fot. Soudal Quick - Step

Ledwo zakończyły się Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025, a już przenosimy się na kolejną imprezę z zawodnikami i zawodniczkami w barwach reprezentacyjnych w roli głównej, czyli Mistrzostwa Europy w kolarstwie szosowym –  Drôme Ardèche 2025. W środę organizatorzy zaplanowali aż 6 konkurencji medalowych, albowiem samotnie z czasem zmierzy się cały przekrój kategorii wiekowych.

Oto nadszedł czas Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym, których gospodarzem będzie w tym roku francuskie Drôme Ardèche. Czempionat ten ma stosunkowo krótką historię, albowiem pierwsze krążki rozdano w 1995 roku, kiedy to rywalizowali tylko zawodnicy do lat 23. Z czasem dołączyli także juniorzy (2005), a od 2016 roku o medale na Starym Kontynencie walczy także elita.

Jeśli chodzi o jazdę indywidualną na czas to Polska może poszczycić się wieloma medalami. Srebro w elicie mężczyzn zdobył Maciej Bodnar (2017), identyczny krążek wśród orlików wywalczył Paweł Zugaj (2000). Brązową orliczką była w swojej karierze Marta Jaskulska (2020), która 2 lata wcześniej wywalczyła identyczny krążek także wśród juniorek. To właśnie w tej najmłodszej kategorii świętowaliśmy w przeszłości największe sukcesy – złota zdobywały bowiem Aleksandra Dawidowicz (2005) i Agnieszka Skalniak-Sójka (2015). Mistrzem Europy był także nasz junior w postaci Michała Kwiatkowskiego (2008), który rok wcześniej wywalczył srebro, a brąz wówczas zawisł na szyi Piotra Gawrońskiego. Czy w tym roku polski dorobek medalowy powiększy się o kolejne krążki w tej specjalności? Są ku temu szanse.

Program dnia
  • 09:30-10:40 – juniorki (12,2 km)
  • 10:45-12:25 – juniorzy (24 km)
  • 12:00-13:15 – orliczki (24 km)
  • 12:45-14:00 – orlicy (24 km)
  • 14:20-15:30 – elita kobiet (24 km)
  • 15:45-16:55 – elita mężczyzn (24 km)
Trasa

Na 5 z 6 kategorii wiekowych rywalizujących w środę, tj. wszystkich poza juniorkami, czeka 24-kilometrowa trasa pomiędzy Loriol-sur-Drôme a Étoile-sur-Rhône. Przejazd ten nie będzie specjalnie wymagający technicznie, a przez długi czas także i terenowo – aż do finału największą hopką będzie bowiem podjazd w Allex (400 m; 6,6%). Kluczem jest tu jednak zwrot „do finału”, albowiem ten będzie długim na 1100 metrów podjazdem o średnim nachyleniu 5,2%.

Mniej, bo jedynie 12,2 kilometra, przejadą juniorki, które wyruszą z wspominanego już Allex i przejadą dokładnie tymi samymi drogami w stronę Étoile-sur-Rhône, na których później swój bój o medale toczyć będą pozostałe kategorie wiekowe.

Pogoda

Po upalnych Mistrzostwach Świata pora przyzwyczaić się do nieco niższych temperatur, aczkolwiek te we Francji nie będą najgorsze. Juniorki zmagania rozpoczną przy około 14 stopniach Celsjusza, a w ciągu dnia słupki rtęci wskażą maksymalnie 19 takowych. Do tego powinno być słonecznie, aczkolwiek miejscami może nieco powiać – w porywach do około 35 km/h.

Faworyci rywalizacji elity mężczyzn

Daniem głównym środy będą zmagania z czasem 31 panów, wśród których jedynym Polakiem będzie Danny Van Der Tuuk. Z przejazdem biało-czerwonego nie można jednak wiązać większych nadziei, a oczy całej kolarskiej Europy będą zwrócone na największe gwiazdy w stawce. Przede wszystkim elektryzująco zapowiada się pojedynek między Remco Evenepoelem (Belgia) i Filippo Ganną (Włochy). Jeśli ten pierwszy wygra to zostanie on pierwszym w historii zawodnikiem, który będzie jednocześnie mistrzem olimpijskim, świata, kontynentu oraz krajowym jednocześnie. Z jednej strony szkoda, by koszulka była niewidoczna, z drugiej jednak byłby to naprawdę ciekawy precedens.

Wymieniłem Filippo Gannę jako głównego kontrkandydata dla Remco Evenepoela, ale na Włochu lista gwiazd się nie kończy. O najwyższe cele bić się bowiem będzie cały przekrój gwiazd europejskiego kolarstwa, w tym mistrz sprzed 2 lat Joshua Tarling (Wielka Brytania), najlepszy przed 3 laty Stefan Bissegger (Szwajcaria), triumfator z lat 2020-21 Stefan Küng (Szwajcaria), aktualny mistrz świata orlików Jakob Söderqvist (Szwecja) czy trzykrotny mistrz Europy orlików Alec Segaert (Belgia). Do listy gwiazd dopisać należy także takich kolarzy jak Mads Pedersen (Dania), Mathias Vacek (Czechy), Ethan Hayter (Wielka Brytania), Bruno Armirail (Francja), Daan Hoole (Holandia), João Almeida (Portugalia) czy Lorenzo Milesi (Włochy). Będzie się działo!

Faworytki rywalizacji elity kobiet

Przed panami swoje zmagania stoczą panie, a stawkę utworzy 30 zawodniczek. Murowaną faworytką do zdobycia złotego medalu jest świeżo upieczona mistrzyni świata Marlen Reusser (Szwajcaria), ale za jej plecami ciężko jednoznacznie wskazać, kto miałby zdobyć pozostałe medale. Po nieco nieudanym występie w Kigali podrażniona może być Anna Henderson (Wielka Brytania), z kolei w Rwandzie nie zaprezentowała się szykująca się wyłącznie do tego startu Christina Schweinberger (Austria). Niezwykle groźne w kobiecej stawce zawsze są Holenderki – tu pomarańczowych barw bronić będą Mischa Bredewold i Lieke Nooijen. Gospodarze mogą liczyć na Juliette Labous i Cédrine Kerbaol (Francja), groźne powinny być także Katrine Aalerud i Mie Bjørndal Ottestad (Norwegia), Vittoria Guazzini (Włochy), Eugenia Bujak (Słowenia) czy Lisa Klein (Niemcy).

Myślę, że czołowa „10” powinna być planem minimum dla mistrzyni Polski w tej specjalności, którą jest Agnieszka Skalniak-Sójka. O dobry wynik powalczy także Marta Lach.

Faworyci rywalizacji orlików

W związku z tym, że najlepszy w trzech ostatnich edycjach Alec Segaert w tym roku jedzie już w elicie, w której sprawdzi się także świeżo upieczony mistrz świata orlików Jakob Söderqvist, szansa na tytuł mistrza Europy otwiera się przed zawodnikami, którzy dotychczas nie stawali na najwyższym stopniu podium. Głównym faworytem wydaje się być duma gospodarzy, czyli Maxime Decomble (Francja), który niedawno wywalczył brąz w Kigali. Szyki trójkolorowemu pokrzyżować spróbują przede wszystkim Jonathan Vervenne i Matisse Van Kerckhove (Belgia), Matthias Schwarzbacher (Słowacja) czy Héctor Álvarez (Hiszpania). Wysoko zmagania zakończyć powinien także drugi z gospodarzy, czyli Arthur Blaise (Francja), a także tacy kolarze jak Mads Landbo (Dania), Adam Rafferty (Irlandia), Nicolas Milesi i Davide Donati (Włochy) czy Louis Leidert (Niemcy).

Biało-czerwone koszulki, a właściwie kombinezony, przyodzieją 7. zawodnik Mistrzostw Świata w tej konkurencji, czyli Mateusz Gajdulewicz (na co dzień Mazowsze Serce Polski) oraz mistrz Polski w tej kategorii wiekowej Konrad Waliniak (Voster ATS Team). Obu stać na naprawdę wiele, zatem warto trzymać mocno kciuki.

Faworytki rywalizacji orliczek

Murowaną faworytką do zdobycia złota w tej kategorii wiekowej będzie świeżo upieczona podwójna wicemistrzyni świata Viktória Chladoňová (Słowacja). Rewanż za występ w Kigali na kolarce zza naszej południowej granicy wziąć spróbują zdobywczyni brązu z tamtejszej rywalizacji Federica Venturelli (Włochy), a także obecne na czołowych pozycjach Justyna Czapla (Niemcy), Tabea Huys (Austria), Stina Kagevi (Szwecja) czy Paula Blasi (Hiszpania). Jeśli zaś chodzi o kolarki nieobecne w Rwandzie to największe szanse na sukces we Francji mają Anniina Ahtosalo (Finlandia) i Nienke Vinke (Holandia).

Polskę reprezentować będzie mistrzyni naszego kraju w tej konkurencji wśród orliczek, czyli Martyna Szczęsna (MAT Atom Deweloper Wrocław).

Faworyci rywalizacji juniorów

Najliczniejszą grupę na starcie środowych czasówek stanowić będą panowie do lat 19. Wśród aż 61 uczestników rywalizacji znajdziemy wielu ciekawych kolarzy, a głównym kandydatem do zdobycia złota będzie świeżo upieczony mistrz świata Michiel Mouris (Holandia). Gdyby wyniki w Drôme Ardèche ustalać na bazie rezultatów z Kigali, drugim najlepszym zawodnikiem z tamtejszej rywalizacji obecnym także we Francji jest Jan Jackowiak (UKS Copernicus Toruń CCC / Cannibal B Victorious), który bez wątpienia jest tu solidnym kandydatem do zdobycia medalu. Rywalami biało-czerwonego będą przede wszystkim Conor Murphy (Irlandia), Karl Herzog (Niemcy), Johan Eltoft (Dania), Thijs Wiersma (Holandia), Joonas Puuraid (Estonia) czy Nicholas Van der Merwe (Bułgaria).

W czołówce zakręcić mogą się także pozostali dwaj Polacy obecni w stawce, czyli Mikołaj Legieć (UKS Copernicus Toruń CCC / Cannibal B Victorious) oraz Marcin Włodarski (UKS Koźminianka Koźminek).

Faworytki rywalizacji juniorek

Jako pierwsze rampę startową opuszczą panie do lat 19, a najciekawsze w walce 51 kolarek będzie starcie między broniącą tytułu Paulą Ostiz (Hiszpania) a Megan Arens (Holandia), która to przed tygodniem ograła kolarkę z Półwyspu Iberyjskiego podczas Mistrzostw Świata zdobywając tęczową koszulkę. We Francji zobaczymy też 3. zawodniczkę z Kigali, którą była Oda Aune Gissinger (Norwegia). Polscy kibice nie obraziliby się jednak, gdyby w Drôme Ardèche skład podium był nieco inny niż w Rwandzie, a jego częścią była Maria Okrucińska (UKS Copernicus Toruń CCC / Grouwels-Watersley R&D). Głównymi rywalkami Polki, oprócz wyżej wymienionej trójki, będą Roos Müller (Holandia), Ida Dam Fialla (Dania) i Daniela Hezinová (Czechy).

Niezłego wyniku można spodziewać się także po pozostałej dwójce Polek. W okolicach czołowej „10” zakręcić powinna się Nadia Hartman (MAT Atom Deweloper Wrocław), na solidny rezultat liczyć może także jej klubowa koleżanka Anna Gaborska.

Transmisja

Zmagania elity zostaną pokazane w Eurosporcie 1 oraz w TVP Sport. Zaplanowany jest także live timing ze zmagań wszystkich kategorii dostępny pod tym linkiem.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025:

Poprzedni artykułMistrzostwa Europy 2025: Ogólna zapowiedź zawodów
Następny artykułTour de Langkawi 2025: Matteo Malucelli po raz trzeci
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Nie wiem czy na takiej trasie Ganna będzie miał w ogóle podjazd do Remco, chyba, że zmęczenie po MŚ da o sobie znać.

Bob
Bob

Remco raczej tu nie da nikomu szans , myślę ze ma głód po wyścigu ze startu wspólnego MS aby pokazać siłę na czasówce.

Ricky
Ricky

6 czasówek i ani jednej relacji w Eurosporcie.
Trzeba się będzie przeprosić z TVP (w likwidacji) Sport. Może i dobrze bo coś mi ostatnio na nerwy działają ci komentatorzy ES…

Ricky
Ricky

Wygląda na to, że ta trasa jest dużo łatwiejsza niż prezentują to oficjalne przekroje, więc nie jestem już taki pewien, że Filip nie ma szans 😉