Aktualny mistrz Europy jest w szerokich planach Soudal – Quick Step na przyszłoroczne Tour de France. Sprinter liczy na to, że będzie mógł wystartować w Wielkiej Pętli po raz drugi.
Zawodnik Soudal – Quick Step ma na swoim koncie wygrany etap największego wyścigu na świecie. Niewątpliwie, trasa przyszłorocznej edycji oraz jego umiejętności dają nadzieję belgijskiej drużynie na kolejny (jak nie więcej) skalp etapowy. W rozmowie z Het Nieuwsblad przedstawił swoją opinię na temat ewentualnego startu:
Czy wystartuję w Tour de France? Tego jeszcze nie wiem, choć słyszałem, że jestem elementem układanki na przyszły rok. Mam nadzieję, że jakoś się w niej ułożę. Chciałbym wystartować w Tourze, aby wygrać drugi w mojej karierze etap i po cichu liczę na założenie żółtej koszulki lidera. Mam nadzieję, że Bert van Lerbeghe również mógłby wystartować, myślę, że nawet miałby jakąś rolę do odegrania w pomaganiu Remco
– wyjaśnił Tim Merlier.
Co ciekawe, o takim pomyśle na łamach Sporza opowiadał już menadżer belgijskiej drużyny, Patrick Lefevere:
Mamy siedem płaskich etapów, nie da się tego zignorować. Musimy nad tym spokojnie pomyśleć. Nie decyduję o wszystkim, ale myślę, że to możliwe. Tim to dobry zawodnik, a jego rozprowadzający Bert van Lerbeghe również może chronić Remco przed wiatrem, w przeciwieństwie do Tima, który zbytnio nie lubi jeździć z przodu. Ciekawi mnie ten pomysł. To wszystko to jedne, wielkie puzzle dla nas. Czy Remco jest otwarty na taką możliwość? Na chwilę obecną tak, ale nie wykluczam, że może zmienić zdanie w przyszłości
– opowiada Patrick Lefevere.









