Kurz opadły po emocjach związanych z niedawno przejechanym Il Lombardia sygnalizuje koniec sezonu i zasłużony odpoczynek dla wielu. Dla wielu, ale nie dla wszystkich, bo część śmiałków ruszyła do Chin, by być częścią ostatniego aktu sezonu World Tour – Tour of Guangxi.
Tour of Guangxi, w przeciwieństwie do większości pozostałych wyścigów tygodniowych zaliczanych do cyklu UCI World Tour, nie może pochwalić się bogatą historią. Ta sięga 2017 roku i pozostawiła po drodze trzy puste karty naznaczone odwołaniem wyścigu przez szalejącą wówczas pandemię Covid-19. Na szczęście od 2023 roku impreza odbywa się bez przeszkód i podobnie będzie w sezonie 2025.
Z uwagi na stosunkowo krótki okres istnienia, ciężko mówić o legendarnych jednostkach, które szczególnie upatrzyły sobie ten wyścig. W rozegranych dotychczas pięciu edycjach za każdym razem wygrywał ktoś inny. Trudno też mówić o tym, że mamy tu do czynienia z jakimś arcytrudnym wyścigiem. Lennert van Eetvelt (Lotto) przed rokiem triumfował w wyścigu dzięki skutecznej szarży podczas najtrudniejszego etapu zawodów.
Te wszystkie składowe nie oznaczają, że imprezy śledzić nie warto. Wręcz przeciwnie, bowiem dla wielu jest to okazja na podreperowanie dorobku na koniec sezonu, dla innych możliwość pokazania się, a dla jeszcze innych ostatni dzwonek do walki o nowy kontrakt.
Trasa
Etap 1. (14.10, wtorek): Fangchenggang-Fangchenggang (148,8km)
Zmagania otworzy dedykowany sprinterom etap wokół Fangchenggang. Rozgrywane na poziomie morza zmagania będą idealną okazją do aklimatyzacji dla kolarzy, którzy w zdecydowanej większości przylecieli na wyścig prosto z Europy.

Etap 2. (15.10, środa): Chongzuo-Jingxi (179,6km)
Drugiego dnia rozpocznie się rywalizacja w klasyfikacji generalnej, choć tym razem jeszcze nie będzie to kluczowy odcinek. Jedyna górska premia na National Road (7,7 km; 3,7%) jest bowiem oddalona od mety i powinna jedynie posłużyć do odsiania sprinterów, nie zaś tworzenia wielkich różnic.

Etap 3. (16.10, czwartek): Jingxi-Bama (213,5km)
W czwartek na kolarzy czeka zdecydowanie najdłuższy z etapów. Choć na profilu widać pewne pofałdowania, w rzeczywistości najprawdopodobniej będzie to kolejna okazja dla sprinterów na etapowy skalp.

Etap 4. (17.10, piątek): Bama-Jinchengjiang (176,3km)
Ciekawie zapowiada się odcinek, który został zaplanowany na piątek. Kilka ścianek sprawia, że będzie gdzie naciągać peleton, a lotna premia na podjeździe (800 m; 7,1%) oddalona od mety o niespełna 12 kilometrów pozwala wierzyć, że kolarze powalczą nie czekając na finisz.

Etap 5. (18.10, sobota): Yizhou-Nongla Scenic Area (165,8km)
Tradycyjnie już dla Tour of Guanxi, klasyfikacja generalna rozstrzygnie się w Nongla Scenic Area. Finałowa wspinaczka o długości 3,2 kilometra i średnim nachyleniu 7,3% rokrocznie była kluczowa dla losów wyścigu, zwłaszcza, że ostatnie 1200 metrów to aż 14,8% gradientu. Tim Wellens (2017), Gianni Moscon (2018), Enric Mas (2019), Milan Vader (2023), Lennert Van Eetvelt (2024)… Kto dołączy do listy triumfatorów na tym szczycie?

Etap 6. (19.10, niedziela): Nanning-Nanning (133,1km)
Na zakończenie ponownie do głosu powinni dojść sprinterzy. Na rundach wokół Nanning będzie czekała na nich jednak pewna przeszkoda – konkretnie pokonywany 5-krotnie podjazd o długości 1300 metrów i średnim nachyleniu aż 11,5%. Czy ktoś spróbuje porwać na nim grupę?

Faworyci
Wzorem lat ubiegłych losy klasyfikacji generalnej powinny się rozstrzygnąć na ostatnim podjeździe przedostatniego dnia, stąd wśród zawodników jeżdżących dobrze w górach należy upatrywać faworyta wyścigu. Nie będzie bronił tytułu Lennert Van Eetvelt (Lotto), który z powodu kontuzji pleców nie ściga się od lipca. W Chinach będzie miał się kto ścigać o najwyższe laury. W pierwszej kolejności na czoło listy wysuwają się Matthias Skjelmose (Lidl-Trek) i Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG). Obaj w tym sezonie spisywali się wyścigach tygodniowych bardzo przyzwoicie ale obu brakuje zwycięstwa, na które będą mieli ostatnią szansę. Jeśli mowa o całokształcie sezonu, to Duńczyk potrafił pokonać w tym sezonie Tadeja Pogacara podczas Amstel Gold Race, czy uplasować się zaraz poza podium podczas Mistrzostw Świata. Szwajcar w ostatnim czasie był skupiony na pomocy Isaacowi del Toro, ale bardzo chciałby sobie powetować niepowodzenie w rodzimym Tour de Suisse, którego nie ukończył.
Przerwać szwajcarsko – duńską sielankę spróbuje plejada bardzo mocnych zawodników. Mocnym akcentem zechce się pożegnać z obecnym pracodawcą Cian Uijtdebroeks (Team Visma-Lease a Bike), nawiązać do swoich najlepszych sezonów postara się Emmanuel Buchmann (Cofidis). Nie można także pominąć Aureliena Paret-Peintre (Decathlon AG2R La Mondiale). Francuz ma za sobą niezły sezon, ale nie postawił w nim kropki nad i w postaci zwycięstwa. O końcowy sukces powalczyć mogą także Pello Bilbao (Bahrain-Victorious), Roger Adrià (Red Bull – BORA – hansgrohe), Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG) czy Harold Martín López (XDS Astana Team).
W wyścigu zobaczymy dwóch Polaków. Będą to Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Stanisław Aniołkowski (Cofidis). Ten drugi bez wątpienia spróbuje powalczyć na płaskich etapach, a jego głównymi rywalami będą Paul Magnier (Soudal Quick-Step), Pavel Bittner (Team Picnic PostNL), Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe), Phil Bauhaus (Bahrain-Victorious), Steffen De Schuyteneer (Lotto), Max Kanter (XDS Astana Team), Fernando Gaviria (Movistar Team), Marijn van den Berg (EF Education – EasyPost) czy Paul Penhoët (Groupama-FDJ).
Transmisja
Prawa do transmisji wyścigu w Polsce posiada Eurosport. Transmisje z każdego etapu będzie można śledzić za pośrednictwem platformy HBO MAX w następujących godzinach:
- 1. etap: 6:35 – 8:30
- 2. etap: 7:05 – 9:20
- 3. etap: 7:05 – 9:20
- 4. etap 7:20 – 9:30
- 5. etap: 7:00 – 9:15
- 6. etap: 9:20 – 11:35
Lista startowa 6. edycji Tour of Guanxi:
Data powered by FirstCycling.com









