Kadr z transmisji z Tour of Hellas

Prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny za sprawą swojej pozycji na rowerze kolarz świata, czyli Jan-Willem van Schip, ponownie ma problemy. Holender reprezentujący w tym roku barwy Azerion / Villa Valkenburg został zdyskwalifikowany z ΔΕΗ Tour of Hellas, a jego ekipa wprost stwierdziła, że 31-latek jest nękany przez UCI.

Jan-Willem van Schip ponownie znalazł się na ustach kolarskiego świata za sprawą swojej nietuzinkowej pozycji na rowerze. Holender, który od lat znany jest ze stosowania bardzo wąskiego chwytu i wielu innych nietypowych rozwiązań, po raz pierwszy miał problemy z komisją sędziowską z ramienia UCI podczas zeszłorocznego Tour of Holland (2.1). Wówczas wyrzucono go z wyścigu przed 2. etapem, choć w ramach tamtej imprezy korzystał z tego samego sprzętu, na którym pokonywał i wcześniejsze zawody. Teraz 31-latka spotkała identyczna historia – podczas ΔΕΗ Tour of Hellas (2.1) Holender zameldował się w odjeździe na 1. etapie, a następnie komisja sędziowska stwierdziła, że nie dopuści go do 2. odcinka dyskwalifikując kolarza Azerion / Villa Valkenburg z wyścigu.

Jan-Willem van Schip jest po prostu nękany. UCI powinno się wstydzić takiej niekonsekwencji. Rower Jana jest w pełni legalny, mamy przy sobie wszystkie dokumenty poświadczające dopuszczenie tej specyfikacji. Uważamy, że decyzja o dyskwalifikacji jest bardzo niesprawiedliwa. Mamy też ciągle wrażenie, że Jan nie jest mile widziany na wyścigach. Wiemy, że go to bardzo boli

— krótko sprawę skomentował Paul Tabak, szef ekipy Azerion / Villa Valkenburg.

4 dni przed startem greckiego wyścigu, Jan-Willem van Schip wziął udział w Ronde van Overijssel (1.2). Tam korzystając z dokładnie takiego samego sprzętu, 31-letni Holender nie tylko nie miał problemu z dopuszczeniem do rywalizacji, ale i udało mu się zająć 2. miejsce w końcowej klasyfikacji. Cóż, jak widać zawodnik Azerion / Villa Valkenburg nie może liczyć na to, że komisje sędziowskie na różnych wyścigach będą podejmowały te same decyzje – choć przepisy się nie zmieniają, a dokumenty poświadczające dopuszczenie roweru Holendra istnieją, to jednak ten cały czas znajduje się na celowniku i nigdy nie wiadomo, kiedy ponownie ktoś stwierdzi, że jednak 31-latek nie może się dalej ścigać.

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2026: Soudal Quick-Step i Team Picnic PostNL pojadą w specjalnych strojach
Następny artykułLaguna Beskidów 2026: Andrin Züger zwycięzcą, 4. Jakub Kaczmarek
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze