fot. UEC / Massimo Fulgenzi/SprintCyclingAgency©2023

Wszystkie polskie kolarki reprezentujące biało-czerwone barwy na igrzyskach olimpijskich w Paryżu są już po ślubowaniu. Wczoraj słowa „ślubuję” w Domu Polskim wypowiedziała Katarzyna Niewiadoma, liderka kadry, która w niedzielę powalczy w wyścigu ze startu wspólnego. 

− Na Igrzyskach Olimpijskich są tak dziwne wyścigi… − mówiła Katarzyna Niewiadoma kilka miesięcy temu w naszej rozmowie. Za kilka dni będzie miała kolejną okazję, by wziąć udział w takim dziwnym wyścigu. 90-osobowy peleton z trzema Polkami ruszy na 160-kilometrową trasę, rozpoczynając i kończąc zmagania na Placu Trocadero.

W ikonicznym miejscu na mapie Paryża trzy medalistki przejdą do historii. Wśród faworytek są również polskie zawodniczki − Katarzyna Niewiadoma, Marta Lach oraz Agnieszka Skalniak-Sójka.

Pierwsza z nich od lat ściga się w kobiecym World Tourze i dwukrotnie reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich. W Tokio wjechała na metę na 14. pozycji.

− Miałam okazję przejechać je dwa razy w Rio i Tokio i były to jedne z najdziwniejszych wyścigów, ponieważ peleton jest mega mały. Pierwsze kilometry są tak wolne i nudne, a wszystko rozgrywa się w samych końcówkach. Igrzyska mają swoje prawa, w kadrze Holandii każda chce wygrać wyścig, więc nie wiem, jak to pogodzą

− mówiła nam w marcu reprezentantka Polski.

Wczoraj Katarzyna Niewiadoma przyleciała do Paryża ze zgrupowania wysokogórskiego w Andorze, ostatniego etapu przygotowań do igrzysk olimpijskich. W dobrym nastroju Polka odebrała nominację olimpijską i złożyła ślubowanie w Domu Polskim.

− Czuję się dobrze, na razie nie czuję nic szczególnego, bo dopiero przyjechałam do Paryża. Myślę, że im bliżej startu, tym emocje będą rosły i może też pojawi się jakiś stres. Nie widziałam jeszcze trasy wyścigu, tylko profil. Jak osobiście przejadę trasę, to będzie mi łatwiej powiedzieć, jakie są nasze szanse na medal czy na wygraną, natomiast zawsze okazja do reprezentowania kraju jest czymś niesamowitym i każda z nas jest z tego powodu bardzo zadowolona

− mówiła Katarzyna Niewiadoma w rozmowie z Naszosie.pl chwilę przed odebraniem nominacji olimpijskiej.

Tok przygotowań polskiej zawodniczki do igrzysk olimpijskich był podobny do tego przed belgijskimi wyścigami jednodniowymi. W kampanii klasyków Katarzyna Niewiadoma zachwyciła, zajmując między innymi 2. miejsce w Ronde van Vlaanderen i wygrywając La Fleche Wallonie.

− Ostatnie trzy tygodnie spędziłam w Andorze na zgrupowaniu wysokogórskim. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Po igrzyskach olimpijskich rozpoczynamy Tour de France, więc myślę, że to będzie mega intensywny okres. Też przygotowania do igrzysk i Touru bardzo się różniły, więc ciężko mi powiedzieć, jak to wszystko się potoczy, ale na chwilę obecną czuję się dobrze i mam nadzieję, że tak też się to skończy

− mówiła Polka.

− W tym roku sporo czasu spędziłam na zgrupowaniach wysokogórskich, testując różne przygotowania, programy treningowe. Czuję się pewna, że wszystko przebiegło zgodnie z planem, natomiast też wiem, że czasami w przeciągu kilku dni mogą wydarzyć się różne sytuacje. Po prostu chcę być już na linii startu wiedząc, że jestem zdrowa, bez problemów i mogę ścigać

− dodała.

Podczas igrzysk olimpijskich wielokrotnie można było usłyszeć zdanie, że jest to najważniejsza impreza w karierze każdego sportowca. Katarzyna Niewiadoma przyznaje jednak, że na przestrzeni lat poradziła sobie z odczuwaniem presji. Teraz − jako jeszcze bardziej doświadczona zawodniczka niż w Tokio − przystąpi do rywalizacji.

− Mając 30 lat zupełnie inaczej patrzę na igrzyska olimpijskie czy samo pojęcie presji. Wiele razy w mojej karierze uległam presji, czy tak naprawdę pozwoliłam jej na zadecydowanie o tym, jak się czuję przed wyścigiem. Myślę, że doświadczenie i wiek pozwoliły mi odciąć się od tego słowa i uczucia, tak że będąc tutaj w Paryżu skupiam się tylko na tym, żeby mieć świetny start, dać z siebie wszystko i, tak jak się wydarzyło w Tokio, nie pozwolić żadnej okazji prześlizgnąć się przez palce

− opisywała Katarzyna Niewiadoma.

By zapobiec powtórki wydarzeń z Tokio, zawodniczki będą musiały przez cały wyścig jechać bardzo czujnie. Składy ekip nie są liczne, a niewielki peleton może sprzyjać niecodziennym rozstrzygnięciom − tym bardziej, że jest gdzie atakować.

− Dla nas najlepsze byłyby ataki, ataki, ataki i żeby w każdym z nich znalazła się nasza zawodniczka

− mówiła przed kilkoma dniami Małgorzata Jasińska, selekcjonerka reprezentacji Polski.

− Zwykle igrzyska olimpijskie mają swoje prawa. Zawsze taktyka ekip jest inna, w porównaniu do tego, co mamy na co dzień. Mamy 90 dziewczyn w peletonie, jednak wydaje mi się, że 50-60 reprezentuje poziom worldtourowy. Zazwyczaj to jest taki spokojny, wolny wyścig, gdzie mało akcji dzieje się w pierwszej części, a dopiero finał rozpoczyna się 40 kilometrów do mety. Jest to pasywny wyścig, ale mam nadzieję, że w tym roku będzie zupełnie inaczej, bo trasa sprzyja różnym zawodniczkom

− wyjaśniała Katarzyna Niewiadoma.

O tym, jak osobiste interesy wewnątrz kadry pogodzą zawodniczki najliczniejszych drużyn przekonamy się już w najbliższą niedzielę. Katarzyna Niewiadoma przyznaje, że jeśli chodzi o Polki − możemy być spokojni o jazdę zespołową. − Znamy się bardzo dobrze, od dzieciństwa, dlatego na pewno nie będzie tam żadnych problemów. 

Z Paryża dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk

Poprzedni artykułBen O’Connor wzmocnił Team Jayco AlUla
Następny artykułJhonatan Narváez zamienia INEOS Grenadiers na jednego z konkurentów
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Dlaczego Ganna mógł startować na czasówce nie biorąc udziału w starcie wspólnym, a u nas nie mógł jechać zamiast Kwiatkowskiego ktoś inny (nie wierzę za bardzo w jego dyplomatyczny ból pleców)?

Mack
Mack

Powodzenia dziewczyny!

dfd
dfd

Majkel a skąd takie informacje masz?

Marcraft
Marcraft

Kolarstwo jest większe i ważniejsze niż jakieś igrzyska olimpijskie. Kolarstwo jest wszystkim, igrzyska są niczym. Kogo obchodzą jakaś lekkoatletyka czy pływanie, nie wspominając o nudnych sportach zespołowych.

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz

Filippo Ganna ma miejsce w puli kolarstwa włoskiego dzięki temu, że startuje na torze. Na podobnej zasadzie na IO zaprezentuje się też chociażby Morkov w kadrze Danii.

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

@dfd
Z centrali Mossadu.