Na trzecim etapie Tour de Pologne 2025 na pewno nie brakowało emocji, zaskakujących wydarzeń oraz przykrych kraks. Najlepiej w całej tej sytuacji odnalazł się Ben Turner (INEOS Grenadiers), który na mecie mógł się cieszyć z etapowego zwycięstwa.
Brytyjczyk po zakończeniu zmagań był oczywiście w dobrym humorze, co nie powinno nikogo dziwić, ponieważ w fantastycznym stylu sięgnął po etapowy triumf, za co dziękował później kolegom z drużyny, w tym m.in. Michałowi Kwiatkowskiemu.
W końcówce etapu pomógł mi Kwiato, który świetnie mnie rozprowadził. Dzięki temu mogłem dobrze zafiniszować i dać z siebie wszystko. Niestety nie zabrakło też poważnej kraksy. Mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy, którzy w niej uczestniczyli czują się dobrze. To był trudny etap, ale pod koniec wykonaliśmy doskonałą pracę zespołową, to niewiarygodne – dziękuję kolegom. Kiedy etap został przerwany, trudno było wrócić do ścigania, konieczne było natychmiastowe skupienie się na końcówce i osiągnięciu celu, ale mieliśmy plan. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się wygrać
– podsumował Ben Turner.
Drugie miejsce na środowym etapie zajął Pello Bilbao (Bahrain – Victorious), który został zapytany m.in. o wydarzenia z trasy oraz neutralizację etapu.
To była trudna i dziwna sytuacja dla wszystkich. Do tego momentu wszystko układało się po naszej myśli. Potem przydarzyła się kraksa, w której uczestniczył m.in. Jack Haig, a był on dla mnie dużym wsparciem na tym etapie. Na samym końcu starałem się wywalczyć jak najlepszą pozycję dla siebie. Wystarczyło to do zajęcia drugiej pozycji, z której jestem bardzo zadowolony
– powiedział Pello Bilbao.
Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:
- Relacja z 3. etapu
- Zapowiedź wyścigu
- Lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły









