Colnago Y1Rs wraz z tęczowymi akcentami, którego używał w drugiej części sezonu Tadej Pogačar, trafiło na aukcję. Choć pierwotnie zakładano cenę w przedziale 15-20 dolarów, to już teraz znalazł się chętny do zakupu go za 65 tysięcy. Do końca licytacji tymczasem pozostają jeszcze 2 dni i mówi się, że cena może osiągnąć sześciocyfrową wartość.
Na stronie internetowej domu aukcyjnego Sotheby’s możemy znaleźć licytację Colnago Y1Rs wraz z tęczowymi wstawkami, czyli oryginalnego roweru Tadeja Pogačara, na którym ten m.in. odniósł 4. zwycięstwo w Tour de France, ponownie został mistrzem świata czy wygrał Il Lombardię. Organizatorzy aukcji założyli cenę w przedziale 15-20 tysięcy dolarów amerykańskich, ale cena ta została już dawno przebita. W momencie publikacji tego tekstu, po 65 podbiciach, obecny lider licytacji oferuje za ten jakże unikatowy rower już 65 tysięcy dolarów, a w internecie mówi się głośno, że realnie aukcja może powędrować nawet do 100 tysięcy, co czyniłoby tę maszynę jedną z najdrożej sprzedanych w historii kolarstwa.
Aukcja zakończy się w piątkowe popołudnie. Jest zatem jeszcze sporo czasu na dalszą licytację, którą śledzić będą nie tylko zainteresowani zakupem, ale i kibice kolarstwa z całego świata, dla których sprzedaż oryginalnego roweru Tadeja Pogačara jest po prostu pewną ciekawostką i zjawiskiem.










Czy aukcja ma jakiś cel charytatywny? kto właściwie jest właścicielem? Zespol UAE ?
Jak można było zakładać cenę sprzedaży na 10-20 tyś euro??? Przecież zwykły tyle kosztuje? Ktoś ma coś z głową? Przecież wiadomo że pójdzie do jakiegoś bogatego pazia z brzuchem za grube pieniądze.
Akurat używane rowery po zawodowcach (i to naprawdę czołowych) chodzą zwykle na aukcjach za 3-8 tysięcy euro, więc założenie 15-20 wynikało zapewne z tego, że aż tak nie doceniono wartości tego, że ten konkretny pochodzi od Słoweńca. Np. w tekście poniżej znajdzie Pan link do strony, gdzie rower po Remco Evenepoelu poszedł za niespełna 7 tysięcy.
https://naszosie.pl/2024/12/10/zespoly-kolarskie-wyprzedaja-uzywany-sprzet-na-licytacjach/
@Jakub Jarosz
Tak, ale tutaj jednak mamy do czynienia, z czymś w rodzaju relikwii. W przyszłości taki „eksponat”, będzie bezcenny.
Oczywiście, ja nie kwestionuję tego jaka cena się pojawia, po prostu dom aukcyjny nie znając dokładnej wartości mógł estymować właśnie na bazie cen rowerów takich osób jak Remco Evenepoel. I tak założyli, że dostaną co najmniej 2-krotnie tyle.
Contador swego czasu też wystawił na aukcji jeden ze swoich rowerów, bodajże był to biały S-works, też „poszedł” za grube pieniądze, ale 100 tys. Euro chyba nie osiągnął. Taki rower ma przede wszystkim wartość kolekcjonerską, a wiele teamów po sezonie pozbywa się części rowerów i nawet jeśli nie były po kraksach, to nawet jako rowery treningowe na pewno są porządnie skatowane. Ja takiego roweru bym nie kupił.