fot. Tour de France

Poznaliśmy trasę 112. edycji Tour de France. Wyścig ten otworzy, po raz pierwszy od 5 lat, etap dedykowany najszybszym kolarzom w peletonie, którzy w związku z tym mówią wprost – to dla nas być może jedyna w karierze szansa na założenie żółtej koszulki lidera.

26-letni Jasper Philipsen ma w swoim dorobku 9 wygranych etapów czy triumf w klasyfikacji punktowej Tour de France. Belgijski sprinter ma jednak pecha, że urodził się w tym momencie, w którym się urodził – gdy ostatni raz Wielką Pętlę otwierał etap dla sprinterów ten jeszcze nie ścigał się na najwyższym poziomie, a później każdorazowo omijała go szansa na żółty trykot. To zmieni się w 2025 roku i kto wie – być może to będzie jedyna szansa w karierze dla sprintera Alpecin-Deceuninck na założenie takiej koszulki.

Pierwszy etap w Lille to bardzo fajna szansa dla mnie. Nieczęsto się zdarza, że ​​sprinterzy mogą rywalizować o żółtą koszulkę. Nigdy w swojej karierze nie miałem takiej okazji i mogę już jej nie mieć, więc jestem bardzo podekscytowany. Poza tym widzę 7-8 szans, ale muszę przyjrzeć się trasie bardziej szczegółowo. Nie boję się też lekko pofałdowanych etapów, ale wszystko będzie zależało tam od sytuacji w wyścigu. Prawdziwe górskie etapy, na przykład w La Plagne, wydają mi się bardzo trudne, ale ogólnie jestem zadowolony. Już teraz mogę potwierdzić, że Tour de France jest w moim programie, ale póki co wszyscy cieszymy się wakacjami. Czas pokaże, jak dokładnie będzie wyglądać mój proces przygotowań

— opowiadał na gorąco Jasper Philipsen.

Zdanie swojego rywala z Alpecin-Deceuninck podziela Dylan Groenewegen, czyli sprinter Team Jayco AlUla. 31-latek ma w swoim dorobku 6 etapów Wielkiej Pętli, ale i on nigdy nie miał okazji do założenia żółtej koszulki lidera. W 2016 roku Holender był jeszcze rozwijającym się zawodnikiem, w 2018 roku kolarz wówczas Team LottoNL-Jumbo był 6. w sprincie w Fontenay-le-Comte, a rok później upadł w Brukseli. To były jedyne trzy edycje, w których Dylan Groenewegen brał udział i te otwierał etap dla sprinterów.

Oczywiście automatycznie pojawiły się myśli o żółtej koszulce. Jako sprinter nie mam na nią zbyt wielu szans. Pierwszy etap jest płaski, co daje szansę, ale oczywiście trzeba jeszccze wygrać. Staram się o tym jednak nie myśleć za dużo. Muszę do tego podejść bez presji – to tylko etap sprinterski, a ja chcę go wygrać jak każdy inny. To, że czeka tam żółta koszulka to oczywiście coś bardzo pięknego. Naprawdę nie mogło być lepiej. Pamiętam jednocześnie 2019 rok, gdy byłem faworytem do jej założenia, a skończyłem w kraksie w Brukseli. Może los odda mi za tamto niepowodzenie? Niezależnie od wszystkiego po tej prezentacji znów czuję atmosferę Tour de France. Ostatnie 3 tygodnie spędziłem na wakacjach w Dubaju. Teraz wracam do treningów

— opowiadał Dylan Groenewegen.

Sprinterzy szczególnie mocno skupią się na 1. etapie, bowiem żółtą koszulkę jeden z nich założy najprawdopodobniej tylko na jeden dzień. Już drugi odcinek zawiera bardzo pofałdowany finał w Boulogne-sur-Mer, gdzie najszybsi zawodnicy w peletonie prawdopodobnie poniosą pierwsze straty i wypadną z dalszej walki o dzierżenie tego trykotu.


Tour de France 2025:

Poprzedni artykułTour de France 2025: Bez bonusowych sekund na podjazdach
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma: „Ogólnie podoba mi się trasa Tour de France Femmes 2025”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze