fot. UCI / Getty Sport Images

Jeśli ktoś zastanawiał się czemu Tadej Pogačar uniósł palec ku niebu na mecie Liège-Bastogne-Liège to odpowiedź jest prosta – Słoweniec w ten sposób chciał upamiętnić swoją zmarłą teściową. Dedykację dla niej mistrz świata miał także wypisaną na swoim numerze startowym.

Trzy lata temu, pod koniec kwietnia, zmarła teściowa Tadeja Pogačara. Odejście Darji było na tyle ważnym wydarzeniem w życiu Słoweńca, że ten zdecydował się wówczas zrezygnować z obrony tytułu w Liège-Bastogne-Liège by być przy swojej żonie, także aktywnej kolarce Uršce Žigart. Od tamtej pory Staruszka, jak nazywany jest rozgrywany w ardenach monument, co roku jest wyścigiem, podczas którego kolarz UAE Team Emirates – XRG wspomina swoją teściową i nie inaczej było w tym roku. Na numerze startowym Tadeja Pogačara pojawił się napis „Dla Ciebie D. ♥”, a gdy ten przecinał metę na 1. miejscu nie zabrakło gestu uniesienia palca ku niebu ku pamięci tejże.

Słoweniec mógł świętować na ulicach Liège, bo wjechał na nie z ogromną przewagą nad rywalami. Co ciekawe mistrz świata nie planował tak wczesnego ataku i odjazdu na solo, ale wyścig ułożył się tak, że trzeba było wykorzystać swoją sytuację i to dlatego Tadej Pogačar zdecydował się na taką akcję.

Tak naprawdę nie planowaliśmy ataku na Redoute. Chciałem po prostu przetestować nogi i zobaczyć, jak zareagują rywale. Kiedy zobaczyłem, że mam za sobą lukę, pojechałem dalej. Miałem dobre nogi i czułem się bardzo dobrze na podjazdach. Czy zaatakowałem, ponieważ zobaczyłem, że Remco Evenepoel nie był dobrze ustawiony? Nie widziałem go, ale to była z pewnością dobra motywacja. Spodziewałem się, że po prostu kryje się gdzieś dalej i będzie korzystał z pomocy kolegów z Soudal Quick-Step

— opowiadał zwycięzca 111. Liège-Bastogne-Liège.

Co teraz pocznie Tadej Pogačar? Słoweniec ma bardzo proste plany – wsiada w samolot i wraca na jakiś czas do rodziny. 26-latek planuje teraz krótki urlop, po którym rozpocznie przygotowania do Tour de France. Jedynym startem kolarza UAE Team Emirates – XRG przed Wielką Pętlą planowo ma być Critérium du Dauphiné (8-15.06).

Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę znowu wrócić do domu. Taka przerwa przyda się. Wracam tam z poczuciem satysfakcji po takim sukcesie. Cała wiosna była dla mnie idealna

— zakończył Tadej Pogačar.

Poprzedni artykułLiège-Bastogne-Liège Femmes 2025: Kimberley Le Court godzi faworytki, Niewiadoma 9.
Następny artykułRemco Evenepoel: „Nie jestem robotem”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tomasz
Tomasz

Idealna wiosna ? W Największym celu wiosny (MSR), o którym mówił od jesieni został ośmieszony przez MVDP. To roznie rozumiemy idealna wiosnę;)

Adam
Adam

Lance Armstrong wygrywal dla tescia. Hahahaha

Fil
Fil

@Tomasz Dla MvdP też chyba średnia bo nikogo nie udało mu się wywieźć w pole i nikomu łokcia nie dał rady wystawić na sprincie

Escobar
Escobar

@Tomasz lubię takich medrkow jak ty. Pogadamy jak MVDP wygra któryś z wielkich tourów.

Ricky
Ricky

@Tomasz Gość wygrał dwa monumenty, Strzałę walońską i Strade Biance (plus mniej istotne wyścigi, jak nudny UAE Tour). Faktycznie, musisz inaczej rozumieć „idealną wiosnę”, nie tylko od Tadka, ale pewnie większości innych ludzi ;-).

Dominator
Dominator

Tadek w 4 monumentach na wiosnę: 2 zwycięstwa, 2 miejsce, 3 miejsce. @Tomasz: ale on jest beznadziejny 😀
Niektórzy kolarze całe kolarską karierę walczą o to, żeby chociaż raz stanąć na podium w monumencie.