Thibau Nys (Baloise Glowi Lions) wygrał drugą rundę Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym 2025-2026. Belg okazał się najszybszy we francuskim Flamanville, wykorzystując pecha Jorisa Nieuwenhuisa (Ridley Racing Team) i mimo drobnego upadku szybko wrócił do walki. Na podium dołączyli do niego Lars van der Haar (Baloise Glowi Lions) oraz Cameron Mason (Seven Racing).
Tydzień po inauguracji w Taborze Puchar Świata przeniósł się do Flamanville. Lider klasyfikacji Thibau Nys wystartował w koszulce lidera, broniąc przewagi nad Laurensem Sweeckiem (Crelan – Corendon) i Jorisem Nieuwenhuisem. Na starcie pojawili się wszyscy czołowi zawodnicy, z wyjątkiem Mathieu van der Poela, który ogłosił, że do startów wróci dopiero w Namur.
Joris Nieuwenhuis ruszył z dalszej linii, przez co szybko został zamknięty w peletonie, ale zdołał przebić się do czołówki. Na drugim okrążeniu zaczęły się tworzyć pierwsze większe różnice. Joris Nieuwenhuis wykorzystał długie, szybkie odcinki i objął prowadzenie, narzucając wysokie tempo. Najpierw utrzymał się za nim tylko Thibau Nys, a wkrótce dołączyli Lars Van der Haar oraz Niels Vandeputte (Alpecin-Deceuninck Development Team).
W czołowej czwórce pojawiało się wiele prób odjazdu, wśród nich dwaj koledzy z jednej drużyny, Thibau Nys i Lars Van der Haar próbowali oderwać się od rywali, zmuszając Nieuwenhuisa do pościgu. Ten jednak skutecznie utrzymywał wysokie tempo i w połowie wyścigu zredukował stratę.
W tym czasie do ścisłej czołówki z impetem zbliżał się Cameron Mason. Brytyjczyk wyprzedzał kolejnych rywali, a po problemach mechanicznych Nysa udało mu się dołączyć do prowadzącej grupy. Różnice były minimalne, a do końca pozostawały trzy okrążenia. Zwolnione tempo na czele pozwoliło dołączyć Nielsowi Vandeputte’owi, a Lurens Sweeck zbliżył się do liderów.
Decydujący moment nastąpił, gdy Joris Nieuwenhuis poślizgnął się, spadł mu łańcuch i stracił kontakt z grupą. Thibau Nys wykorzystał to natychmiast, budując 8 sekund przewagi. Cameron Mason próbował go gonić, ale Belg powiększał różnicę. Chwilę później jednak sam Nys upadł na ciasnym zakręcie o 180 stopniach, co pozwoliło Masonowi i Van der Haarowi ponownie go dogonić. Na ponowne zgubienie rywali nie musiał długo czekać, odzyskał rytm i ponownie odjechał.
Belgowi nikt już nie zdołał oderać zwycięstwa, Cameron Mason nie był już w stanie zredukować straty, a Lars Van der Haar próbował jeszcze oderwać się od Brytyjczyka na ostatnim okrążeniu. Choć nie udało mu się uciec, Holender dzięki mocnemu finiszowi zdobył drugie miejsce za swoim zespołowym kolegą. Po zwycięstwach w Taborze i Flamanville Thibau Nys umacnia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z kompletem 80 punktów.
Wyniki Pucharu Świata w Flamanville 2025:
Results powered by FirstCycling.com









Myszki harcują kiedy Kota van de Poela nie ma..