Po bardzo wyczerpującej wiośnie, ostatnie tygodnie Niki Terpstra spędził w domu, oddając się swojemu samochodowemu hobby i remontowi mieszkania. Mimo, iż do startów wrócił podczas Baloise Belgium Tour, razem z zespołem postanowił też nie startować w tegorocznym Tour de France.

Mimo doskonałych przygotowań, Tegoroczna wiosna nie była dla Holendra niezwykle udana. Oprócz zwycięstwa w Tour of Qatar, zdołał on uplasować się na drugich miejscach w Gent – Wevelgem i Ronde van Vlaanderen. Nie był to jednak jego szczyt marzeń, zważając na status obrońcy tytułu podczas Paryż – Roubaix. Teraz, wraz z szefostwem grupy Etixx – Quickstep, postanowił odpuścić Wielką Pętlę.

Razem z zespołem zdecydowaliśmy, że nie wezmę udziału w Le Tour. Mój tegoroczny program jest nieco inny niż zazwyczaj. Dzisiejsza decyzja była dla mnie bardzo trudna, ze względu na miejsce startu największego wyścigu na świecie. Dla mnie, Holendra, byłoby to coś wyjątkowego. Walkę o żółtą koszulkę na domowych szosach zapamiętałbym do końca życia. Czasem jednak musisz podejmować różne decyzje zważając tylko na swój program. – powiedział doświadczony specjalista od jazdy po bruku.

W związku z odpuszczeniem lipcowego wielkiego touru, 31 latka będziemy mogli oglądać na trasie Eneco Tour, a jego dalsze plany zostaną dopiero ustalone.

fot. etixx-quickstep.com