fot. Lotto Dstny / PhotoNews

To z pewnością nie jest wymarzony początek sezonu dla Arnaud de Lie (Lotto). 22-letni sprinter co prawda wygrał etap Etoile de Bessèges, lecz w marcowej kampanii klasyków próżno szukać wartego uwagi rezultatu. Co ciekawe, powodem słabej dyspozycji ma być tęsknota za domem i… krowami.

Kraksa podczas Omloop Het Nieuwsblad, miejsce w drugiej dziesiątce Ename Samyn Classic czy ostatnie pechowe, chyba dla każdego, Classic Brugge-De Panne to nie są wyniki do których przyzwyczaił nas Arnaud De Lie. Przed Belgiem intensywna kampania brukowanych klasyków, a póki co nie widać nadziei na lepsze notowania.

Według ustaleń WielerFlitsa, otoczenie kolarza zdaje sobie sprawę, że coś jest nie tak, jednak nie wiedzą co jest przyczyną. Pierwotnie zakłada się, że to coś związanego z boreliozą, która w zeszłym roku odebrała zawodnikowi szansę na starty w Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix.

Do ciekawej konkluzji doszedł jednak Dirk De Wolf, jeden z członków panelu dyskusyjnego podcastu Wielerclub Wattage na kanale Sporzy. Jak sam sugeruje, skontaktował się z menadżerem ekipy kolarza, Dirkiem Demolem, który miał mu wyjawić ciekawe powody tej słabszej dyspozycji:

Arnaud trenował za dużo w Hiszpanii, to były prawie dwa miesiące, czyli zdecydowanie mniej niż w domu. De Lie kocha przebywać ze swoimi krowami aż za bardzo. Powinien trochę mniej trenować w Hiszpanii, a zdecydowanie więcej czasu spędzać u siebie, w Ardenach. Więcej czasu mógłby też najwidoczniej spędzać z krowami

– ogłasz Dirk De Wolf.

Jest to dość oczywisty i łatwy w utożsamieniu powód słabszej formy. Przykład krów, jakkolwiek kuriozalny by nie był, też nie jest jakoś niespotykany w peletonie – jeszcze do niedawna ścigał się w nim przecież Thibaut Pinot, który był ogromnym pasjonatem życia na wsi i wiele czasu spędzał ze zwierzętami hodowlanymi.

Arnaud De Lie wystartuje w niedzielę przy okazji Gandawa-Wevelgem, gdzie będzie jednym z faworytów do triumfu. Oprócz tego, Belg planuje ścigać się w Dwars door Vlaanderen, Ronde van Vlaanderen, Paryż-Roubaix i Brabanckiej Strzale. Ponownie jak w zeszłym roku, sprinter drużyny Lotto celuje w sukcesy podczas lipcowego Tour de France.

Poprzedni artykułChristian Prudhomme: „Czempioni lipca ścigają się ponownie wszędzie”
Następny artykułVolta a Catalunya 2025: Brennan po raz drugi, Ayuso przejmuje koszulkę lidera
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Jeśli to prawda, to szanuję.

Pogaczar
Pogaczar

Powinien się zaprzyjaźnić z Thibaut Pinot 😀

Arnaud
Arnaud

A może by tak rzucić to wszystko w diabły i skupić się na hodowli krów?