fot. Tour de Kyushu

Australijskie Team Jayco AlUla ogłosiło 2 ostatnie transfery, które domykają skład tego World Teamu na sezon 2029. Ekipa z antypodów będzie mogła liczyć na usługi 29 kolarzy, a ostatnimi wzmocnieniami są wracający do zespołu Rudy Porter oraz debiutujący w jego barwach Dries De Pooter.

Jesteśmy coraz bliżej pierwszych poważnych wyścigów kolarskich w sezonie 2026, a zatem największe zespoły świata powoli domykają swoje składy. Jako kolejne uczyniło to Team Jayco AlUla, które w 2029 roku będzie korzystało z usług 29 sportowców. Drużynę, której największymi gwiazdami są Michael Matthews i Ben O’Connor, jako ostatni zasilili Rudy Porter oraz Dries De Pooter.

Niemal 25-letni Rudy Porter powraca do Team Jayco AlUla po rocznej przerwie od reprezentowania barw tej grupy. Australijczyk ścigał się już dla tego zespołu w latach 2023-24, zaś w 2025 roku zaliczył przerwę od ścigania na zawodowym poziomie. Teraz powraca, a zatem ponownie stanie przed szansą na swoją pierwszą wygraną UCI w karierze – dotychczas największym sukcesem Rudy’ego Portera jest bowiem 2. lokata w Wyścigu Pokoju z 2022 roku.

Bardzo się cieszę z powrotu do Team Jayco AlUla. Powrót po długiej kontuzji, z którą zmagałem się w 2024 roku, jest szczególnie znaczący. Włożyłem mnóstwo pracy, aby wrócić do pełni sił, a ten okres wiele mnie nauczył. Będzie wspaniale spotkać się ze starymi znajomymi, poznać nowych i wspólnie pracować nad udanym rokiem dla drużyny

— powiedział Rudy Porter.

Nowym nabytkiem jest za to 23-letni Dries De Pooter, który sezon 2025 zakończył pierwszą zawodową wygraną – Belg był najlepszy na jednym z etapów Tour de Kyushu, które ukończył na 7. pozycji w klasyfikacji generalnej. Przejście do Team Jayco AlUla było dla niego nieco wymuszone, bowiem ostatnie 3 lata spędził w Intermarché – Wanty, które znika teraz z kolarskiego peletonu. Dries De Pooter zdołał jednak zabezpieczyć swoją przyszłość i rozpoczyna nowy etap w swojej karierze.

Jestem niesamowicie podekscytowany dołączeniem do tego zespołu. Dorastałem, obserwując, jak kiedyś dzielnie ścigali się w TTT, a teraz bycie częścią tego zespołu o tak wspaniałej historii bardzo mnie cieszy. Nie mogę się doczekać, aby dołączyć do ekipy skupionej na klasykach w przyszłym roku i spróbować wspólnie wygrywać wyścigi, bo właśnie ten pociąg do zwycięstw sprawia, że pracujemy nad sobą każdego dnia

— powiedział Dries De Pooter.

Poprzedni artykułKolarski kalendarz The Climb 2026: 365 dni kolarskiej inspiracji
Następny artykułJakub Gilicki kolejnym nabytkiem Mostostalu Puławy
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze