Włodarze Lidl-Treka ustalając kalendarze startowe swoich gwiazd musieli podjąć wiele trudnych decyzji. Z jednej strony Mads Pedersen mimo woli startu w Tour de France został oddelegowany na Giro d’Itala i Vuelta a España, z drugiej Mattias Skjelmose preferujący włoską trzytygodniówkę został rzucony na głęboką wodę i został liderem na Wielką Pętlę.
Amerykańska ekipa Lidl-Trek w ostatnich sezonach zaliczyła ogromny progres i stała się jednym z największych graczy w kolarstwie. 42 zwycięstwa w 2024 roku i 4. miejsce w rankingu UCI świetnie oddają jak mocny jest to obecnie zespół, a w związku z tym włodarze tej formacji muszą czasem podejmować trudne decyzje by ich drużyna notowała dalszy progres. Jedną z takich był podział sprinterów na wielkie toury – Mads Pedersen mimo woli startu w Tour de France został oddelegowany na Giro d’Itala i Vuelta a España, a na Wielką Pętlę wysłany został Jonathan Milan. Nie inaczej wyglądał temat górali – 5. w zeszłorocznej hiszpańskiej trzytygodniówce Mattias Skjelmose liczył na spokojny rozwój i start w Giro d’Italia, ale zostanie rzucony na głęboką wodę, albowiem mianowano go liderem Lidl-Treka na Tour de France.
Po ostatniej Vuelta a España postrzegałem Giro d’Italia jako kolejny naturalny krok w moim rozwoju jako kolarza celującego w klasyfikacje generalne. Osobiście nie sądzę, że jestem gotowy na walkę o sukces w końcowym zestawieniu w Tour de France. Wolałem Giro, ale zadecydowano, że pojadę na Tour razem ze sprinterem Jonathanem Milanem, abyśmy mogli razem dzielić presję. Udział w Vuelcie również jest nadal rozważany. Decyzję podejmiemy po Tour de France, aby zobaczyć, jak sobie poradzę fizycznie i psychicznie. Zespół nie wie jeszcze, czy Vuelta będzie dla mnie optymalnym przygotowaniem do Mistrzostw Świata, gdzie będę liderem duńskiej kadry wraz z Jonasem Vingegaardem
— opowiadał Mattias Skjelmose w duńskim TV2.
24-latek w swojej karierze m.in. wygrał i był 3. w klasyfikacji generalnej Tour de Suisse, zajmował miejsca na podium generalek Itzulia Basque Country, Tour of Denmark, Tour de Luxembourg czy Tour de Wallonie, a także triumfował na etapach Tour de Suisse czy Paryż-Nicea. Teraz przed nim prawdziwy sprawdzian kolarskiej dojrzałości, aczkolwiek można się spodziewać, że Duńczyk z Lidl-Treka powalczy gdzieś o miejsce w czołowej „10”, może nawet top5, ale jednak nie będzie jednym z głównych aktorów tegorocznej edycji Tour de France.









