fot. Giro d'Italia

Coraz więcej ekip potwierdza składy na 109. edycję Giro d’Italia. Wśród nich jest niemiecki Lidl-Trek, który wyrusza na włoską trzytygodniówkę w bardzo mocnym zestawieniu, w którym znajdziemy głównych faworytów dwóch klasyfikacji. Choć mowa tu nie o generalnej, a punktowej i górskiej, to za sprawą Jonathana Milana i Giulio Ciccone zespół ten może wrócić do domu z wieloma sukcesami na koncie.

W 2025 roku kolarze Lidl-Trek ustrzelili historycznego hattricka w klasyfikacjach punktowych – ich łupem padło to zestawienie podczas każdego z wielkich tourów. Niemiecka formacja będzie starała się kontynuować swoją piękną serię i zabrać do domu cyklamenową koszulkę także i na zakończenie Giro d’Italia 2026, o co powalczy bez wątpienia niepokonany Jonathan Milan. „Niepokonany” jest tu słowem użytym nieprzypadkowo – 25-letni Włoch wziął dotychczas udział w trzech wyścigach trzytygodniowych, a z każdego z nich wracał jako triumfator klasyfikacji punktowej. Mierzący aż 194 centymetry sprinter jest zabójczo skuteczny w końcówkach, zawsze wykazuje się czujnością na lotnych premiach, a i dotychczas nie miewał problemu z limitem czasu na górskich etapach. Podczas tegorocznego Giro d’Italia będzie mógł też korzystać ze wsparcia dość solidnego pociągu sprinterskiego, który tworzyć będą Simone Consonni, Max Walscheid, Tim Torn Teutenberg, Matteo Sobrero i Amanuel Ghebreigzabhier.

Lidl-Trek wybiera się na włoską trzytygodniówkę jednak nie tylko po to, by błyszczeć na płaskich odcinkach. Także i w górach kolorowe stroje niemieckiego zespołu powinny być bardzo widoczne, a przynajmniej do tego momentu, gdy Giulio Ciccone nie zamieni klubowego trykotu na niebieską koszulkę lidera klasyfikacji górskiej. 31-letni Włoch od dłuższego czasu zapowiada bowiem, że chce wrócić do walki na pojedynczych etapach i górskich premiach, a to sprawia, że mający w swoim dorobku triumfy w tym zestawieniu z Giro d’Italia 2019 i Tour de France 2023 zawodnik będzie z automatu głównym faworytem klasyfikacji górskiej także i podczas tego wyścigu.

Skład Lidl-Trek uzupełnia ten, po którym wielu spodziewa się walki o klasyfikację generalną. Derek Gee-West nie jest co prawda ostatnimi czasy w najlepszej formie, ale kto wie, może brak fajerwerków na etapie przygotowań znajdzie przełożenie w postaci eksplozji dyspozycji podczas startu docelowego? Wielkie toury rządzą się bowiem swoimi prawami, a mistrz Kanady był przed rokiem 4. w Giro d’Italia. Pora na podium? Niemiecka drużyna bez wątpienia liczy na swojego lidera.


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułTadej Pogačar: „Wciąż jest sporo do zrobienia. Tour Down Under, Tour de Pologne…”
Następny artykułPolski raport z weekendu: Zwycięstwa Aniołkowskiego i Lach, wiele świetnych lokat
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze