Foto: Etoile de Bessèges - Tour du Gard / Getty Sport Images

Jedną z najgłośniejszych informacji z ostatnich dni jest bez wątpienia fuzja, jaka ma nastąpić między ekipami Intermarché-Wanty i Lotto. Szczegóły wyciekły do mediów i jak się okazało to właśnie z nich o wszystkim dowiedzieli się kolarze zatrudnieni w obu ekipach. Część z nich czeka w związku z tym procesem niepewna przyszłość.

Jeśli wierzyć medialnym przeciekom to fuzja Intermarché-Wanty i Lotto jest już praktycznie przesądzona. Nowy zespół, który będzie funkcjonował pod nazwą Lotto – Intermarché, będzie działał na licencji Lotto, a zatem to właśnie ta formacja na papierze zachowa ciągłość istnienia. Zarządzaniem projektem ma się zająć obecnie stojący na czele Intermarché-Wanty 50-letni Jean-François Bourlart, aczkolwiek do sztabu trafić mają pracownicy obu ekip w bliżej nieokreślonej obecnie proporcji. Tym co jest ważne to fakt, że ważne kontrakty z Intermarché-Wanty oraz Lotto na sezon 2026 posiada obecnie aż 38 zawodników, a zatem nie dla wszystkich znajdzie się miejsce w nowym projekcie.

Według przecieków medialnych kolarze Lotto mogą być spokojni o swoją przyszłość, albowiem z racji na wybór licencji tej ekipy ich kontrakty pozostaną w mocy. Tymczasem sportowcy z Intermarché-Wanty w związku z potencjalnym rozwiązaniem drużyny staną się wolnymi kolarzami – np. o usługi Biniama Girmaya miała w ostatnich dniach pytać już XDS Astana Team. Sami zawodnicy są jednak nieco zdezorientowani, o czym świadczą ich wypowiedzi.

Sporza wie więcej niż my. Szkoda

— krótko skwitował temat Arnaud De Lie.

W ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy. Nie mogę nic więcej powiedzieć. Porozmawiamy o tym z pozostałymi kolarzami. Dla mnie kontrakt to kontrakt, ale dla tych, którzy myśleli, że mogą przedłużyć swoje umowy, przyszłość stała się nagle bardzo niepewna

— powiedział Lennert Van Eetvelt.

Zawodnicy, którzy nadal mają kontrakty w przyszłym roku, zostali poinformowani w czwartek o procesie fuzji. To było dla nas nie lada zaskoczeniem, choć teraz wszystko stało się jaśniejsze. Samo w sobie niewiele się zmieni dla zawodników, którzy nadal mają kontrakty z Lotto w przyszłym roku

— zdradzał Brent Van Moer, który łączony jest obecnie z Q36.5 Pro Cycling Team.

Nowa formacja ma dysponować budżetem na poziomie około 20 milionów euro, a zatem nadal jednym z najmniejszych na poziomie UCI World Tour. Około 2 milionów z tego ma pochodzić od firmy Orbea, która pozostanie partnerem sprzętowym formacji. Wiadomo też, że działać nadal będzie kobiece Lotto, nieznana jest za to przyszłość obu developmentów.

Fuzja może mieć też niesamowicie istotny wpływ na rozdział licencji na lata 2026-28. Zarówno Lotto, jak i Intermarché-Wanty, znajdują się obecnie na pozycjach w rankingu trzyletnim gwarantującym im obecność na poziomie UCI World Tour. W wypadku fuzji jedno z tych miejsc najprawdopodobniej zwolni się, co może być niesamowicie szczęśliwą informacją dla walczących obecnie o 18. lokatę Team Picnic PostNL i Cofidisu.

Poprzedni artykułVisegrad 4 Bicycle Race – GP Polski 2025: Relacja tekstowa z wyścigu [na żywo]
Następny artykułChristian Prudhomme chce częstszego zakończenia Tour de France poza Paryżem
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze