Fot.: MBH BANK Csb Telecom Fort

Za kolarzami rywalizującymi w 10. edycji Tour of Sharjah królewski etap z metą na Al Suhub Mountain. Po wygraną sięgnął tam Matteo Fabbro, a z dobrej strony pokazał się Marcin Budziński, który zajął 6. miejsce. Polak w przeddzień zakończenia zmagań jest 3. w klasyfikacji generalnej, w której prowadzi Rein Taaramäe.

Za nami 4 z 5 dni zmagań w ramach 10. edycji Tour of Sharjah (2.2). Rozgrywany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wyścig miał dziś metę na podjeździe Al Suhub Mountain (6,3 km; 8,8%), co wróżyło ciekawą walkę o klasyfikację generalną.

Gwoli przypomnienia – zmagania w Tour of Sharjah rozpoczęły się w piątek od zwycięstwa Jensa Reyndersa (Qatar Pro Team). Dzień później całą stawkę po samotnej akcji pokonał Rein Taaramäe (Kinan Racing Team), a 2. metę przeciął Marcin Budziński (MBH Bank CSB Telecom Fort), który wraz z Adne van Engelenem (Terengganu Cycling Team) zyskał ponad 1,5 minuty nad peletonem. W niedzielę została zaś rozegrana niespełna 10-kilometrowa czasówka, którą wygrał klubowy kolega Polaka Lorenzo Nespoli (MBH Bank CSB Telecom Fort). 27-latek, który w tym roku przeniósł się do węgierskiej grupy, był podczas tej próby 17. i umocnił się na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Dziś rozegrany został królewski etap wyścigu. Aż do ostatniego pojazdu na czele utrzymywał się niewielki odjazd, ale finalnie to faworyci powalczyli o triumf na Al Suhub Mountain (6,3 km; 8,8%). Długo wydawało się, że po wygraną sięgnie uciekający samotnie Yafiet Mulugeta (Sharjah Sports Club), ale w finale wyprzedzili go Matteo Fabbro (Solution Tech NIPPO Rali) i Lorenzo Nespoli (MBH Bank CSB Telecom Fort), a to właśnie ten pierwszy, ex-worldtourowiec, został dzisiejszym triumfatorem.

Za ich plecami rozgrywała się walka o podium klasyfikacji generalnej. Nieco tracił dziś Rein Taaramäe (Kinan Racing Team), ale 38-letni Estończyk zdołał zachować prowadzenie w całym wyścigu. Niestety Marcin Budziński (MBH Bank CSB Telecom Fort) nie utrzymał z kolei tempa Adne van Engelena (Terengganu Cycling Team), a na mecie jasnym stało się, że panowie będą mieli przed finałowym odcinkiem identyczny czas w klasyfikacji generalnej. Zła wiadomość jest jednak taka, że podczas czasówki to Polak miał „gorsze” dziesiąte części sekundy, w efekcie czego Marcin Budziński spadł na 3. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jutro będzie jednak okazja, by złapać jakąkolwiek bonifikatę i wyprzedzić filigranowego Holendra.

Wyniki 4. etapu 10. Tour of Sharjah:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTiesj Benoot: „Musimy przestać jechać na czele, gdy są tam Van der Poel i Pogačar”
Następny artykułUpadek Gravaa – autorów znanego systemu zmiany ciśnienia w oponach
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze