fot. Groupama-FDJ

Zwycięstwem Samuela Watsona (Groupama-FDJ) zakończył się piąty, ostatni etap Ethias-Tour de Wallonie. Triumfatorem całego wyścigu został Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling). Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe) jechał w ucieczce, która została doścignięta na kilometr przed metą.

Ostatni etap Tour de Wallonie o długości 192 kilometrów zawierał wiele niespodzianek. Do pokonania był m.in. Oude Kwaremont, ale już 30 kilometrów po starcie. Finałowe kilometry wyścigu prowadziły po rundach w Thuin z podjazdem, z którym należało się zmierzyć czterokrotnie.

W ucieczkę zabrało się aż 16 kolarzy. Wśród nich był Filip Maciejuk, który razem z Jonasem Kochem reprezentował w odjeździe Red Bull – BORA – hansgrohe. Groźni dla kolarzy z czołówki klasyfikacji byli Jimmy Janssens (Alpecin-Deceuninck) i Johan Meens (Bingoal WB), którzy mieli tylko ponad minutę straty. Mocny duet w ucieczkę wysłało Intermarché-Wanty – Lilian Calmejane i Rune Herregodts.

Na niecałe 50 kilometrów przed metą czołówka miała jeszcze dwie minuty przewagi nad peletonem. Zaatakował wówczas Gonzalo Serrano (Movistar Team). Do Hiszpana dojechali Filip Maciejuk i Dries de Bondt (Decathlon AG2R La Mondiale), a po chwili grupa znowu się połączyła.

Jako kolejny na atak zdecydował się Johan Meens (Bingoal WB), który wygrał pierwszą lotną premię. Jego akcja nie trwała długo. Wciąż aktywnie jechał Filip Maciejuk. Na niecałe 30 kilometrów przed metą Polak odjechał razem z Lilianem Calmejanem, Driesem de Bondtem i Matisem Louvelem (Arkea – B&B Hotels). Grupa ta wjechała na czele z pół minutową przewagą na szczyt brukowanego Mur de Thuin. Trzy sekundy bonifikaty wywalczył Dries de Bondt, a dwie – Filip Maciejuk.

Na kolejnym podjeździe ucieczka również współpracowała i utrzymała 30 sekund przewagi nad trójką – Johan Meens, Rune Herregodts i Thibaud Gruel. Peleton miał już tylko 45 sekund straty. Tym razem jako pierwszy linię lotnej premii przeciął Lilian Calmejane.

Kontratak z głównej grupy stworzyli: Tobias Bayer (Alpecin-Deceuninck), Emil Herzog (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Florian Vermeersch (Lotto Dstny). Dołączyli oni do trójki goniącej, ale peleton szybko dogonił całą szóstkę.

Na niecałe 8 kilometrów przed finiszem czołowa czwórka miała pół minuty zapasu nad peletonem. Uciekinierzy zaczęli się oglądać na siebie i nagle ruszył Filip Maciejuk. Do polskiego kolarza dojechał Dries de Bondt, a później jeszcze pozostała dwójka.

Czołówka została doścignięta dopiero na kilometr przed metą, przy ostatnim wjeździe na Mur de Thuin. Na podjeździe skuteczny atak przypuścił Samuel Watson. Brytyjczyk z Groupama-FDJ odniósł największy sukces w karierze.

Główną grupę przyprowadził Corbin Strong (Israel – Premier Tech). Jednak zwycięzcą wyścigu został Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling), który utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Strong zrównał się ostatecznie czasem z włoskim kolarzem. Trzecie miejsce ze stratą 15 sekund zajął Alex Kirsch (Lidl-Trek).

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułKorespondencja z Paryża: Pierwszy w historii Dom Polski na Igrzyskach Olimpijskich
Następny artykułCzech Tour 2024: Dublet UAE Team Emirates na królewskim etapie
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Pawel
Pawel

Warto byłoby wspomnieć, że Strong przegrał przez sumę miejsc po relokacji na 4 etapie, gdzie skasował zawodnika Bory na finishu 😉