Potwierdziły się plotki dotyczące Caleba Ewana. Australijczyk podpisał roczny kontrakt z INEOS Grenadiers.
Australijski sprinter dość nieoczekiwanie odszedł tuż przed sezonem z Team Jayco AlUla. Mający w swoim palmares ponad 60 zawodowych zwycięstw Caleb Ewan był łączony z brytyjskim INEOS Grenadiers, a te doniesienia dziś potwierdziła brytyjska drużyna.
– Caleb to jeden z najlepszych sprinterów swojego pokolenia. Liczę, że razem napiszemy świetny rozdział w historii INEOS Grenadiers. Przed nami dużo pracy, ale jesteśmy na to gotowi
– powiedział CEO ekipy, John Allert.
Australijczyk jest zadowolony z faktu, że szybko znalazł nowego pracodawcę:
– To dla mnie nowe i bardzo ekscytujące wyzwanie. W koszulce INEOS Grenadiers bardzo chcę wrócić do wygrywania dużych wyścigów, bo już długo na to czekam. Mam dopiero 30 lat i wierzę, że stać mnie jeszcze na wiele. Nie uzgodniliśmy jeszcze mojego kalendarza startów, ale liczę, że dojdziemy do konsensusu. Wiem, że zespół bardziej stawiał do tej pory na walkę o „generalki” wyścigów, ale na etapach sprinterskich zawodnicy świetnie się ustawiali. Tutaj widzę spory potencjał. Znam wielu kolarzy z nowej drużyny i myślę, że aklimatyzacja nie będzie problemem.
Caleb Ewan jest jednym z kolarzy, którzy mają na swoim koncie etapowe skalpy w trzech wielkich tourach. Jednak ostatni tego typu triumf miał miejsce prawie 4 lata temu podczas Giro d’Italia.










Ciekawy transfer. Jeśli ma zastąpić Vivianiego, to przed Calebem trudne, aczkolwiek możliwe do zrealizowania zadanie 🙂 Życzę powodzenia u boku Michała Kwiatkowskiego.