Zwycięstwami Fem van Empel (Jumbo-Visma) i Larsa van der Haara (Baloise Trek Lions) zakończyła się druga runda Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym, rozegrana w Maasmechelen. Holender i Holenderka na podium założyli koszulki lidera i liderki klasyfikacji generalnej cyklu.
Pierwsza belgijska runda Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym odbyła się w Maasmechelen, w okolicach byłej kopalni węgla Eisden. Trasa zmagań była wymagająca technicznie i fizycznie – kolarki i kolarze musieli pokonać liczne, błotniste pagórki. Dodatkowo na rundzie znalazł się sektor piasku i kilka bardzo błotnistych fragmentów.

Dominacji Fem van Empel ciąg dalszy
Najlepszy start w wyścigu elity kobiet zanotowały Marie Schreiber (Team SD Worx) oraz Fem van Empel (Jumbo-Visma). Mistrzyni świata szybko wysforowała się na czoło stawki i zaczęła jechać swój wyścig. Bez większych problemów pokonywała trudności przygotowane przez organizatorów, rozciągając tym samym przełajowy peleton.
W międzyczasie, na początku rundy, doszło do kraksy, w której ucierpiały Annemarie Worst (Cyclocross Reds), Manon Bakker (Crelan-Corendon) i Kristyna Zemanova (Brilon Racing Team MB). Wszystkie zawodniczki szybko wróciły jednak na rowery.
Po kilku minutach rywalizacji na drugiej pozycji znalazła się Ceylin del Carmen Alvarado z Alpecin-Deceuninck. Duet ten oderwał się od rywalek na wymagających technicznie odcinkach trasy, a na początku drugiej rundy Fem van Empel zostawiła w tyle swoją rodaczkę i rozpoczęła solową szarżę. Tymczasem na trzeciej pozycji utrzymywała się Aniek van Alphen (Cyclocross Reds), mająca kilka sekund przewagi nad pozostałymi zawodniczkami.
Na trzeciej z sześciu rund, z powodu defektu, Aniek van Alphen zdołała wyprzedzić jadącą do tej pory na drugiej pozycji Ceylin del Carmen Alvarado. Zawodniczka Alpecin-Deceuninck zdołała jednak szybko dołączyć do swojej rywalki.
Alvarado zdołała odskoczyć Van Alphen na półmetku rywalizacji, ale na piątym okrążeniu ponownie została doścignięta przez rywalkę – tym razem po błędzie na jednym z zakrętów i kraksie z tego powodu. Kolarka Alpecin-Deceuninck była w stanie odjechać od zawodniczki Cyclocross Reds i rozpoczynając ostatnią rundę miała nad nią 10 sekund przewagi. Ponad minutę wcześniej kreskę przecięła natomiast Fem van Empel.
Mistrzyni świata w dalszej części wyścigu zdołała jeszcze powiększyć swoją przewagę i sięgnęła po kolejne w tym sezonie zwycięstwo, umacniając się na pozycji liderki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Podium uzupełniły Ceylin del Carmen Alvarado i Aniek van Alphen.
Lars van der Haar wygrywa po pracy zespołowej
Zmagania elity mężczyzn znakomicie rozpoczął Niels Vandeputte (Alpecin-Deceuninck), który prowadził w wyścigu przez dużą część pierwszej rundy. W czołówce jechali także pozostali faworyci, jak Eli Iserbyt, Michael Vanthourenhout (Pauwels Sauzen-Bingoal), Kevin Kuhn (Tormans Cyclo Cross Team) czy Lars van der Haar i Thibau Nys (Baloise Trek Lions).
Na trudnych fragmentach w końcówce rundy przewagę nad rywalami zyskał inny z zawodników Baloise Trek Lions, Pim Ronhaar, do którego po chwili doskoczył mistrz Europy – Michael Vanthourenhout. Dwójka utrzymywała się na prowadzeniu praktycznie przez całe drugie okrążenie, ale za sprawą zaciętej pogoni, w której aktywny był między innymi Eli Iserbyt, została doścignięta. Na trzeciej z ośmiu rund wciąż prowadził Pim Ronhaar, jednak jego przewaga została zlikwidowana przez Iserbyta.
Na jednym z błotnistych podbiegów Belg z Pauwels Sauzen-Bingoal zaliczył upadek, jednak szybko podniósł się, dzięki czemu nie stracił swojej pozycji. Cały czas jechał on na drugim miejscu, podczas gdy w wyścigu prowadził Pim Ronhaar.
Przed sektorem piasku w czołówce znalazł się także Thibau Nys, jadący w koszulce lidera Pucharu Świata. Rozpoczynając czwarte okrążenie, dominującą siłą w czołówce była ekipa Baloise Trek Lions – oprócz Nysa, jechali w niej także wspomniany wcześniej Ronhaar, Van der Haar i Joris Nieuwenhuis.
Podopieczni Svena Nysa starali się wykorzystać przewagę liczebną, utrudniając Eliemu Iserbytowi pogoń za wciąż jadącym na pierwszej pozycji Pimem Ronhaarem. Na czwartej rundzie inicjatywę w wyścigu przejął Thibau Nys, który zyskał kika sekund przewagi nad spowalnianym przez Ronhaara Iserbytem.
Wszystko zjechało się jednak na półmetku zmagań, kiedy w czołowej piątce jechało aż czterech kolarzy Baloise Trek Lions! Na piątej rundzie nadeszła kolej Larsa van der Haara na dyktowanie tempa. Doprowadziło to do sporej selekcji, a z przodu – oprócz niego – zostali tylko Thibau Nys i Eli Iserbyt. Belg z Pauwels Sauzen-Bingoal stracił jednak kontakt z duetem Van der Haar-Nys na jednym z podbiegów. Po chwili mistrz Holandii samotnie jechał na prowadzeniu, a jego młodszy kolega został doścignięty przez drugą grupę.
Szczególnie wiele emocji wyścig dostarczył nam na szóstej rundzie, kiedy to na samotnym prowadzeniu utrzymywał się Lars van der Haar, kolejne błędy techniczne popełniał Eli Iserbyt, Michael Vanthourenhout wycofał się z wyścigu, a Laurens Sweeck zaliczył defekt…
To wszystko wykorzystał Thibau Nys, który przesunął się na drugą pozycję i gonił swojego zespołowego kolegę. Dwie rundy przed końcem zmagań w wyścigu prowadził Van der Haar, mający 14 sekund przewagi nad Nysem i ponad 20 nad Iserbytem, Vandeputte, Nieuwenhuisem oraz Felipe Ortsem (Burgos-BH), jadącym na bardzo dobrej, szóstej pozycji.
Eli Iserbyt nie zamierzał się jednak poddawać i przeskoczył do Thibau Nysa. Duet pościgowy podzielił się na ostatnim okrążeniu, gdy w kraksie ucierpiał Nys. Kosztowało go to nie tylko miejsce na podium, ale i prowadzenie w „generalce” Pucharu Świata. To trafiło bowiem do zwycięzcy wyścigu w Maasmechelen, Larsa van der Haara, który nie oddał wypracowanego wcześniej prowadzenia.
Drugie miejsce zajął Eli Iserbyt, a na trzeciej lokacie finiszował Laurens Sweeck. Dotychczasowy lider Pucharu Świata, Nys, zameldował się dopiero na siódmej pozycji.
Wyniki Pucharu Świata w Maasmechelen 2023:









