejscu.

Results powered by FirstCycling.com


Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:

Wyścig rowerowy

 

Poprzedni artykułTour de Pologne 2025: Kooij i Van den Berg przed 4. etapem [wypowiedzi]
Następny artykułVuelta a Burgos 2025: Léo Bisiaux zaskoczył faworytów
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Grzesiek
Grzesiek

Ciekawy etap wyszedł przez te rundy w Cieszynie. Trochę zakrętów, bruku i nie ma procesji do mety.

Studio Eurosportu z dnia na dzień coraz lepsze, Maja stworzona do telewizji w roli prowadzącej. Komentarz Tomka i Darka top, służy gdy są obok siebie w studio.
Darek to wszystko wypatrzy, nawet na trasie wśród kibiców nie mówiąc, że z daleka po sylwetce rozpoznaje kolarzy.
Kosmos w stosunku do TVP. TdP dużo tracił w Polsce bez relacji i komentarza w Eurosporcie.

WyGienty
WyGienty

Staszek znowu rozczarowująco. Mógł bardziej depnąć i wystawić potem koło.

Ewelicja
Ewelicja

trzymałam kciuki za Maciejuka, oglądałam z komentarzem Jarońskiego, który zawsze opowiada tak, że nawet nudniejsze momenty wydają się mega ciekawe 😀

WyGienty
WyGienty

Maciejak dobrze!

Alek
Alek

Do krytyki tvp, oni robią transmisję dla każdego, na Eurosport jest już trochę bardziej wyrafinowana dla ludzi którzy wiedzą co nieco o kolarstwie. Ja bym na mikrofon w tvp dorzucił huzara

Grzegorz
Grzegorz

Nie zgodzę się, TVP ma wybitnie nijaki komentarz i nie zachęcający laika do oglądania. Tomasz i Darek komentują TdP z niższym progiem wejścia, niż pozostałe wyścigi.

Michał
Michał

Szkoda że realizacja tvp nie dorasta do poziomu chociażby z TdF. Mam wrażenie że nakręciłbym lepszy obraz z motocykla telefonem na zwykłym gimbalu. Helikopter, chyba jest tylko do przesyłu sygnału! Biedni komentatorzy. Kombinują jak mogą aby coś opowiedzieć o miejscach przez które przejeżdża peleton.
Informacje na ekranie, mocno nieaktualne. Np. Jez. Rybnickie zamiast Jez.Międzybrodzkie .Różnica 3 h i paredziesięciu km.
Szkoda że podczas całodniowej realizacji poznajemy trase i ciekawe miejscówki tylko poziomu trzęsącego się motocykla! Kwestia bezpieczeństwa to już inny temat.